Polska - Szwecja 24:30. Igrzyska w Rio nie dla Polek. Łzy w...

    Polska - Szwecja 24:30. Igrzyska w Rio nie dla Polek. Łzy w oczach biało-czerwonych

    Zdjęcie autora materiału
    Jacek Sroka

    Dziennik Zachodni

    Polskie piłkarki ręczne nie zagrają w turnieju olimpijskim w Rio de Janeiro. Biało-czerwone po piątkowej porażce z Rosją dziś przegrały ze Szwecją i straciły szansę na historyczny pierwszy występ na igrzyskach. Nie udało im się spełnić swojego wielkiego marzenia o grze w Rio, więc nic dziwnego, że w oczach naszych zawodniczek po końcowej syrenie pojawiły się łzy. Na zakończenie turnieju w Astrachaniu Polki zmierzą się w niedzielę z Meksykiem, lecz wynik tego meczu nie będzie miał znaczenia, bo olimpijski awans zapewniły sobie Rosjanki i Szwedki.
    Szwedki okazały się dużo bardziej wymagającym rywalem niż Rosjanki, z którymi toczyliśmy bardzo wyrównany pojedynek. Skandynawki szybko wypracowały sobie bezpieczną kilkubramkową przewagę, którą w II połowie jeszcze powiększyły. Na nic zdała się świetna postawa bramkarki Weroniki Gawlik i skuteczne rzuty z drugiej linii Aleksandry Zych, która rzuciła sześć bramek. Pozostałe zawodniczki Kima Rasmussena zagrały dużo słabiej i przytrafiło im się stanowczo zbyt dużo błędów, by myśleć o pokonaniu dobrze grających Skandynawek.


    Polki ani razu nie prowadziły w tym meczu, nawet remis był poza ich zasięgiem. Szwedki zaczęły od prowadzenia 2:0, a później powiększyły przewagę najpierw do trzech bramek (3:6, 6:9), a nawet pięciu bramek (6:11). Ostatecznie na przerwę zeszły z czterobramkową zaliczką (12:16). W ekipie rywalek skutecznie grały Louise Sand i Isabelle Gullden, a w bramce dobrze spisywała się Johanna Bundsen. Nasz zespół grał bardzo nerwowo popełniając proste błędy zarówno w ataku jak i w obronie.

    Po zmianie stron to Polki jako pierwsze rzuciły dwie bramki zmniejszając dystans do dwóch trafień (14:16), lecz Skandynawki szybko odskoczyły na 3-4 bramki. Wszystko dlatego, że biało-czerwone pudłowały nawet w stuprocentowych sytuacjach i nawet wspaniałe interwencje Gawlik, byłej bramkarki Zgody Ruda Śląska i Sośnicy Gliwice, nie na wiele się zdały. W 53 min. przy wyniku 22:27 trener Rasmussen wziął ostatni czas, a następnie wycofał bramkarkę próbując ratować sytuację. Nie na wiele się to jednak zdało, bo biało-czerwone zasłużenie przegrały cały mecz 24:30.

    Polska - Szwecja 24:30 (12:16)

    Polska: Gawlik, Wysokińska - Kobylińska, Stachowska, Siódmiak, Gęga, Kocela 1, Kudłacz-Gloc, Pielesz, Zych 6, Kołodziejska 3, Zalewska, Stasiak, Jochymek 2, Kulwińska 3, Achruk 3.

    Szwecja: Bundsen, Idehn - Tegstedt 1, Stromberg, Blohm 4, Sand 4, Svensson 2, Westberg 2, Ahlm 1, Torstenson, Wall, Gullden 5, Hagman 2, Wallen 2, Jacobsen 1, Alm 6.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      trzeba grać

      mara ślonsko (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

      a nie spać

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama