Sandecja - GKS Tychy 1:1. Mecz przyjaźni na remis

    Sandecja - GKS Tychy 1:1. Mecz przyjaźni na remis

    Przemysław Drewniak

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Jakub Świerczok zapewnił GKS-owi remis pewnym strzałem z rzutu karnego

    Jakub Świerczok zapewnił GKS-owi remis pewnym strzałem z rzutu karnego ©Maciej Gapinski

    W sobotnim meczu 2. kolejki pierwszej ligi GKS Tychy zremisował na wyjeździe z Sandecją Nowy Sącz 1:1. Tyszanie przegrywali do przerwy po trafieniu Kamila Słabego, ale w drugiej połowie spisali się lepiej i na kwadrans przed końcem wyrównali za sprawą trafienia Jakuba Świerczoka z rzutu karnego.
    Jakub Świerczok zapewnił GKS-owi remis pewnym strzałem z rzutu karnego

    Jakub Świerczok zapewnił GKS-owi remis pewnym strzałem z rzutu karnego ©Maciej Gapinski

    Mecz przyjaźni w Nowym Sączu zakończył się „przyjaznym” wynikiem – podziałem punktów, który jednak nie satysfakcjonuje nikogo. Sandecja może pluć sobie w brodę, bo prowadzenie straciła dopiero w końcówce. GKS uniknął wyjazdowej porażki, ale jeden punkt zdobyty w dwóch spotkaniach to wynik poniżej wysokich oczekiwań tyskich kibiców.

    Podopieczni Kamila Kieresia znów źle weszli w mecz. Przed tygodniem już po 180 sekundach przegrywali z Pogonią Siedlce, a w Nowym Sączu potrzebowali 20 minut, by oddać pierwszy strzał na bramkę Sandecji. Niespełna kwadrans później gospodarze objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu Macieja Małkowskiego z rzutu rożnego Kamil Słaby uwolnił się spod krycia i uderzeniem głową pokonał Pawła Florka.

    GKS obudził się po przerwie. Z upływem czasu sądeczanie coraz głębiej cofali się pod własną bramkę, a goście byli bliżej wyrównania. Po zamieszaniu w polu karnym pecha miał Daniel Tanżyna, który trafił w słupek, ale kilka minut później tyszanie dopięli swego. Z piłką w pole karne wpadł były piłkarz gospodarzy, Łukasz Grzeszczyk, którego sfaulował Bartłomiej Dudzic. Z jedenastu metrów nie pomylił się Jakub Świerczok, posyłając piłkę w górny róg bramki Sandecji.

    W końcówce żadna z drużyn nie stworzyła sobie klarownej okazji do zdobycia bramki. Gromkie brawa na trybunach sądeckiego stadionu rozległy się tylko raz, gdy… spiker poinformował o brązowym medalu olimpijskim Rafała Majki.

    Jeden punkt wywalczony w dwóch spotkaniach nie zadowala GKS-u, ale lepsza postawa w drugiej połowie daje tyskim kibicom nadzieję, że ich drużyna spisze się lepiej w następnej kolejce. A już za tydzień w Tychach derbowe starcie z Górnikiem Zabrze.

    Sandecja Nowy Sącz 1-1 GKS Tychy
    Kamil Słaby 33’ - Jakub Świerczok 75’ (k.)

    Sandecja: Łukasz Radliński - Mateusz Bartków, Michal Piter-Bučko, Dawid Szufryn, Kamil Słaby - Bartłomiej Dudzic (86’ Adrian Danek), Szymon Kuźma (75’ Michał Gałecki), Grzegorz Baran, Maciej Korzym, Maciej Małkowski - Dawid Janczyk (55’ Wojciech Trochim).

    GKS Tychy: Paweł Florek - Tomasz Górkiewicz, Tomasz Boczek, Daniel Tanżyna, Maciej Mańka - Jakub Kowalski, Mateusz Bukowiec, Stepan Hirśkyj, Łukasz Grzeszczyk, Marcin Radzewicz (90’ Mateusz Mączyński) - Jakub Świerczok.

    Widzów: 2800

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama