Sport

    WTA Eastbourne. Przegrany na raty mecz Radwańskiej, czy...

    WTA Eastbourne. Przegrany na raty mecz Radwańskiej, czy Polka zdąży z formą na Wimbledon...

    Hubert Zdankiewicz

    Sportowy24

    Aktualizacja:

    Sportowy24

    Agnieszka Radwańska w końcu wkroczyła na trawę, ale oblała już pierwszy test. W rozpoczętym w środę, przerwanym przez deszcz i dokończonym w czwartek meczu drugiej rundy turnieju w Eastbourne Polka przegrała 6:7(1), 1:6 z Amerykanką Lauren Davis. To był jej pierwszy i ostatni sprawdzian przed rozpoczynającym się w poniedziałek wielkoszlemowym Wimbledonem, którego faworytką (przynajmniej według bukmacherów) jest wracająca na korty po ataku nożownika i rehabilitacji, Czeszka Petra Kvitová.
    Rozpoczynający się w najbliższy poniedziałek wielkoszlemowy Wimbledon nie ma zdecydowanej faworytki w rywalizacji pań - taka sytuacja nie zdarza się często. To szansa dla zawodniczek, które jeszcze tu nie wygrały. Podobnie było w 2013 r., faworytki szybko wówczas poodpadały, a w czołowej czwórce znalazły się Francuzka Marion Bartoli (wygrała), Niemka Sabine Lisicki (grała w finale), Belgijka Kirsten Flipkens i nasza Agnieszka Radwańska. Nie brak było wówczas opinii, że drugiej takiej szansy na zwycięstwo w Londynie Polka może już nie dostać.

    Niesłusznie, bo mogłaby dostać w tym roku, gdy na starcie zabraknie Amerykanki Sereny Williams (jest w ciąży) i wracającej po dopingowej wpadce i dyskwalifikacji Rosjanki Marii Szarapowej (miała grać w eliminacjach, ale wycofała się z powodu kontuzji). Mogłaby, gdyby nie to, że forma naszej najlepszej tenisistki to jedna wielka niewiadoma.

    Początek roku Radwańska miała słaby, czego efektem był spadek w rankingu WTA, a jego środek - wręcz katastrofalny. Głównie z powodu kłopotów ze zdrowiem, które zmusiły ją do opuszczenia turniejów w Madrycie i Rzymie. Zagrożony był nawet w pewnym momencie jej występ w Roland Garros. Ostatecznie zagrała w Paryżu, ale udało jej się przebić tylko do trzeciej rundy.

    Krakowianka miała odbić sobie kiepskie wyniki na kortach ziemnych po Roland Garros, gdy zaczyna się część sezonu na jej ulubionej trawie. Wtedy jednak znów dopadły ją problemy ze zdrowiem i w efekcie nie zagrała w Den Bosch i Birmingham.

    Ostatecznie wróciła na kort dopiero w Eastbourne, gdzie w środę zmierzyła się z Amerykanką Lauren Davis. Początkowo mecz miał się odbyć we wtorek, ale padający deszcz kompletnie sparaliżował tego dnia plan gier. Długie oczekiwanie wpłynęło najwyraźniej niekorzystnie na dyspozycję serwisową obu tenisistek, bo cztery pierwsze gemy zakończyły się przełamaniami.

    Jako pierwsza opanowała się Radwańska, ale widać było wyraźnie, że brakuje jej ogrania. W efekcie oglądaliśmy znacznie bardziej wyrównany pojedynek, niż byśmy się mogli spodziewać. Przy stanie 4:4 Amerykanka po raz trzeci przełamała Polkę. Seta dokończyć już jednak nie zdążyła, bo znów zaczęło padać i mecz został przerwany i tego dnia nie udało się go już dokończyć.

    Po wznowieniu gry w czwartek Radwańskiej udało się co prawda odrobić stratę i doprowadzić do tie-breaka. W nim nie miała już jednak nic do powiedzenia. Grała źle, podejmowała złe wybory. A przegrany w tych okolicznościach set kompletnie odebrał jej ochotę do walki. Davis odwrotnie, rozluźniła się i zaczęła grać pewniej. Przegrywając 0:3 Radwańskiej udało się wygrać gema przy swoim serwisie, ale nic więcej nie była w stanie już zrobić.

    Polka potknęła się zatem już na pierwszej przeszkodzie, bo według ułożonego przez organizatorów prowizorycznego planu gier teoretycznie mogła rozegrać w czwartek nawet trzy mecze. To było jej drugie spotkanie Davis. Poprzednie, w 2015 roku w ćwierćfinale w Nottingham (też na trawie) Radwańska wygrała 6:2, 6:2.

    Teraz nasza tenisistka ma kilka wolnych dni na przygotowania do Wimbledonu, którego faworytką jest Petra Kvitová. Tak przynajmniej twierdzą bukmacherzy bwin, którzy wyceniają jej szansę na zwycięstwo na 6 do 1. Czeszka wróciła na korty pod koniec maja, po wielomiesięcznej przerwie w grze spowodowanej atakiem nożownika.

    Wygląda na to, że wraca również do dawnej formy, choć sama przyznaje, że jej lewa ręka chyba już nigdy nie będzie w stu procentach sprawna. - Jeden z palców wciąż jest sztywny i odrętwiały. Taki zapewne zostanie już na zawsze - przyznała w ubiegłym tygodniu Kvitová, której bolący palec nie przeszkodził jednak w wygraniu turnieju w Birmingham.

    W Londynie grać lubi i potrafi. Wygrywała tu w 2011 i 2014 r. Teraz będzie miała szansę na trzecie zwycięstwo, choć sama Czeszka twierdzi, że na razie cieszy się z tego, że znów może grać. - Wszystko co złe ma w sobie również coś dobrego. Po tym wszystkim, co przeszłam, moja miłość do tenisa jest jeszcze większa niż kiedyś. Były przecież chwile, gdy nie było pewne, czy w ogóle wyjdę jeszcze kiedyś na kort. Dlatego teraz doceniam, szanuję i przeżywam każdą chwilę na nim spędzoną. Nawet po porażkach potrafię się uśmiechać. Kiedyś tak nie było - powiedziała Kvitová, której powrót bardzo ucieszył m.in. Radwańską. Nie jest żadną tajemnicą, że obie panie bardzo się lubią.

    „Gdzie jest Aga Radwańska” - dopytywała się w ubiegłym tygodniu Czeszka na Twitterze, zdziwiona najwyraźniej nieobecnością Polki w Birmingham.

    „LOL (śmiech). Do zobaczenia za tydzień. Wspaniale, że wróciłaś” - odpisała Radwańska.

    Niewiele niżej (6,5 do 1) bukmacherzy wyceniają szanse rodaczki Kvitovej Karoliny Pliskovej. Trzecia jest Brytyjka Johanna Konta (11 do 1), a czwarta - ubiegłoroczna finalistka, Niemka Angelique Kerber. Radwańska jest w tym zestawieniu dopiero czternasta (34 do 1). Czy słusznie?

    - Moim zdaniem tak, jeśli weźmie się wszystkie okoliczności - uważa Paweł Ostrowski. - Agnieszka zdrowa i w swojej optymalnej formie byłaby jedną z faworytek, ale w tej sytuacji sukcesem będzie ćwierćfinał, a półfinał megasukcesem - dodaje były trener Angelique Kerber, którego zdaniem kolejną sensację może sprawić nowa mistrzyni Roland Garros Jelena Ostapenko.

    - Kiedyś myślałam, że trawa nadaje się tylko do gry w piłkę, ale zmieniłam zdanie. Dziś bardzo ją lubię - śmiała się pytana o swoje szanse Łotyszka.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Radwanska to ZERO

      INGO NAGEL (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      WOW Super nie lubie tej BABY

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Tabela Ekstraklasy

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Gry On Line - Zagraj Reklama