Legia Warszawa. Podoliński po Realu: Mogliśmy się kilka razy...

    Legia Warszawa. Podoliński po Realu: Mogliśmy się kilka razy uśmiechnąć

    SK

    Gol24

    Aktualizacja:

    Gol24

    Krótko mówiąc: było godnie.
    Pierwsza połowa. Później, jak zabrakło prądu, to rzeczywiście było widać różnicę. Wszyscy mówiliśmy o najważniejszych broniach Realu, czyli m.in. stałych fragmentach. Użyli jednak kontrataków, w których też są pewnie w najlepszej trójce w Europie.

    Idealnie pokazała to bramka na 4:1, kiedy właściwie dwa podania, zaczynając od wyrzutu piłki przez bramkarza, załatwiły sprawę.

    Tak, ale pamiętajmy, że była to akcja naprawdę z najwyższej półki, skuteczna nawet w starciu z topowymi zespołami. Real gra fantastycznie w kontrataku i dzisiaj dał tego próbkę. W pierwszej połowie, gdy Legia miała jeszcze siły, to gospodarze nie mieli tak naprawdę okazji do tego typu akcji. W przyrodzie wszystko musi się jednak zrównoważyć i po przerwie widzieliśmy zdecydowaną różnicę. Sporo niewymuszonych strat w ataku dawało Realowi okazje do kontr, w których był najgroźniejszy. Mimo wszystko nie możemy jednak powiedzieć, że "Królewscy" stworzyli sobie jakąś ogromną liczbę sytuacji do strzelenia kolejnych goli.

    Jeśli chodzi o te niewymuszone straty, to brylował w nich przede wszystkim Tomek Jodłowiec. Nie wiem czy to stres spętał mu nogi i tak strasznie go usztywnił, ale kilka razy nieźle rozpoczynał akcję, a ostatecznie podawał kompletnie do nikogo.
    Takich złych wyborów rzeczywiście było sporo, głównie w drugiej połowie. Przed przerwą również kilka się zdarzyło, ale nie aż tyle. Zrzuciłbym to przede wszystkim na karb zmęczenia. Natomiast inna sprawa, że takich sytuacji byłoby zdecydowanie mniej, gdyby Legia regularnie z takimi zespołami się spotykała. Umówmy się - nie codziennie gra się z Realem Madryt i taka nauka jest mega cenna. Myślę, że sporo pozytywów można wyciągnąć po tym meczu.

    Co w ogóle można powiedzieć piłkarzom przed takim spotkaniem? W grze Football Menager wybiera się wtedy opcję "cieszcie się meczem".
    I myślę, że Jacek w podobny sposób swój zespół nastawił. Ustawienie z zagęszczonym środkiem pola było jakąś reakcją na to, czego możemy spodziewać się w Madrycie. I trzeba przyznać, że w pierwszej połowie przynosiło to efekt, bo Radović był tym piłkarzem, który dawał troszkę wytchnienia. Zresztą statystyki wskazują, że jeśli chodzi o posiadanie piłki, to za bardzo nie ma się czego wstydzić. Do tego Odjidja, o którym mówiliśmy do tej pory raczej mało pozytywnie. Aż dźwięczą mi w uszach słowa Marcina Żewłakowa, że gdyby nie nadwaga, to pewnie ciężko byłoby takiego piłkarza do Legii ściągnąć. I daj Boże, żeby było w tym dużo prawdy, bo widać, że jest to zawodnik, który nie boi się takiego rywala jak Real i potrafi sprzedać na boisku to, co ma najlepszego. Trochę pozytywów było i to "cieszcie się grą" sprawiło, że mogliśmy się kilka razy w pierwszej połowie uśmiechnąć.

    Miro Radović, Odjidja i również Guilherme dopóki nie odcięło mu tlenu w 65 minucie. To była myślę trójka zawodników, która wyszła na Real bez większych kompleksów i potrafiła coś z przodu jednak zdziałać.
    Wymienił pan trzech najlepiej wyszkolonych piłkarsko zawodników w Legii. Z kolei nie sądzę, byśmy w Realu znaleźli choćby jednego zawodnika średnio wyszkolonego technicznie. Trafił pan w sedno i istotę problemu, bo w wielu sytuacjach tę różnicę w wyszkoleniu było widać.

    Po przerwie przegraliśmy ewidentnie środek pola. W pierwszej połowie Thiboult Moulin wykonał dużo niewidocznej, ciężkiej pracy, nie tracąc zresztą ani jednej piłki, ale po przerwie szybko złapał kartkę po własnej stracie i zrobiło się w środku trochę dziurawo.
    Musimy sobie zdać sprawę z tego, że na tej pozycji było najwięcej pracy do wykonania. Jodłowiec i Moulin mieli mnóstwo roboty, bo dochodziła do tego wszystkiego jeszcze asekuracja boków. Wyścigi naszych bocznych obrońców z Balem czy Ronaldo bardzo dużo ich kosztowały i ktoś musiał to asekurować. Wykonali więc ogromną pracę i bardzo możliwe, że tego prądu po przerwie po prostu im zabrakło. Moulin grał dziś bardzo bezpiecznie, skupiał się tylko na przetransportowaniu piłki jak najszybciej do Odjidji i Radovicia i swoją pracę wykonał super. Straty Jodłowca wynikały natomiast głównie z tego, że podejmował większe ryzyko. W drugiej połowie rzeczywiście tego środka trochę nam zabrakło, ale moim zdaniem po prostu po przerwie bardzo mocno widać było ciężką pracę wykonaną w pierwszych 45 minutach. Potrafiliśmy się wtedy odgryźć Realowi, a to kosztowało jednak mnóstwo sił. Samo bieganie za piłką, którą częściej operowali gospodarze, to naprawdę ogromna praca.

    Na koniec zapytam jeszcze o parę stoperów - z jednej strony nie bardzo jest się do czego przyczepić, a z drugiej straciliśmy jednak pięć bramek.
    Poprzestałbym na tym, żebyśmy rzeczywiście nie czepiali się na siłę, bo nie widziałem żadnego indywidualnego zachowania któregoś ze stoperów, do którego można by się przyczepić. Robili tak naprawdę co mogli. Większość bramek padło bez ich winy, do tego poprawnie asekurowali kolegów w bocznych regionach, więc ogólnie oceniłbym ich bardzo poprawnie. Skoro nie dali ku temu wyraźnych powodów, to nie czepiajmy się ich na siłę.



    Zobacz także:


    Wnioski po meczu Real – Legia: Świetny Ofoe, skuteczność do poprawy
    Jacek Magiera: Żałuję, że nie otworzyliśmy wyniku. Mieliśmy okazje
    Memy po meczu Real – Legia: Siara jest dumny! [GALERIA]
    Zamieszki przed Real – Legia [WIDEO]
    Jakub Rzeźniczak po meczu z Realem: Wynik? Pewnie wielu się z niego cieszy...
    Zdjęcia z meczu Real Madryt – Legia Warszawa [GALERIA]
    Młodzieżowa Liga Mistrzów. Legioniści postraszyli Real na jego terenie!

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    DZ poleca

    "Chrzczone" paliwo w woj. śląskim [LISTA STACJI]

    CIĘŻARÓWKI COCA-COLI już jeżdżą ZDJĘCIA + WIDEO + PLAN TRASY

    CIĘŻARÓWKI COCA-COLI już jeżdżą ZDJĘCIA + WIDEO + PLAN TRASY

    Cyfrowa prenumerata Dziennika Zachodniego w świątecznej cenie!

    Cyfrowa prenumerata Dziennika Zachodniego w świątecznej cenie!

    MAYDAY 2017 w katowickim Spodku. Zobaczcie stylizacje uczestników ZDJĘCIA

    MAYDAY 2017 w katowickim Spodku. Zobaczcie stylizacje uczestników ZDJĘCIA