Sport

    Tour de Pologne. Dramat Marka Rutkiewicza, niesamowity...

    Tour de Pologne. Dramat Marka Rutkiewicza, niesamowity sprint Fernando Gavirii

    Arlena Sokalska

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    W „świątyni sprintu” wygrał Fernando Gaviria
    1/20
    przejdź do galerii

    W „świątyni sprintu” wygrał Fernando Gaviria ©Sylvia Dabrowa

    W „świątyni sprintu” wygrał Fernando Gaviria, kolarz okrzyknięty następcą Marka Cavendisha. Kolumbijczyk jest kolejnym po Davide Martinellim liderem z ekipy Etixx-Quick Step. Z wyścigu musiał wycofać się lider reprezentacji Polski Marek Rutkiewicz.
    Koleny krótki (tylko 153 km) etap z Tarnowskich Gór do Katowic sprawił, że peleton nie odpuszczał od startu do mety. Przez ponad 20 pierwszych kilometrów grupa pędziła aż 60 km na godzinę. Rzecz jasna, o uformowaniu się jakiejkolwiek ucieczki nie było mowy, choć szarpało wielu zawodników. W pewnym momencie w odjazd poszli nawet tak klasowi zawodnicy jak Michał Kwiatkowski (Sky) i Bob Jungels (Etixxx-Quick Step), najlepszy młodzieżowiec tegorocznego Giro d’Italia czy niezwykle utalentowany Brytyjczyk jeżdżący w australijskiej ekipie Orica-BikeExchange, Simon Yates.

    Peleton jednak nie odpuszczał i kasował kolejne odjazdy. W końcu odpuszczona została piątka zawodników Bakhtiar Kozhatayev, Marcel Aregger IAM Cycling, Jonas Koch (Verva ActiveJet), Arkadiusz Owsian (CCC Sprandi Polkowice) i Dariusz Detko (Polska). Jeszcze przed startem etapu dyrektor sportowy „Pomarańczowych”, Piotr Wadecki zapewniał, że jego ekipa zrobi wszystko, by włączyć się w walkę o koszulkę najlepszego górala, którą team zdobył na pierwszym etapie. Jeśli Jarosławowi Maryczowi lub Maciejowi Paterskiemu nie uda się zabrać w ucieczkę, będzie próbował Owsian. I tak się właśnie stało. Jednak kluczowe dla losów koszulki w kolorze ciemnoróżowym (tzw. magenta) będą kolejne etapy, zwłaszcza sobotni z metą w Zakopanem i niedzielny w Bukowinie.

    Wielki dramat na etapie przeżył lider reprezentacji Polski Marek Rutkiewicz. Wicemistrz Polski, weteran Tour de Pologne, w tym roku jest w świetnej formie, więc bardzo liczył na dobre miejsce w klasyfikacji generalnej. Niestety, w środę wciąż odczuwał skutki upadku na warszawskich ulicach i musiał wycofać się z rywalizacji.

    Tymczasem w peletonie nie ustają dywagacje, kto ma szanse wygrać tegoroczny Tour de Pologne. zwłaszcza, że kandydatów nie brakuje. Wiadomo, że bardzo poważnie podszedł do wyścigu Bart De Clercq (Lotto Soudal), który rok temu przegrał z Ionem Izagirre zaledwie o 2 sekundy. Wśród faworytów wymieniany jest też Luksemburczyk Bob Jungels, Diego Ulissi (Lampre-Merida), włoski specjalista od wygrywania etapów na Giro d’Italia, Kostarykańczyk Andrey Amador, który lideruje bardzo silnej ekipie Movistar. Można się spodziewać, że mocny będzie Nicolas Roche (Sky), zaś forma Michała Kwiatkowskiego jest zagadką - chyba nawet dla niego. - Jadę bardziej głową niż nogami - deklaruje były mistrz świata.

    Wielką zagadką jest też dyspozycja Rigobergto Urana (Cannondale-Drapac), wicemistrza olimpijskiego z Londynu, który od Giro nigdzie nie startował. Z kolei czarnym koniem może być Primož Roglič (Lotto NLJumbo), były skoczek narciarski, który po poważnej kraksie zmienił dyscyplinę - i jak sam mówi - jest chyba lepszym kolarzem, niż był skoczkiem. Roglič nosi dziś na szyi srebrną miniaturkę nart i mały rowerek - na znak przywiązania do obydwu dyscyplin i nie może się doczekać dnia, w którym peleton dotrze do Zakopanego, gdzie będzie mógł - tym razem z dołu - znów zobaczyć Wielką Krokiew.

    Ale na razie na kolarzy czeka bardzo klasykowy etap z Zawiercia do Nowego Sącza. To aż 228 km ścigania, z trudnym podjazdem niewiele kilometrów od mety.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      świątynia

      Kibol (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

      Co to za świątynia sprintu,jak finisz jest z górki?Niech zrobią metę na zeskoku wielkiej krokwi to dopiero będzie świątynia sprintu.

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Tabela Ekstraklasy

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Gry On Line - Zagraj Reklama