Chrobry 2-2 GKS Tychy. Czwarty wyjazd, czwarty remis. GKS...

    Chrobry 2-2 GKS Tychy. Czwarty wyjazd, czwarty remis. GKS wciąż bez zwycięstwa poza Tychami

    Przemysław Drewniak

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Jakub Świerczok zdobył w Głogowie swoją trzecią bramkę w tym sezonie

    Jakub Świerczok zdobył w Głogowie swoją trzecią bramkę w tym sezonie ©Maciej Gapinski

    W meczu 8. kolejki pierwszej ligi GKS Tychy zremisował na wyjeździe z Chrobrym Głogów 2-2. Goście dwa razy prowadzili po bramkach Jakuba Świerczoka i Wojciecha Szumilasa, ale nie potrafili wywieźć z Dolnego Śląska kompletu punktów.
    Jakub Świerczok zdobył w Głogowie swoją trzecią bramkę w tym sezonie

    Jakub Świerczok zdobył w Głogowie swoją trzecią bramkę w tym sezonie ©Maciej Gapinski

    Tyszanie przyjechali do Głogowa z chęcią przełamania serii trzech z rzędu wyjazdowych remisów. Początek spotkania nie ułożył się jednak po ich myśli, bo to Chrobry przejął inicjatywę. - Mogliśmy otworzyć wynik meczu, gdy świetną sytuację na samym początku zmarnował Karol Danielak. Żal takich niewykorzystanych okazji - mówił trener gospodarzy, Ireneusz Mamrot, który mógł pozazdrościć rywalom skuteczności. GKS zamienił na gola już pierwszą szansę - w 25. minucie w pole karne wpadł Jakub Świerczok i mocnym strzałem po ziemi nie dał szans Sławomirowi Janickiemu.

    Od tego momentu goście częściej dochodzili do głosu – bliski szczęścia był najaktywniejszy w zespole GKS-u Łukasz Grzeszczyk, ale jego groźny strzał po podaniu Świerczoka odbił końcami palców Janicki. Tyszanie momentami kontrolowali przebieg gry, jednak nie potrafili utrzymać koncentracji do końca pierwszej połowy. Tuż przed przerwą wyrównał Danielak, który skorzystał z błędu obrony i pozostawiony bez krycia w polu karnym pokonał Pawła Florka.

    W drugiej części gry powtórzył się scenariusz z pierwszej – GKS strzelił bramkę już po pierwszej groźnej sytuacji, choć tym razem wydatnie pomógł w tym bramkarz Chrobrego, wypuszczając z rąk piłkę po mocnym strzale Wojciecha Szumilasa. Goście mieli rywali na widelcu, ale znów nie potrafili utrzymać prowadzenia. GKS niepotrzebnie oddał inicjatywę Chrobremu i w 70. minucie po strzale z bliskiej odległości wyrównał Paweł Wojciechowski. - Dwa razy prowadziliśmy, więc można mówić, co by było gdyby... Z drugiej strony, w kilku sytuacjach mieliśmy sporo szczęścia, więc trzeba doceniać ten punkt - komentował po spotkaniu trener Kiereś.

    Niewiele brakowało, by tyszanie wyjechali z Głogowa z pustymi rękami, bo w końcówce to Chrobry był bliski zdobycia zwycięskiego gola. Zawodnikom trenera Mamrota brakowało jednak dokładności, a po efektownym uderzeniu Sebastiana Boneckiego z rzutu wolnego jeszcze piękniejszą paradą popisał się Florek. - Zostaliśmy zepchnięci do defensywy, a Chrobry stworzył sporo sytuacji. Mimo młodego wieku, Paweł w wielu momentach spisał się bardzo dobrze - chwalił swojego bramkarza trener GKS-u.

    Obie drużyny przedłużyły swoje serie meczów bez porażki (tyszanie są niepokonani od 1. kolejki). I wydaje się, że z przebiegu gry takie rozstrzygnięcie było najbardziej sprawiedliwe.

    PLUS MECZU: Paweł Florek
    Chrobry stworzył sobie więcej okazji do zdobycia bramki, ale nie zdołał sięgnąć po trzy punkty, bo w bramce bardzo dobrze spisywał się 20-latek. Ozdobą meczu była jego parada po strzale Boneckiego z rzutu wolnego.

    MINUS MECZU: Sławomir Janicki
    Bramkarzowi Chrobrego przydarzył się poważny "klops" - po strzale z 30. metrów Wojciecha Szumilasa piłka zmierzała prosto w niego, ale po niefortunnej interwencji wpadła do siatki.

    Chrobry Głogów 2-2 GKS Tychy
    Karol Danielak 45’, Paweł Wojciechowski 69’ - Jakub Świerczok 25’, Wojciech Szumilas 50’

    Chrobry: Sławomir Janicki - Michał Ilków-Gołąb, Seweryn Michalski, Bartosz Kwiecień, Karol Hodowany - Karol Danielak (83’ Dominik Kościelniak), Marcel Gąsior (55’ Mateusz Machaj), Maciej Kona, Sebastian Bonecki, Łukasz Szczepaniak - Paweł Wojciechowski (74’ Damian Kowalczyk).

    GKS Tychy: Paweł Florek - Tomasz Górkiewicz, Tomasz Boczek, Daniel Tanżyna, Maciej Mańka - Mateusz Grzybek, Mateusz Bukowiec, Wojciech Szumilas (68’ Stepan Hirskyj), Łukasz Grzeszczyk, Jakub Kowalski - Jakub Świerczok (74’ Mateusz Mączyński).

    żółte kartki: Gąsior, Danielak, Bonecki, Kościelniak - Tanżyna.
    czerwona kartka: Tanżyna (90’, za drugą żółtą).

    sędzia: Adam Lyczmański (Bydgoszcz).

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama