Turniej kwalifikacyjny piłkarzy ręcznych w Ergo Arenie:...

    Turniej kwalifikacyjny piłkarzy ręcznych w Ergo Arenie: Marzenia trzeba spełniać!

    Paweł Stankiewicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Turniej kwalifikacyjny piłkarzy ręcznych w Ergo Arenie: Marzenia trzeba spełniać!

    ©Anna Kaczmarz

    Polscy piłkarze ręczni od piątku do niedzieli walczyć będą w Ergo Arenie w turnieju kwalifikacyjnym o awans na igrzyska olimpijskie do Rio de Janeiro. Do Brazylii pojadą dwie najlepsze drużyny turnieju.
    Turniej kwalifikacyjny piłkarzy ręcznych w Ergo Arenie: Marzenia trzeba spełniać!

    ©Anna Kaczmarz

    Macedonia (piątek, godz. 20.30), Chile (sobota, godz. 20.30) i Tunezja (niedziela, godz. 20.30) to kolejni rywale biało-czerwonych. Pierwszy rywal, z którym nasi szczypiorniści zmierzą się już w piątek wydaje się najgroźniejszy. O tym, że Macedonia to nie jest wygodny rywal Polacy przekonali się podczas mistrzostw Europy, kiedy wygrali w Krakowie tylko 24:23.

    - Jeszcze nie analizowaliśmy spotkania z Macedonią, ale to właśnie ta drużyna wydaje się być najtrudniejszym rywalem. Podczas takiego turnieju nie można lekceważyć żadnego rywala - mówi Sławomir Szmal, bramkarz polskiego zespołu.

    Trzeba pamiętać, że na igrzyska i tak pojadą dwa najlepsze zespoły z tego turnieju. I nikt nie dopuszcza do siebie myśli, że przy takich rywalach, w tej dwójce mogłoby zabraknąć miejsca dla biało-czerwonych.

    - Przed rozpoczęciem turnieju wszystkie zespoły startują z takiej samej pozycji i mają przed sobą identyczną drogę, więc to na pewno nie będzie łatwe zadanie - uważa Michał Daszek, skrzydłowy biało-czerwonych. - To będzie bardzo ciężki turniej, ale jeśli tak będziemy pracować na treningach, to wszystko będzie super. Każdy mecz będzie miał swój smaczek.

    Dla urodzonego w Tczewie Michała, który grał m.in. w SMS Gdańsk i MMTS Kwidzyn to fajna sprawa, że kwalifikacje odbędą się w gdańsko-sopockiej Ergo Arenie.

    - Bardzo dobrze mi się tutaj gra, a do Gdańska na pewno może przyjechać więcej znajomych bądź osób z rodziny. I wiem, że będę miał w nich wsparcie - nie ukrywa Daszek.

    37-letni bramkarz Sławomor Szmal cieszy się ze współpracy z Tałanatem Dujszebajewem, który prowadzi reprezentację Polski, ale też jest trenerem zespołu Vive Tauron Kielce.

    - To znakomity fachowiec. Wprowadza w kadrze swoje zasady, ale my wiemy, jak się zachowuje, kiedy na boisku dzieje się coś nie po jego myśli. Wtedy naprawdę potrafi się zmienić, ale my bardzo go szanujemy. Jest to osoba, która może poprowadzić polską piłkę ręczną na olimpijskie szczyty - przyznał Szmal.

    Bramkarz polskiej reprezentacji we wtorek przechodził jeszcze badanie rozeonansem magnetycznym, ale jest w pełni sił i gotowy do gry.

    - Człowiek musi się badać. Wszystko jednak jest w porządku i mój udział w turnieju nie jest zagrożony - zapewnił Szmal.
    Dla starszego pokolenia reprezenantów to ważny turniej, bo wyjazd na igrzyska do Rio to ostatnia szansa na odniesienie olimpijskiego sukcesu.

    - My już nie możemy kalkulować. Dla mnie i dla mojego pokolenia są to ostatnie igrzyska olimpijskie , na które mamy szansę się załapać, dlatego chcemy zrobić wszystko, aby awansować do Rio. Będziemy o to walczyć z całych sił, bo warto spełniać marzenia - zakończył Szmal.

    - Igrzyska olimpijskie to na pewno ważna impreza. Najważniejsza w życiu każdego sportowca. To na pewno szansa, ale nie wiem czy ostatnia. Dla niektórzy może tak, ale inni mogą mieć jeszcze kolejne. Zobaczymy jak to wszystko się potoczy - powiedział Karol Bielecki, rozgrywający biało-czerwonych.




    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama