Sport

    Legia Warszawa - Arka Gdynia 1:3. Beznadziejna gra zespołu...

    Legia Warszawa - Arka Gdynia 1:3. Beznadziejna gra zespołu Besnika Hasiego

    Tomasz Biliński

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Legia Warszawa - Arka Gdynia 1:3. Beznadziejna gra zespołu Besnika Hasiego
    1/10
    przejdź do galerii

    ©Bartek Syta / Polska Press

    Arkadiusz Malarz po porażce z Górnikiem Łęczna tydzień temu stwierdził, ze zespół Legii Warszawa musi się obudzić, bo uciekają im wszystkie inne rozgrywki oprócz eliminacji Ligi Mistrzów. Do Wojskowych przekaz nie dotarł. Jak zawodzili w krajowych rozgrywkach, tak zawodzą dalej. W szóstej kolejce Lotto Ekstraklasy przegrali u siebie z Arką Gdynia 1:3.
    Gospodarze w pierwszej połowie grali jakby brakowało im werwy, chęci do biegania. Goście wręcz przeciwnie. Po dobrym starcie sezonu przed spotkaniem przy Łazienkowskiej zajmowali czwartą pozycję, z trzema wygranymi i dwoma przegranymi na koncie. Od początku sobotniego starcia pokazali, że bilans to nie przypadek.

    Na prowadzenie wyszli już w szóstej minucie. Po wydawało się zmarnowanej akcji piłkę wyprowadzał sprzed własnego pola karnego Kasper Hamalainen.
    Stracił ją w prosty sposób. Ta następnie odbijała się od piłkarzy obu drużyn jak we flipperze i trafiła pod nogi Marcusa da Silvy. 32-letni Brazylijczyk bez problemu pokonał Malarza, zdobywając swoją trzecią bramkę w tym sezonie.

    Wprawdzie legioniści mieli kłopoty z konstruowaniem akcji, ale wcześniej i chwilę później też mieli swoje okazje. Problem w tym, że byli nieskuteczni albo brakowało im szczęścia. Jak w drugiej minucie, gdy po dośrodkowaniu o mały włos Dawid Sołdecki nie strzelił samobójczego gola. Piłka trafiła w wypożyczonego z Legii do Arki Konrada Jałochę. Kilka minut później po rzucie rożnym dośrodkowanie przedłużył Aleksandar Prijović i centymetrów zabrakło Stojanovi Vranjesowi, by strącić ją do bramki gości.

    Skuteczności nie brakowało za to zespołowi Grzegorza Nicińskiego. Niespełna kwadrans po pierwszej bramce da Silva zrobił rajd prawym skrzydłem, dośrodkował w pole karne, piłkę przed nie wystawił były legionista Dariusz Zjawiński i mocnym kopnięciem po ziemi Malarza pokonał Adam Marciniak. Tor lotu piłki minimalnie jeszcze zmienił Maciej Dąbrowski.

    Besnik Hasi jak zapowiadał, tak zrobił. Do gry wystawił zupełnie inny skład niż w pierwszym starciu o fazę grupową Ligi Mistrzów przeciwko Dundalk (2:0). W wyjściowej jedenastce został tylko Malarz. Poza nim mecz z Arką zaczęli trzech piłkarzy, którzy weszli na boisko w środę - Michał Kopczyński, Michaił Aleksandrow i Aleksandar Prijović. Aż sześciu zawodników z tamtego spotkania odpoczywało - Michał Pazdan, Łukasz Broź, Tomasz Jodłowiec, Thibault Moulin, Michał Kucharczyk i Nemanja Nikolić.

    Albańczyk próbował ratować sytuację w przerwie, ale w kolejnym spotkaniu (biorąc pod uwagę także eliminacje Ligi Mistrzów) wygląda na to, jakby nie potrafił wpłynąć na drużynę. Do gry wprowadził Guilherme. Powrót Brazylijczyka to jedyny pozytyw sobotniego wieczoru. Miesiąc temu, w rewanżowej potyczce drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów przeciwko Zrinjskiemu Mostar doznał kontuzji barku. Prognozy były kiepskie, mówiło sie nawet o dwóch miesiącach przerwy. Wrócił szybciej, zastępując słabego (nie tylko) tego dnia Jakuba Rzeźniczaka.

    Guilherme obrazu gry nie zmienił (choć paroma rajdami pokazał, że przerwa w grze nie odbiła się za bardzo na jego formie), tak samo jak bardziej ofensywne ustawienie (Legia zaczęła grać praktycznie trójką w obronie, jedynie częściej cofał się Aleksandrow). Zamiast tego Arka dalej robiła swoje. W 58. minucie Marciniak strzelił swojego drugiego gola. Tym razem da Silva dośrodkował z rzutu rożnego, a pomocnik bez problemu znalazł miejsce między legionistami, by uderzyć piłkę głową.

    To przelało czarę goryczy kibiców gospodarzy. Wprawdzie już wcześniej wyrażali swoje niezadowolenie, ale po trzecim golu litości nie miał cały stadion. Piłkarzy szybko odpowiedzieli bramką zdobytą przez podejmującego w sobotę w większości złych decyzji Hamalainena.

    Załamany postawą legionistów był chyba także prezes i współwłaściciel klubu Bogusław Leśnodorski. Pod koniec spotkania napisał na Twitterze: "Kilku piłkarzy nie może grać już w tej drużynie".

    Natomiast wszystkim bez wyjątku zadrżało serce chwilę później, gdy w akcji Arki Dąbrowski zderzył się z Malarzem. W efekcie bramkarz Legii padł nieprzytomny na murawę. Do siebie doszedł dopiero po kilku minutach i pomocy lekarzy.

    Dla Legii to druga ligowa porażka w sezonie i czwarty mecz u siebie bez zwycięstwa. Mistrz Polski tym samym spadł na 11. miejsce w tabeli. Natomiast Arka przynajmniej do niedzielnego popołudnia została liderem Lotto Ekstraklasy. Przy okazji przełamała fatalną passę na stadionie Legii. Wcześniej rozegrała przy Łazienkowskiej 12 meczów, z których 10 przegrała i dwa zremisowała.

    Przed Legią kolejny szalenie ważny mecz nie tylko w tym sezonie, ale i roku - rewanż z Dundalk. Jeśli mistrz Polski nie roztrwoni wygranej 2:0 w Dublinie, zagra w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Spotkanie we wtorek o godz. 20.45.

    Legia Warszawa - Arka Gdynia 1:3 (0:1)

    Bramki: Hamalainen 62 - da Silva 6, Marciniak 19, 58

    Legia: Malarz - Wieteska, Dąbrowski, Rzeźniczak (46. Guilherme), Brzyski - Aleksandrow, Hamalainen, Kopczyński, Vranjes (68. Odjidja-Ofoe) - Niezgoda (75. Szymański), Prijović, Aleksandrow. Trener: Besnik Hasi

    Arka: Jałocha - Zbozień, Marcjanik, Sołdecki, Warcholak - Łukasiewicz, Marciniak - da Silva (85. Błąd), Szwoch, Bozok - Zjawiński (68. Siemaszko). Grzegorz Niciński

    Żółte kartki: Kopczyński

    Widzów: 16 529

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      puścili mecz ...

      b (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Liga Mistrzów to priorytet . Na Arce odegrają sie w rewanżu w Gdyni .

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Tabela Ekstraklasy

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Gry On Line - Zagraj Reklama