Ruch Chorzów - Raków Częstochowa 1:0 [ZDJĘCIA] Niebiescy w...

    Ruch Chorzów - Raków Częstochowa 1:0 [ZDJĘCIA] Niebiescy w piątek 13 podtrzymali zwycięską serię

    Zdjęcie autora materiału

    Jacek Sroka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Ruch - Raków
    1/20
    przejdź do galerii

    Ruch - Raków ©Marzena Bugała-Azarko

    Piłkarze Ruchu Chorzów pokonali w derbach województwa śląskiego Raków 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa strzelił Bośniak Bojan Marković, dla którego było to pierwsze trafienie w niebieskich barwach. Chorzowianie wygrali trzeci mecz z rzędu i przerwali zwycięską passę beniaminka z Częstochowy. Piątek trzynastego okazał się szczęśliwy dla podopiecznych Juana Ramona Rochy.
    Obydwa zespoły chciały na Cichej podtrzymać dobrą passę. Goście, którzy wygrali cztery ostatnie spotkania, przyjechali do Chorzowa bez Lukasa Duriski. Słowak w sparingu z Zagłębiem zerwał więzadło krzyżowe i w przyszłym tygodniu czeka go operacja.

    Derbowy pojedynek lepiej zaczęli chorzowianie. Już w 4 minucie przeprowadzili groźną kontrę. Miłosz Przybecki przebiegł z piłką 50 m mknąc z prędkością pendolino, ale gdy znalazł się sam na sam z bramkarzem strzelił na siłę nad poprzeczką.

    Na murawie szybko do głosu doszedł jednak Raków wspierany z trybun przez 500 częstochowskich kibiców. Goście opanowali środek pola i swobodnie rozgrywali piłkę na połowie Niebieskich. Dobrą okazję miał Piotr Malinowski, który z ostrego kąta strzelił w boczną siatkę, ale znacznie bliższy zdobycia gola był Daniel Boateng. Po krótkim rozegraniu rzutu rożnego i zamieszaniu w polu karnym Ruchu wychowanek Arsenalu Londyn z 5 m trafił w poprzeczkę.

    Gospodarze odpowiedzieli kąśliwym uderzeniem Brazylijczyka Mello w krótki róg, z którym poradził sobie Mateusz Kos. Częstochowianie cały czas jednak nacierali. Aghvan Papikyan znalazł się sam na sam z bramkarzem, ale Nikołaj Bankow znakomicie obronił nogami strzał Ormianina. Bułgarski golkiper Niebieskich z niewielką pomocą obrońców poradził sobie także z uderzeniem Andrzeja Niewulisa oddanym głową z najbliższej odległości, a bomba Krystiana Wójcika z dystansu przeleciała tuż obok słupka chorzowskiej bramki.

    Niebiescy mieli okazję do kontry, bo na trzech obrońców Rakowa biegło z piłką aż czterech graczy Ruchu, ale Artur Balicki źle podał piłkę i okazję diabli wzięli. To co nie udało się w I połowie chorzowianie zrobili tuż po przerwie. Z rzutu rożnego dośrodkował Michał Walski, a wprowadzony w II połowie na boisko Mateusz Zawal trafił w słupek. Wybita piłka znów trafiła pod nogi Walskiego, który zacentrował wprost na głowę Bojana Markovicia. Mierzący 197 cm Bośniak z bliska trafił do siatki.

    Ruch Chorzów - Raków Częstochowa ZDJĘCIA KIBICÓW Gorące derby na Cichej ochrona użyła gazu

    Raków rzucił się do odrabiania strat i znów osiągnął wyraźną przewagę. Z ostrego kąta groźnie strzelał Adam Czerkas, Bankow znakomicie poradził sobie z obroną uderzenia Rafała Figiela, a gdy Papikyan w końcu trafił do siatki Ruchu to sędzia słusznie odgwizdał spalonego. Goście do końca dożyli do wyrównania, lecz Ruch utrzymał skromne prowadzenie.



    Ruch Chorzów – Raków Częstochowa 1:0 (0:0)

    Bramki 1:0 Bojan Marković (54-głową)

    Sędziował Mariusz Korpalski z Torunia

    Widzów 6326

    Żółte kartki Góra, Embalo (Raków)

    Ruch Bankow - Villafane, Trojak, Marković, Hołownia - Przybecki, Urbańczyk, Walski, Mello (86. Komarnicki), Posinković (60. Nowak) – Balicki (46. Zawal)

    Raków Kos - Boateng, Niewulis, Góra (85. Petrasek) - Malinowski, Wójcik (82. Mizgała), Figiel, Łabojko, Papikjan, Mondek – Czerkas (78. Embalo)


    Oglądaj Sportowy Magazyn DZ Kibic i naszą sportową zapowiedź weekendu

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jak to możliwe ?

      darko (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Paterman wisi kasę połowie miastu, każdy o tym wie.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Długi Patermana

      Karina (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

      Wow... wygrana dla piłkarzy szacun. Paterman oszuście co z twoimi długami znam osobiście ludzi którym jesteś dłużny od 50 do 200 tys. Zł ! Odpowiedz !


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A tobie ch•j do tego

      (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      no tak

      pewnie znasz sandmana (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

      błazen

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo