Wisła Płock – Ruch Chorzów 1:1. Gol rezerwowego daje remis w...

    Wisła Płock – Ruch Chorzów 1:1. Gol rezerwowego daje remis w debiucie Warzychy

    Przemysław Drewniak

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Jakub Arak strzelił gola pierwszy raz od listopada 2016 roku i dał Ruchowi wyjazdowy remis w Płocku

    Jakub Arak strzelił gola pierwszy raz od listopada 2016 roku i dał Ruchowi wyjazdowy remis w Płocku ©Arkadiusz Gola

    W sobotnim meczu 31. kolejki Lotto Ekstraklasy Ruch Chorzów zremisował na wyjeździe z Wisłą Płock 1-1. W pierwszym spotkaniu pod wodzą trenera Krzysztofa Warzychy Niebiescy przegrywali po bramce z rzutu karnego, ale wyrównanie dał im wprowadzony na boisko z ławki Jakub Arak. Drugim bohaterem chorzowian został bramkarz Libor Hrdlicka, który obronił "jedenastkę" w ostatnim kwadransie.
    Jakub Arak strzelił gola pierwszy raz od listopada 2016 roku i dał Ruchowi wyjazdowy remis w Płocku

    Jakub Arak strzelił gola pierwszy raz od listopada 2016 roku i dał Ruchowi wyjazdowy remis w Płocku ©Arkadiusz Gola

    W Płocku Ruch Chorzów rozpoczął batalię o utrzymanie w Ekstraklasie pod wodzą debiutującego na ławce trenerskiej Krzysztofa Warzychy. Pierwszy z siedmiu „finałów”, jak Niebiescy mówią o decydujących kolejkach sezonu, wypadł nie najgorzej. Ruch wrócił do domu z jednym punktem, choć nieco bliżej zwycięstwa byli gospodarze.

    W pierwszej połowie kibice nie obejrzeli bramek, ale z obu stron nie brakowało sytuacji podbramkowych.
    W szeregach gości nieźle radził sobie Bartosz Nowak, którego uderzenie w 11. minucie nieznacznie minęło bramkę Mateusza Kryczki. Swoją szansę miał też Miłosz Przybecki – tym razem uniknął tak spektakularnego pudła jak kilka tygodni temu w Kielcach, ale po bardzo dobrym podaniu od Łukasza Monety znalazł się w dobrej pozycji strzeleckiej w polu karnym. Uderzył obok słupka.

    Do głosu dochodzili również gospodarze, którzy najbliżej gola byli w 29. minucie, gdy Jose Kante trafił w słupek. Podopieczni Marcina Kaczmarka przystępowali do meczu z nieco mniejszą presją niż chorzowianie – po podziale punktów beniaminek z Mazowsza miał nad Ruchem pięć punktów przewagi.

    Wisła nie zamierzała jednak jej stracić i niespełna pięć minut po przerwie objęła prowadzenie. To wtedy swoją pierwszą niefortunną interwencję zaliczył Martin Konczkowski, który po zagraniu Giorgiego Merebaszwilego dotknął piłkę ręką. Tak jak tydzień wcześniej w ostatniej minucie meczu z Arką w Gdyni, do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Kante i pewnym strzałem dał płocczanom prowadzenie.

    Niebiescy walczyli z gospodarzami jak równy z równym, a impulsu do skuteczniejszej gry starał im się dodać trener Warzycha, wpuszczając na boisko Jakuba Araka. Rezerwowy napastnik Ruchu potrzebował zaledwie kwadransa, by strzelić gola na wagę wyrównania. W ważnym momencie w rolę rozgrywającego wcielił się… Rafał Grodzicki, który zapędził się z piłką środkiem boiska, dostarczył ją Arakowi, a ten uderzeniem tuż przy słupku nie dał szans Kryczce.

    Chorzowianie jeszcze nie zdążyli się nacieszyć golem, a znów musieli przeżywać ogromny stres po kolejnym błędzie Konczkowskiego. Prawy obrońca Ruchu ponownie zagrał piłkę ręką w polu karnym, a sędzia Paweł Raczkowski po raz drugi tego popołudnia podyktował rzut karny. Z niewiadomych jednak przyczyn do strzału nie podszedł jednak Kante, a Merebaszwili. Gruzin z jedenastu metrów nie zdołał pokonać Libora Hrdlicki i zaprzepaścił idealną szansę na zdobycie zwycięskiego gola.

    Ten nie padł – ani do jednej, ani do drugiej bramki. Krzysztof Warzycha przywitał się więc z Ekstraklasą wyjazdowym remisem. Zdobyty punkt czy stracone dwa? To okaże się dopiero po ostatniej kolejce sezonu.

    Wisła Płock 1-1 Ruch Chorzów
    José Kanté 50' (k.) - Jakub Arak 75'

    Wisła P.: Mateusz Kryczka - Cezary Stefańczyk, Przemysław Szymiński, Damian Byrtek, Kamil Sylwestrzak - Dominik Kun (62' Arkadiusz Reca), Dominik Furman, Maksymilian Rogalski (79' Dimityr Ilijew), José Kanté, Giorgi Merebaszwili - Mateusz Piątkowski (55' Piotr Wlazło).

    Ruch: Libor Hrdlička - Martin Konczkowski, Rafał Grodzicki, Michał Helik, Michał Koj (68' Michał Walski) - Miłosz Przybecki (90' Miłosz Trojak), Łukasz Surma, Marcin Kowalczyk, Bartosz Nowak, Łukasz Moneta - Jarosław Niezgoda (59' Jakub Arak).

    żółte kartki: Kun - Surma, Grodzicki.

    sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).

    widzów: 3413



    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jak na ostatnie mecze

      brawo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      to duzy "sukces"

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Bez zwycięstw nie będzie utrzymania

      Teddy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Problemy w I lidze Górnika czy Podbeskidzia nie biorą się z niczego. Jak Ruch spadnie nie będzie faworytem do awansu. Także gryźć trawę, ale 14 miejsce musi być.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Fatalny sędzia

      i dwa niesłuszne karne (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3

      Tyle i aż tyle

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama