1. liga. Podbeskidzie gubi punkty. Kiedy zacznie gonić...

    1. liga. Podbeskidzie gubi punkty. Kiedy zacznie gonić czołówkę?

    Przemysław Drewniak

    Gol24

    Aktualizacja:

    Gol24

    Podbeskidzie zremisowało z Wisłą Puławy

    Podbeskidzie zremisowało z Wisłą Puławy ©brak

    1 liga. Podbeskidzie Bielsko-Biała nie znalazło sposobu na beniaminka z Puław. U siebie bezbramkowo zremisowało z Wisłą. Kibice opuszczali stadion zawiedzeni.
    Podbeskidzie zremisowało z Wisłą Puławy

    Podbeskidzie zremisowało z Wisłą Puławy ©brak

    Obie drużyny przystąpiły do sobotniego meczu z chęcią powrotu na zwycięski szlak -Podbeskidzie przegrało wcześniej cztery z ostatnich pięciu spotkań, zaś Wisła po raz ostatni sięgnęła po komplet punktów w 3. kolejce. Spotkanie w Bielsku-Białej potwierdziło jednak, że ostatnie wyniki nie były dziełem przypadku, a zwłaszcza gospodarze nie są w najlepszej dyspozycji.

    Zgodnie z oczekiwaniami to Podbeskidzie prowadziło grę i częściej utrzymywało się przy piłce.
    W grze bielszczan nie było jednak elementu zaskoczenia, który rozszczelniłby szyki obronne Wisły. Gospodarze grali zbyt wolno, na stojąco, a na 16. metrze od bramki rywali brakowało im kreatywności, stąd często decydowali się na strzały z dystansu – na ogół niecelne. Andrzej Witan w pierwszej połowie musiał interweniować tylko raz, gdy po centrze Marka Sokołowskiego celnie główkował Szymon Lewicki.

    Wisła przyjechała do Bielska-Białej po sześciu kolejnych meczach bez zwycięstwa, a w dodatku bez lidera klasyfikacji strzelców pierwszej ligi, Sylwestra Patejuka (były piłkarz Podbeskidzia doznał lekkiej kontuzji w spotkaniu ze Zniczem). Mimo tego beniaminek nie zamierzał się tylko bronić. W pierwszej połowie kilka razy groźnie skontrował „Górali”, a Rafał Leszczyński musiał wykazać się dużym refleksem, by zatrzymać zaskakujący strzał Konrada Nowaka z rzutu wolnego.

    Tak jak przed tygodniem w meczu z Zagłębiem, trener Dariusz Dźwigała przeszedł w drugiej połowie na ustawienie z dwoma napastnikami, wprowadzając na boisko Demjana. O ile wtedy ofensywa Podbeskidzia się rozkręciła, to tym razem roszada nie zmieniła obrazu gry. „Górale” wciąż atakowali bramkę Wisły bezskutecznie, a konkretniejszy był beniaminek, który zaimponował dobrze opanowanymi stałymi fragmentami gry. Po ciekawie rozegranym rzucie rożnym w drugiej połowie bliski szczęścia ponownie był Nowak, ale tym razem piłka po jego mocnym strzale otarła poprzeczkę.

    W 80. minucie wydawało się, że męczarnie Podbeskidzia się skończą – po szarży środkiem boiska Lewickiego w sytuacji sam na sam z Andrzejem Witanem piłkę do bramki posłał Demjan. Kibice i piłkarze zaczęli się cieszyć, ale chwilę później sędzia odgwizdał spalonego. Napór gospodarzy w końcówce nie przyniósł żadnego skutku i Podbeskidzie nie wygrało 10. meczu u siebie z rzędu.



    TOP 10 najważniejszych letnich transferów



    Najlepsze piłkarskie newsy - polub nas!

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama