Wisła to mój drugi dom

    Wisła to mój drugi dom

    Bartosz Karcz

    Aktualizacja:

    Dziennik Polski 24

    Radosław Sobolewski (z lewej) i Marek Zieńczuk w Wiśle Kraków zdobyli razem trzy tytuły mistrza Polski
    1/2

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©fot. Andrzej Banaś

    Rozmowa. MAREK ZIEŃCZUK, były piłkarz „Białej Gwiazdy” i Ruchu, w piątek będzie kibicował... 40-latkowi
    - 15 maja rozegrał Pan ostatni mecz w ekstraklasie w barwach Ruchu i zakończył karierę. Co teraz porabia Marek Zieńczuk?

    - Cały czas jestem przy futbolu. Pracuję z juniorami Lechii Gdańsk. Jest duża satysfakcja, jestem zadowolony z nowego zajęcia. Powoli będę robił wszystkie kursy trenerskie. Odnajduję się w życiu po zakończeniu kariery piłkarskiej.

    - W przyszłości będzie Pan chciał pracować z młodzieżą, czy widzi się Pan w seniorskim futbolu?


    - Mam ambicje, żeby zaistnieć w dorosłej piłce, ale zobaczymy jak to się wszystko potoczy, ile zostanie pasji, zapału i chęci, żeby realizować się w zawodzie trenera. Tak naprawdę dopiero zaczynam i póki co, zapał jest ogromny. Mam nadzieję, że to z czasem nie zgaśnie.

    - W piątek dwa Pańskie byłe kluby - Ruch i Wisła zagrają ze sobą. Pana zaskoczyły informacje, jakie pojawiły się ostatnio o sytuacji w klubie z Chorzowa?

    - Nie do końca. Dopiero pół roku temu skończyłem grać w piłkę, więc jestem na bieżąco. Te wszystkie rzeczy dotyczyły również mnie, bo spędziłem w Chorzowie sześć lat. Wszyscy chyba wiedzą, że Ruch od dłuższego czasu borykał się z problemami. Na boisku jakoś to wyglądało i szło do przodu. Teraz jednak wszystko się skumulowało, bo nie dość, że są problemy pozaboiskowe, to jeszcze Ruch jest ostatni w tabeli ekstraklasy.

    - Gorącym tematem są obecnie podwójne umowy, zawierane przez Ruch z piłkarzami. Pan również miał tak skonstruowany kontrakt?

    - Chyba wszystkich to dotyczyło. Nie było zresztą wyjścia, bo taka była polityka klubu. Tylko, że jedno to jest polityka, a drugie realizacja tego, co jest zapisane w umowach. Te ostatnie trzeba po prostu respektować. Ja mogę powiedzieć jak to wyglądało w moim przypadku. Na koniec kariery mieliśmy z prezesem Dariuszem Smagorowiczem dżentelmeńską umowę i z tych rzeczy, które mi obiecał, wywiązał się w stu procentach. W tym momencie pozostały jeszcze premie do wypłacenia, ale terminy płatności tych zobowiązań dopiero teraz się zbliżają. Będę chciał odzyskać te pieniądze, ale jeszcze raz chcę podkreślić, że w chwili rozstania z Ruchem, klub wywiązał się ze wszystkich obietnic w stosunku do mnie. Oczywiście przez sześć lat, jakie spędziłem w Chorzowie, były różne perypetie, ale skoro na koniec wszystko zostało załatwione tak, jak trzeba, to nie mogę złego słowa powiedzieć o Ruchu.

    - Mówi Pan, że problemy organizacyjne Ruchu nie do końca Pana zaskakują, a czy tak samo jest w przypadku ostatniego miejsca w tabeli „Niebieskich”?

    - Przede wszystkim ubolewam nad tym, że tak jest. Wciąż jest w Ruchu wielu moich kolegów. Życzę Ruchowi, żeby utrzymał się w ekstraklasie, bo teraz trudno nawet myśleć o innych celach. Na pewno jest to cały czas w znacznym stopniu młody zespół i przychodzi chłopakom płacić frycowe. Mimo tego uważam, że w wielu przypadkach wyniki Ruchu nie do końca odpowiadają stylowi. Dla mnie to absolutnie nie jest najgorsza drużyna ekstraklasy. Piłka bywa jednak okrutna, a czasami potrzeba w niej trochę wyrachowania i zwykłego szczęścia. Tego Ruchowi na pewno brakuje.

    - W pewnym momencie sezonu to Wisła była w takiej sytuacji w tabeli, jak Ruch. To było dla Pana większym zaskoczeniem?

    - To było dla mnie bardzo duże zaskoczenie, ponieważ uważam, że dopiero obecna pozycja Wisły w tabeli jest bliższa jej poziomowi. Moim zdaniem „Biała Gwiazda” ma bardzo mocną pierwszą jedenastkę. Może nawet dwunastu, trzynastu zawodników. Problem polega na tym, że jak wypada kilku podstawowych graczy, to rodzą się poważniejsze kłopoty. Cieszę się jednak, że Wisła się podniosła, że poprawia swoją pozycję w tabeli. Nie będę również ukrywał, że moja radość jest tym większa, że to Radek Sobolewski objął stery w drużynie. Tak jak zawsze całym sercem byłem za Wisłą, tak w tym momencie moje serce bije dla niej podwójnie.

    - Skoro poruszył Pan temat Radosława Sobolewskiego. Wszyscy pamiętamy, jak charakternym piłkarzem był. Myśli Pan, że ta cecha pomoże mu zrobić dużą karierę trenerską?

    - Radek ma więcej cech, które pomogą mu w pracy trenerskiej, nie tylko ten jego legendarny charakter. Przede wszystkim jest osobą świetnie zorganizowaną i przykładającą się bardzo mocno do swoich obowiązków. To jest taki typ człowieka, że jeśli za coś się bierze, to robi to nie na sto, a na 120 procent. Mocno trzymam za niego kciuki i mam nadzieję, że szczęście nie będzie go opuszczało. Ma wsparcie drużyny, w której wciąż grają jego koledzy z boiska, którzy swoim autorytetem też mu pomagają. Mam nadzieję, że władze Wisły postanowią dać mu większą szansę i nie będzie prowadził zespołu tylko do zimy, ale dostanie czas na wykazanie się przynajmniej do końca całego sezonu. Może z tego urodzić się coś bardzo ciekawego.

    - Jak określiłby Pan szanse w piątkowym starciu Ruchu z Wisłą? Krakowianie ostatnio prezentują się lepiej, ale sam Pan pamięta, że „Białej Gwieździe” rzadko w Chorzowie grało się łatwo.

    - To prawda, ale przeszłość trzeba oddzielić grubą kreską, a na dzisiaj faworytem tego meczu jest Wisła. Boisko jednak wszystko zweryfikuje i może wyjdzie z tego np. remis. Ja Wiśle życzę awansu do ósemki, a Ruchowi utrzymania. Jedna i druga drużyna w piątek będzie potrzebowała punktów i obie strony będą chciały zakończyć udanie rok.

    - Ruch ma ostatnio problem z organizacją gry obronnej. Myśli Pan, że Wisła może to wykorzystać?

    - Może, ale nie zapominajmy, że Ruch też jest silny z przodu. Patryk Lipski ostatnio się przebudził, napastnicy strzelają bramki. Wydaje mi się, że będzie bardzo ciekawy mecz, bo z drugiej strony jest np. Rafał Boguski, który dawno nie prezentował tak wysokiej formy. Jest Paweł Brożek. Zapowiada się zatem niezwykle interesujące starcie. Mnie wypada tylko powiedzieć tyle, żeby wygrał lepszy.

    - Czyli ma Pan rozdarte serce?

    - Nie chcę nikogo faworyzować, ale skoro padło już to pytanie, to nie będę ukrywał, że Kraków i Wisła to zawsze był mój drugi dom po Gdańsku. I zawsze gdy patrzę w tym kierunku, serce bije mi mocniej. A w tym tygodniu to nawet nie wypada mi inaczej powiedzieć, bo skoro Radek Sobolewski skończył we wtorek 40 lat, to nie mogę mu po prostu nie kibicować...

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Zieniu z nami kibicami

      EmTS (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Zieniu jesteś w porządku , wracaj do Wisły w roli trenera lub skauta, drzwi masz w Krk otwarte . Wszystkiego dobrego !!

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Tabela Ekstraklasy

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Gry On Line - Zagraj Reklama