Maciej Zendeł: Kuriozalna sytuacja, ale zrobimy swoje i...

    Maciej Zendeł: Kuriozalna sytuacja, ale zrobimy swoje i zameldujemy się w półfinale

    Tomasz Biliński, Płowdiw

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Maciej Zendeł (pierwszy z prawej) i Sebastian Pawlik.

    Maciej Zendeł (pierwszy z prawej) i Sebastian Pawlik. ©cev.lu

    Reprezentacja Polski juniorów wygrała 3:1 i mimo czterech zwycięstw na koncie wciąż nie może być pewna awansu do półfinału mistrzostw Europy juniorów. Ostatnia kolejka fazy grupowej w środę. Biało-Czerwoni zagrają z Bułgarami. - Kuriozalna sytuacja, ale w meczu z gospodarzami zrobimy swoje i wierzę, że awansujemy do półfinału - podkreślił drugi trener kadry Maciej Zendeł.
    Maciej Zendeł (pierwszy z prawej) i Sebastian Pawlik.

    Maciej Zendeł (pierwszy z prawej) i Sebastian Pawlik. ©cev.lu

    - Po pierwszym secie, który wyraźnie wygraliśmy, miałem wrażenie, że wygramy szybko i bez straty. Jednak w drugiej partii, mimo kilkupunktowego prowadzenia coś się zacięło. Jedna przegrana piłka, druga i w naszą grę wkradło się trochę nerwowości. Mieliśmy problem z przyjęciem, co przełożyła się na niedokładne rozegranie i atak. Rywale uwierzyli, że mogą z nami wygrać i im się to udało. Natomiast cieszymy się, że w kolejnym secie wróciliśmy do swojej gry i nie straciliśmy koncentracji także w następnym - ocenił trener.


    Strata seta sprawiła, że Polacy nie są pewni miejsca w półfinale. Po czterech kolejkach, w których wygrali wszystkie mecze, są liderem grupy I. Mają 11 punktów. Bułgaria i Ukraina mają po trzy zwycięstwa i jednej porażce. Ich dorobek punktowy to - kolejno - dziewięć i osiem. O pozycji w tabeli w pierwszej kolejności liczone są wygrane, później stosunek setów. I tutaj do gry wchodzi matematyka. Chyba że Niemcy pokonają Ukrainę.

    - Kuriozalna sytuacja, bo przecież na kolejkę przed końcem fazy grupowej nie przegraliśmy! W środowym starciu z gospodarzami i tak zrobimy swoje i wierzę, że awansujemy do półfinału - dodał szkoleniowiec Biało-Czerwonych.

    W środę jako pierwsi do gry przystąpią Ukraińcy z Niemcami (godz. 14), następnie Polacy z Bułgarami (16.30) i na końcu Słowenia z Francją, które nie mają już szans nawet na awans do rywalizacji o miejsca 5-8.

    Skomplikowana sytuacja jest też w grupie II, która swoje mecze rozgrywa w Warnie. Wtorkowym zwycięstwem nad Turcją, miejsce w półfinale zapewnili sobie Włosi. O drugą pozycję walczą trzy drużyny - Rosja, Turcja i Serbia. Arcyciekawie zapowiada się więc wieczorna potyczka Rosji z Turcją. Wcześniej Czesi zmierzą się z Serbią, a najwcześniej zagrają Włochy z Białorusią, która po fazie grupowej wraca do domu.

    - Dajmy spokój z liczeniem czegokolwiek. Chcemy zostać mistrzami Europy, więc pokażmy, że jesteśmy najlepsi i wygrajmy z każdym. Wtedy na nikogo nie będziemy musieli się oglądać - podsumował libero naszej reprezentacji Mateusz Masłowski.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama