Sport

    Marek „Punisher” Piotrowski - wojownik i artysta sztuki...

    Marek „Punisher” Piotrowski - wojownik i artysta sztuki walki

    Anita Czupryn

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Marek Piotrowski: Walkę o życie toczę każdego dnia. O powrót do pełnej sprawności

    Marek Piotrowski: Walkę o życie toczę każdego dnia. O powrót do pełnej sprawności ©Tomasz Hołod

    Mówią o nim: „Był i wciąż jest moim idolem”. Przyznają, że w młodości swoje pokoje mieli wytapetowane plakatami z jego zdjęciem. Mówią: niezwyciężony. Wojownik. Nauczyciel. Mistrz. Żywa legenda. Marek Piotrowski
    Marek Piotrowski: Walkę o życie toczę każdego dnia. O powrót do pełnej sprawności

    Marek Piotrowski: Walkę o życie toczę każdego dnia. O powrót do pełnej sprawności ©Tomasz Hołod

    Nie trzeba szukać pretekstu, aby pisać o Marku Piotrowskim, 9-krotnym mistrzu świata w kick-boxingu, a jakby tego było mało, to i karatece z czarnym pasem, i bokserze, który stoczył 21 zawodowych walk bokserskich i żadnej nie przegrał. O sportowcu, którego pokochali kibice - i nie tylko kibice - na całym świecie.

    Ale ten pretekst wydarzył się właśnie w sposób naturalny. Oto kilka dni temu, po przegranym z Niemcami meczu o trzecie miejsce na igrzyskach olimpijskich w Rio, Piotr Wyszomirski, bramkarz reprezentacji Polski w piłce ręcznej, udzielając dziennikarzowi TVP nasyconego nieprawdopodobnymi wręcz emocjami wywiadu powiedział: „Przychodzi w życiu człowieka czas, kiedy dźwiga krzyż naciągnięty bólem, cierpieniem, niespełnionymi marzeniami, brakiem radosnych perspektyw. Często ten krzyż go przygniata, ciężko jest wtedy wstać, znaleźć sens dalszej egzystencji. Ale ja ci mówię, wstań i walcz. To twoje życie, twój największy skarb”.

    Wyszomirski na swoim profilu na Facebooku napisał, że „to słowa wielkiego wojownika i mojej wielkiej inspiracji - pana Marka Piotrowskiego, 9-krotnego mistrza świata w kick boxingu, mistrz świata amatorów, zdobywcy Pucharu Świata”. I zwrócił się do Marka Piotrowskiego bezpośrednio: - Panie Marku, jest pan niesamowitą osobą, posiadającą wielką mądrość życiową! Poznajcie historię Pana Marka oglądając film na YouTube, pt. „Wojownik”! Kłaniam się nisko i przepraszam, że nie powiedziałem, że cytuję pana! Niech się pan stanie inspiracją dla innych ludzi!”

    Historia Marka Piotrowskiego była już wielokrotnie opisywana. Jacek Bławut w 2007 roku nakręcił o nim film pt. „Wojownik”. Znalazły się w nim liczne relacje świadków, zawodników, przeciwników, fragmenty największych walk, jakie Piotrowski stoczył w Ameryce z niezwyciężonymi mistrzami kick-boxingu, a także sceny, w których mama Marka Piotrowskiego czyta listy, jakie syn pisał do domu zza oceanu. Listy niezwykle intymne, chwytające za serce, zmuszające do pogłębionej refleksji. Nad życiem. Nad istotą człowieczeństwa. Nad życiowymi wyborami, w których każdemu z nas przydarzają się momenty chwały i momenty porażek.

    Marek Piotrowski był idolem facetów mojego pokolenia - pokolenia czterdziestolatków, zafascynowanych filmami z Bruce’em Lee i innymi mistrzami sztuk walki. Ale to tylko część prawdy. Drugą, być może istotniejszą część wskazał właśnie Piotr Wyszomirski - wciąż jest inspiracją. Dla nas wszystkich, którzy każdego dnia, a czasem nawet po kilka razy dziennie zmagamy się z opresyjnym życiem.

    Dzwonię do Marka Piotrowskiego, który od 2002 roku, odkąd wrócił do Polski, mieszka w swojej rodzinnej miejscowości Dębe Wielkie. Co dziś robi? Jak żyje? Już na początku rozmowy ostrzegł mnie, że ma trudności z mową, proponuje kontakt przez mejla. 8 lat temu, w filmie „Wojownik” Marek Piotrowski powiedział, że nigdy oficjalnie nie zakończył swojej sportowej kariery. Powiedział, że chciałby jeszcze stoczyć bitwę, która byłaby ważna dla niego.

    18 sierpnia 1988 roku Marek Piotrowski ma 24 lata i właśnie wylatuje z kraju. W kieszeni ma 70 dolarów. Na warszawskim Okęciu żegna się z rodzicami. Jego mama powie później: „Zostawił tu wszystko co kochał”. On żegna ją słowami: „Będę mistrzem świata zawodowców”. Czy czasem sięga jeszcze pamięcią do tamtego dnia? Jak mówi, leciał do Stanów po tytuł, który był konsekwencją jego drogi. W Polsce zdobył już wszystko. Ale zdobywanie tytułów nie było jego celem. Celem, jak powie, było doskonalenie własnych umiejętności. Marek leci do Chicago na zaproszenie Andrzeja Janusza, który zostaje jego pierwszym menadżerem. Rozpoczyna treningi, czeka na moment i on się nadarza 1 października tego samego roku - pierwsza walka z Bob’em Handeganem, którego nokautuje w czwartej rundzie. Dwa miesiące później kolejna walka - z Neil’em Singeltonem i znów zwycięstwo Marka. I kolejne walki, i kolejne zwycięstwa. Chicagowska Polonia szaleje. Marek staje się ich bożyszczem. Po każdej z walk wstają, w uniesieniu śpiewają mu „Jeszcze Polska nie zginęła” i „Sto lat”. Cały zawodowy świat boksu i kick-boxingu otwiera oczy ze zdumienia - kim jest ten Marek Piotrowski, o którym nikt wcześniej nie słyszał? Ludzie, którzy oglądali jego walki niezmiennie mówią, że niewiele sobie robił z tych zachwytów i aplauzów. Piekielnie skoncentrowany, z ogromną determinacją wykonywał swoje: trenował, walczył, za każdym razem doprowadzając swój kunszt na coraz wyższe poziomy.

    Nadchodzi moment, w którym staje do walki o tytuł mistrza Stanów Zjednoczonych organizacji PKC, z niepokonanym dotychczas Rick’iem Roufusem, Roufus był wręcz uwielbiany przez młodych Amerykanów: bożyszcze, celebryta, gwiazdor, przegrywa, nie potrafi zrozumieć, co się stało. Pozostaje w szoku. Oto, Polak, emigrant odbiera mu tytuł, detronizuje go. Marek Piotrowski zaczyna być obsypywany propozycjami walk. Walczy tylko z najlepszymi.
    1 3 4 »

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      dziekuje

      emigrant (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Panie Marku dziekuje za piekne i szczere slowa, bede tutaj wracac.. obiecuje.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      prawdziwy wojownik

      jacek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      szacunek Panie Marku, powrotu do zdrowia życzę !

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Niesamowity Człowiek

      Wittorio (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      Niesamowity Człowiek. To jest właśnie idol, mentor, wzór. Z takim człowiekiem powinna rozmawiać telewizja każdego dnia. Każdy film w każdym kinie powinien być poprzedzony rozmową z p. Markiem...rozwiń całość

      Niesamowity Człowiek. To jest właśnie idol, mentor, wzór. Z takim człowiekiem powinna rozmawiać telewizja każdego dnia. Każdy film w każdym kinie powinien być poprzedzony rozmową z p. Markiem Piotrowskim. Może wtedy w Polsce będzie normalnie. To nieprawdopodobne, że jeszcze żyją tacy wspaniali ludzie. Po takim wywiadzie, aż chce się żyć. Wielkie Pozdrowienia i Szacunek - p. Marku.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wracaj do zdrowia, mistrzu

      Fan Punishera (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6

      Bardzo dobry materiał. Zróbcie tylko prawdziwą korektę, bo tekst jest arcyciekawy, ale roi się od wszelakich błędów i wygląda na pisany przez totalnego amatora.

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Tabela Ekstraklasy

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Gry On Line - Zagraj Reklama