GKS Katowice - MKS Kluczbork 2:3 [ZDJĘCIA] Kompromitacja...

    GKS Katowice - MKS Kluczbork 2:3 [ZDJĘCIA] Kompromitacja GieKSy. Brzęczek podał się do dymisji

    Zdjęcie autora materiału
    Jacek Sroka

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    GKS Katowice - MKS Kluczbork 2:3
    1/13
    przejdź do galerii

    GKS Katowice - MKS Kluczbork 2:3 ©Lucyna Nenow

    Piłkarze GKS Katowice przegrali u siebie z MKS Kluczbork 2:3 i definitywnie pogrzebali już swoje szanse na wywalczenie awansu do Lotto Ekstraklasy. Po meczu dymisji podał się trener Jerzy Brzęczek. Poproszony o komentarz na konferencji prasowej szkoleniowiec GieKSy stwierdził: - Tu nie ma co komentować. Prowadziliśmy 2:0, by przegrać 2:3. Nie zasłużyliśmy w tym sezonie na awans do Ekstraklasy i dlatego poinformowałem już prezesa, że podaję się do dymisji. Życzę GKS-owi awansu w kolejnym sezonie. Po tych słowach Brzęczek wyszedł z sali nie odpowiadając na żadne pytanie. Prezes Wojciech Cygan również nie chciał rozmawiać z dziennikarzami, bo trwa właśnie spotkanie dotyczące szkoleniowca. Po nim katowicki klub wyda oficjalne oświadczenie. Decyzją zarządu piłkarze nie mogą rozmawiać z dziennikarzami.
    Katowiczanie prowadzili w tym meczu już 2:0, ale później dali sobie strzelić pierwszemu spadkowiczowi z Nice 1. ligi trzy gole. Drużyna Jerzego Brzęczka miała fatalny tydzień, w trakcie którego w trzech spotkaniach nie zdobyła ani jednego punktu. Kluczbork wygrał pierwszy mecz na wyjeździe w tym sezonie.

    GKS by liczyć się jeszcze w rywalizacji o upragnioną promocję na najwyższy szczebel rozgrywek musiał wygrać trzy pozostałe do końca sezony spotkania i liczyć na potknięcia Zagłębia oraz Chojniczanki. W taki scenariusz nie wszyscy jednak wierzyli, bowiem w sobotnie popołudnie na Bukowej pojawiło się znacznie mniej ludzi niż zwykle. Nawet Blaszok był zapełniony co najwyżej w 40 procentach.

    Podopieczni trenera Brzęczka zaczęli mecz ze sporym animuszem i po nieco ponad kwadransie prowadzili już 2:0. Najpierw po prostopadłym podaniu Grzegorza Goncerza swojego siódmego gola w tym sezonie strzelił Serb Andreja Prokić, a później wślizgiem do siatki piłkę skierował młodzieżowiec Kamil Jóźwiak wypożyczony do GieKSy z Lecha Poznań.

    Zadowoleni z prowadzenia gospodarze oddali inicjatywę drużynie z Kluczborka, która atakowała coraz groźniej. Dominik Kościelniak w dogodnej sytuacji strzelił słabo i niecelnie, a Paweł Kubiak najpierw uderzył nad spojeniem słupka z poprzeczką, ale gdy dokładnym dośrodkowaniem z lewej strony obsłużył go Kamil Nitkiewicz z bliska głową pokonał Sebastiana Nowaka.

    Po przerwie MKS poszedł za ciosem i już w trzeciej minucie II połowy doprowadził do wyrównania. Wprowadzony chwilę wcześniej na boisko rezerwowy Tomasz Swędrowski podał do Adama Orłowicza, a prawy obrońca gości zachował się w polu karnym jak rasowy snajper i spokojnie skierował piłkę do bramki.

    Dopingowali przez swoich kibiców katowiczanie atakowali i starali się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale niewiele z tego wynikało. Gospodarzom nie można było odmówić ambicji, lecz dogodnych sytuacji strzeleckich brakowało. Dopiero w końcówce po szybkiej kontrze bliski szczęścia był Tomasz Foszmańczyk.

    Znacznie groźniejsze były kontry gości. Po jednej z nich pięknym strzałem z dystansu popisał się najskuteczniejszy zawodnik Kluczborka Rafał Niziołek i tylko kapitalna interwencja Nowaka uratowała GKS. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry strzałem z niemal połowy boiska zwycięskiego gola zdobył Swędrowski wykorzystując fatalne zachowanie Nowaka, który najpierw pobiegł pod bramkę MKS, a później zamiast szybko wracać wdał się w walkę z zawodnikami gości na środku boiska.

    Spadkowicz z Kluczborka z honorem żegna się w I ligą. Schodzących do szatni piłkarzy GKS żegnały natomiast gwizdy i bluzgi kibiców, z których okrzyki „Zero ambicji” był jednym nadającym się do zacytowania.

    GKS Katowice – MKS Kluczbork 2:3 (2:1)

    Bramki 1:0 Andreja Prokić (12), 2:0 Kamil Jóźwiak (17), 2:1 Paweł Kubiak (39), 2:2 Adam Orłowicz (48), 2:3 Tomasz Swędrowski (90+4)

    Sędziował Karol Rudziński (Olsztyn)

    Widzów 2.000

    Żółte kartki Jóźwiak, Wołkowicz (GKS) – Niziołek, Nitkiewicz, Swędrowski (MKS)

    Katowice S. Nowak – Czerwiński (80. Mandrysz), Kamiński, Pielorz, D. Abramowicz – Foszmańczyk, Zejdler (43. Wołkowicz), Kalinkowski, Jóźwiak – Prokić, Goncerz (69. Lebedyński).

    Kluczbork Wnuk – Orłowicz, Gierak, Brodziński, Nitkiewicz – Kościelniak (77. Essam), Niziołek, Deja (46. Swędrowski), Załęcki, Kubiak (89. Kwaśniewski) – Kojder.

    Czytaj także

      Komentarze (12)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Sprzedany mecz

      Mm (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Tak mówią zagorzali kibice. Ciekawe stwierdzenie przy wyniku 2:0 najlepiej płacą jak drużyna przegra 2:3 !

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ekstraklasa albo ...... I liga

      Oregano (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Praznovsky 1932 minuty w sezonie M.Abramowicz 1713 minut w sezonie Mandrysz 1174 minuty w sezonie, a Jóźwiak, czy Wisio mieli być wzmocnieniami dającymi awans. Widziałem wprawdzie tylko 10 meczów z...rozwiń całość

      Praznovsky 1932 minuty w sezonie M.Abramowicz 1713 minut w sezonie Mandrysz 1174 minuty w sezonie, a Jóźwiak, czy Wisio mieli być wzmocnieniami dającymi awans. Widziałem wprawdzie tylko 10 meczów z tego sezonu, ale nie widzę podstaw pod rozczarowanie, ten zespół z tym ternerem nie mają potencjału na więcej niż miejsca 4-10 w I lidze. Nie wystarczy "tylko" awansować, później trzeba się utrzymać. Jak Gieksa ma zrobić awans to trzeba poczekać na spadek Łęcznej i brać od nich Franza. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Witosa

      Scoti z Witosa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      nie mam siły do ty patałachów jak mozna było przegrać. Bylismy tak blisko a teraz ch.j z tym wszystkim jak tym piłkarzom nie wstyd wyjebać w pizdu wszystkich tyle czekania nadzieje i nic ech szkoda...rozwiń całość

      nie mam siły do ty patałachów jak mozna było przegrać. Bylismy tak blisko a teraz ch.j z tym wszystkim jak tym piłkarzom nie wstyd wyjebać w pizdu wszystkich tyle czekania nadzieje i nic ech szkoda gadaćzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Brzęczek

      ### (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

      Dobrze się zachowałeś.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ekstraklasa albo śmierć

      hahaha (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

      Murowany kandydat
      hihihi

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Niech się potężna gjeksa nie obawia

      gks jak Barcelona :) (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 6

      wujcio Krupa już szykuje kolejne wory wypełnione miejską kasą, by ostudzić gorycz, kolejnego już nie wejścia do obiecywanej od kilku dobrych lat, ekstraklasy. Stadion za ponad sto milionów (również...rozwiń całość

      wujcio Krupa już szykuje kolejne wory wypełnione miejską kasą, by ostudzić gorycz, kolejnego już nie wejścia do obiecywanej od kilku dobrych lat, ekstraklasy. Stadion za ponad sto milionów (również z naszych kieszeni), też wam wybuduje, przecież nie może zostawić swojego elektoratu bez wsparcia, mimo, że ten cały "symbol Katowic", nie robi nic innego, tylko kompromituje siebie i wizerunek miasta na arenie ogólnopolskiej. Na całe szczęście wybory zbliżają się wielkimi krokami... :)zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Slonski fusbal

      Slonzok (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

      to żenada dno Po Ruchu Katowice idą tym samym śladem

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wygrał 100% spadkowicz

      hanys12 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8

      1 do 100 zł tak płacono za wygraną Kluczborka z GKS Katowice wystarczyła 100 by zarobić 10000 zł ot cały komentarz.Podanie się do dymisji J Brzęczka o dwa miesiące spóźnione jego brak...rozwiń całość

      1 do 100 zł tak płacono za wygraną Kluczborka z GKS Katowice wystarczyła 100 by zarobić 10000 zł ot cały komentarz.Podanie się do dymisji J Brzęczka o dwa miesiące spóźnione jego brak profesjonalizmu i przerost ego rozwaliło drużynę ( co mecz inny skład fatalne zmiany )zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Za malo krupowaty wladował w to dziadostwo publicznych pieniedzy ahhahaa

      antek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 4

      jeszce wiecej pieniedzy mieszkancow w ta hupe gowna

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Totalne dno....

      Kibic GIEKSY (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15

      Zwolnić TRENERA I WYJEBAĆ ZAWODNIKÓW !!!!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama