Sport

    Polski rekord na Giro d’Italia. Rafał Majka piątym kolarzem...

    Polski rekord na Giro d’Italia. Rafał Majka piątym kolarzem wyścigu

    Arlena Sokalska, Twitter : @ArlenaSokalska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Polski rekord na Giro d’Italia. Rafał Majka piątym kolarzem wyścigu
    1/11
    przejdź do galerii

    ©Claudio Peri

    Giro d’Italia Rafał Majka kończy zmagania na piątym miejscu. Zwyciężył Włoch Vincenzo Nibali (Astana).
    Tak szalonego Giro nie było od 1981 roku. Podobnie jak wtedy, w tej edycji różowa koszulka, maglia rosa, miała aż ośmiu właścicieli. W tym sezonie na czele klasyfikacji stali: Tom Dumoulin (Giant-Alpecin), Marcel Kittel , Gianluca Brambilla, Bob Jungels (wszyscy trzej Etixx-Quick Step), Andrey Amador (Movistar), Steven Kruijswijk (LottoNL Jumbo), Esteban Chaves (Orica GreenEDGE), wreszcie Vincenzo Nibali (Astana).

    Nowy odcinek „Szczęk”

    „Rekin” z Messyny, czyli Vincenzo Nibali dopiął swego, choć u progu trzeciego tygodnia nic na to nie wskazywało. Dwa dni przed końcem wyścigu Włoch był czwarty w klasyfikacji generalnej i tracił do lidera, Stevena Kruijswijka 4 minuty i 43 sekundy. Astana otworzyła Nibalemu furtkę - po zupełnie nieudanej czasówce ogłosiła, że został poddany badaniom i jeśli będą one niekorzystne, wycofa się z wyścigu. „Rekin” jednak z tej możliwości nie skorzystał, odrodził się na etapie z metą w Risoul.

    Tajemnicą znacznie lepszej postawy Nibalego w ostatnich dniach ma być... akupunktura. Do zespołu Astana przyjechał Eddy de Smedt, ekspert z Brukseli, który współpracuje z teamem z Kazachstanu już dawno, miał sesje z Nibalim podczas ubiegłorocznego Tour de France, oraz z Fabio Aru podczas Giro. Jak widać - z powodzeniem.

    Trzeba też przyznać, że Nibali miał świetną drużynę, a ostatni górski etap Giuseppe Martinelli, dyrektor sportowy Astany rozegrał taktycznie perfekcyjnie. Ostatnim pomocnikiem Włocha był Michele Scarponi, który w tak dobrej formie nie był nawet wtedy, gdy wygrał Giro (w 2011 r. był faktycznie drugi, został ogłoszony zwycięzcą po tym, jak wygraną odebrano Alberto Contadorowi). W końcówce 20. etapu pracował też dla niego Tanel Kangert, który poczekał na lidera będąc w ucieczce. - Vincenzo poprosił mnie, bym jechał z mocą 375 watów. Ale gdy usłyszałem, że Chaves został z tyłu, kręciłem 400 - opowiadał Estończyk. Nibali sięgnął więc po swoje czwarte zwycięstwo w wielkim tourze. Główny menadżer Astany Aleksander Winokurow już zaczął mówić, że będzie on liderem ekipy na Tour de France, choć miał być nim Aru.




    Bohaterowie są zmęczeni
    Trzeba jednak przyznać, że Nibali miał wiele szczęścia. W piątek z gry wyeliminowali się dwaj bardzo silni kolarze: Ilnur Zakarin (Katusha) oraz jadący w różowej koszulce Steven Kruijswijk. Holender był niewątpliwie najsilniejszym kolarzem w górach. Strata na piątkowym etapie była jednak zbyt poważna, by jadący z pękniętym żebrem Kruijswijk zdołał ją odrobić i by się obronić. Kolarz LottoNL Jumbo nie jest wybitnym zjazdowcem, podobnie jak Zakarin.

    Ale też ich błędy były wynikiem wielkiego zmęczenia. Jak jest ono duże, pokazał przykład Chavesa, który na ostatnim, płaskim etapie leżał na asfalcie dwa razy, choć jest dobrym technicznie kolarzem. Na szczęście dla niego czas na rundach w Turynie został zneutralizowany, więc Kolumbijczyk ma swoje upragnione podium wielkiego touru.

    Zabrakło szybkości
    Rafał Majka w Giro skutecznie unikał wszelkich kłopotów. Piąta lokata to polski rekord, dotychczas najlepszym miejscem było szóste: w 2013 r. Przemysława Niemca i w 2014 r. samego Majki. Polak nie miał silnej ekipy, a właściwie jedynym świetnie spisującym się zawodnikiem z teamu był Matteo Tosatto. Włoski weteran ochraniał go na płaskich etapach znakomicie.

    Znaczie gorzej było w górach: Paweł Poljański był chory, a Jay McCarthy i Jesús Hernández byli wyraźnie bez formy. W szczytowej dyspozycji nie był też Majka. W rozmowie z komentatorem Eurosportu, Adamem Proboszem przyznał uczciwie, że brakowało mu przyśpieszenia - miał kłopot z odpowiadaniem na ataki rywali, sam też nie bardzo mógł atakować.

    Na pytanie, co było powodem, odpowiedzieć będą musieli fachowcy z ekipy Tinkoff. Jak słychać, nieszczególnie szczęśliwy był obóz na Cyprze - kolarze przebywali na zbyt niskiej wysokości (poniżej 2 tys. metrów), a treningi były bardzo ciężkie.

    Drugi wielki tour
    Majka w niedawnym wywiadzie dla "Polski" przyznał, że zawsze najwyższą formę ma na drugim wielkim tourze, który jedzie w sezonie. Wszystko przed nim, bo Polak wystąpi w Tour de France jako pomocnik Alberto Contadora. Potem będzie się szykował na igrzyska w Rio, gdzie na górskiej, wymagającej trasie ma być współliderem polskiej reprezentacji - wraz z Michałem Kwiatkowskim.



    Klasyfikacja generalna Giro d’Italia:
    Klasyfikacja końcowa
    1. Vincenzo Nibali (Astana) 86:32:49
    2. Esteban Chaves (Orica GreenEdge)+52
    3. 3. Alejandro Valverde (Movistar)+1:17
    4. Steven Kruijswijk (Team LottoNL Jumbo)+1:50
    5. Rafał Majka (Tinkoff)+4:37
    6. Bob Jungels (Etixx-Quick Step)+8:31
    7. Rigoberto Uran (Cannondale)+11:47
    8. Andrey Amador (Movistar)+13:21
    9. Darwin Atapuma (BMC)+14:09
    10. Kanstantsin Siutsou (Dimension Data)+16:20


    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Sportowy24 na Facebooku

      Galerie

      GOL24 na Facebooku

      Gry On Line - Zagraj Reklama