Stal Mielec 0-1 Podbeskidzie. "Górale" straszą czołówkę....

    Stal Mielec 0-1 Podbeskidzie. "Górale" straszą czołówkę. Znakomita seria trwa!

    Przemysław Drewniak

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Łukasz Sierpina zaliczył w Mielcu asystę przy jedynym golu w meczu strzelonym przez Łukasza Hanzela

    Łukasz Sierpina zaliczył w Mielcu asystę przy jedynym golu w meczu strzelonym przez Łukasza Hanzela ©Łukasz Klimaniec

    W sobotnim meczu 29. kolejki Nice I ligi Podbeskidzie Bielsko-Biała pokonało na wyjeździe Stal Mielec 1-0. Jedyną bramkę zdobył w pierwszej połowie Łukasz Hanzel. "Górale" zaliczyli już dziewiąte kolejne spotkanie bez porażki.
    Łukasz Sierpina zaliczył w Mielcu asystę przy jedynym golu w meczu strzelonym przez Łukasza Hanzela

    Łukasz Sierpina zaliczył w Mielcu asystę przy jedynym golu w meczu strzelonym przez Łukasza Hanzela ©Łukasz Klimaniec

    W 2010 roku Podbeskidzie zaliczyło rekordową w historii klubu serię 18 meczów z rzędu bez porażki, która pomogła „Góralom” wywalczyć wówczas awans do Ekstraklasy. Drużyna Jana Kociana jest dopiero w połowie drogi do wyrównania rekordu zespołu Roberta Kasperczyka, ale podtrzymanie znakomitej passy pozwoliło jej w sobotę przebić się do ligowej czołówki.

    W tym sezonie w Mielcu punkty traciły już Miedź, Zagłębie czy GKS Katowice.
    Beniaminek chciał sprawić niespodziankę również w starciu z Podbeskidziem i już w pierwszych minutach mógł objąć prowadzenie, ale mocny strzał Wasiła Panajatowa świetnie wybronił Rafał Leszczyński.

    Później bielszczanie przejęli wyraźną inicjatywę. Cierpliwie rozgrywali swoje akcje i co kilka minut zagrażali bramce Stali. Dobrych okazji nie wykorzystali Bartosz Jaroch, Tomasz Podgórski i Nermin Haskić, ale niespodziewanie wyręczył ich Łukasz Hanzel. 30-letni defensywny pomocnik, który w 172 występach w Ekstraklasie zdobył zaledwie 9 bramek, teraz zaliczył swoje pierwsze trafienie w barwach „Górali”. Skorzystał z wyłożenia piłki od Łukasza Sierpiny i płaskim, mierzonym strzałem zza pola karnego pokonał Tomasza Liberę. - Pierwsza połowa ułożyła się tak jak tego chcieliśmy. Graliśmy mądrze, kontrolowaliśmy grę - zaznaczył trener Jan Kocian.

    Przez większość pierwszej części gospodarze dali się całkowicie zdominować Podbeskidziu, ale po przerwie zagrali odważniej i niewiele brakowało, by już po kilku minutach wykorzystali rzadki błąd defensywy „Górali”. Sam na sam z Leszczyńskim wyszedł Szymon Sobczak, ale zwlekał z oddaniem strzału i bramkarz gości do spółki z Pawłem Moskwikiem zażegnali niebezpieczeństwo.

    Zamiast kontrolować grę, z biegiem czasu Podbeskidzie gasło i to Stal osiągała coraz większą przewagę. Gościom upiekło się zwłaszcza wtedy, gdy piłkę do bramki skierował Krzysztof Drzazga, ale sędzia odgwizdał spalonego. Jak pokazały telewizyjne powtórki, jeśli był ofsajd, to centymetrowy.

    Mielczanie atakowali, ale drużyna Kociana pokazała, że wiosną jej największą siłą jest solidna defensywa. W ostatnich pięciu meczach Podbeskidzie straciło tylko jednego gola, a w sobotę po raz czwarty w tym roku zachowało czyste konto. - Gospodarze uzyskali przewagę, ale nie przełożyło się to na ogrom sytuacji strzeleckich - zauważył Kocian. Trener gospodarzy przyznał z kolei, że jego piłkarzom zabrakło sił. - Tę porażkę muszę wziąć na siebie. Ostatnio popracowaliśmy ciężko i chyba jednak trochę za ciężko. W pierwszej połowie brakowało nam szybkości i elementu zaskoczenia, musieliśmy sporo biegać przy mądrze grających piłkarzach Podbeskidzia - żałował Zbigniew Smółka.

    Kolejnym zwycięstwem „Górale” potwierdzili, że liczą się w grze o awans. W najbliższą sobotę czeka ich domowe starcie z GKS-em Tychy. - Teraz każdy mecz jest dla nas jak finał Ligi Mistrzów - stwierdził Leszczyński.

    Stal Mielec 0-1 Podbeskidzie Bielsko-Biała
    Łukasz Hanzel 29'

    Stal: Tomasz Libera - Dominik Sadzawicki (87' Piotr Głowacki), Krzysztof Kiercz, Boris Milekić, Krystian Getinger - Szymon Sobczak, Piotr Marciniec (75' Dorian Buczek), Wasił Panajotow, Kamil Radulj, Krzysztof Drzazga (75' Robert Sulewski) - Aleksandyr Kolew.

    Podbeskidzie: Rafał Leszczyński - Robert Gumny, Jozef Piaček, Mariusz Magiera, Paweł Moskwik - Bartosz Jaroch (69' Jozef Dolný), Łukasz Hanzel, Michał Janota (77' Szymon Lewicki), Tomasz Podgórski (69' Adam Deja), Łukasz Sierpina - Nermin Haskić.

    żółte kartki: Panajotow - Podgórski.

    sędziował: Dominik Sulikowski (Gdańsk).
    widzów: 3458.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama