Sport

    Radosław Gilewicz: Powołania nie są zaskoczeniem

    Radosław Gilewicz: Powołania nie są zaskoczeniem

    Hubert Zdankiewicz

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Radosław Gilewicz: Powołania nie są zaskoczeniem

    ©Bartek Syta / Polska Press

    W zasadzie padły nazwiska, które już w tej reprezentacji były. Być może niektórzy zawodnicy wskoczyli do tego zespołu w ostatniej chwili, ale tacy gracze jak Starzyński czy Wszołek zdążyli się wyróżnić - mówi Radosław Gilewicz, były reprezentant Polski i piłkarz m. in. VFB Stuttgart i Austrii Wiedeń.
    Radosław Gilewicz: Powołania nie są zaskoczeniem

    ©Bartek Syta / Polska Press

    Zaskoczyło Pana któreś z nazwisk w gronie powołanych do szerokiej kadry na Euro 2016?

    Patrząc na te 28 nazwisk wydaje mi się, że większych zaskoczeń nie ma. W zasadzie padły nazwiska, które już w tej reprezentacji były. Być może niektórzy zawodnicy wskoczyli do tego zespołu w ostatniej chwili, ale tacy gracze jak Starzyński czy Wszołek zdążyli się wyróżnić. Wydaje mi się, że więcej dyskusji wzbudzi moment, kiedy Adam Nawałka poda już skład, który pojedzie do Francji.


    Mimo ich problemów w klubach, nie zaskakuje Pana nieobecność Sebastiana Mili i Łukasza Szukały? To są piłkarze, którzy przez większość eliminacji byli w tej reprezentacji i odgrywali w niej kluczowe role.

    Po części jest to zaskoczenie. Trener Nawałka widocznie szuka jednak na te pozycje młodszych i szybszych piłkarzy. To oni są w tej chwili dla selekcjonera lepszą alternatywą. Faktem jest, że tych zawodników, którzy mieli swój wkład w awans na Euro zrobiło się dużo. Nie od dziś wiadomo jednak, że za zasługi się na wielkie turnieje nie jedzie. W ostatnim miesiącu wypłyneło kilku innych piłkarzy. Na przykład Salamon. Zaskoczeniem może być Thiago Cionek, który do regularnego grania wrócił na sam koniec sezonu.

    Cionek radzi jednak sobie bardzo dobrze, trafił nawet do jedenastki kolejki w Serie A.


    Niewykluczone, że to dało mu powołanie. Patrząc jeszcze na pozycję Sebastiana Mili, to Starzyński czy Wszołek dalej są młodymi i perspektywicznymi piłkarzami. Możliwe, że trener Nawałka patrzył głównie w takich kategoriach.

    Który z młodych piłkarzy dowołanych przez Adama Nawałkę ma szansę pojechać do Francji?

    Być może Paweł Wszołek, jeśli potwierdzi swoje możliwości. Liczę na Mariusza Stępińskiego, by był tym trzecim napastnikiem po Lewandowskim i Miliku. W linii pomocy nie mam pewności, czy we Francji poradziłby sobie Filip Starzyński. Ekstraklasa to liga, gdzie ma się dużo miejsca i czasu. W Zagłębiu nie ma zadań defensywnych, praktycznie w ogóle nie broni. Przy nim postawiłbym największy znak zapytania. Reszta to już są ograni piłkarze, nawet młody Bartosz Kapustka. Jestem przekonany, że akurat on do Francji pojedzie.

    Czy Przemysław Tytoń ma w ogóle jakiekolwiek szanse na wyjazd na Euro?

    Zero szans. Absolutnie nie widzę jakiejkolwiek nadziei dla Tytonia. W Stuttgarcie miał przebłyski, ale jednak ten sezon w jego wykonaniu był przeciętny. Piłkę z siatki wyjmował ponad 60 razy, co na pewno do przyjemnych rzeczy nie należy. Tylko ewentualnie kontuzje, któregoś z trójki: Wojciech Szczęsny, Łukasz Fabiański, Artur Boruc mogą dać mu szanse na powołanie. Patrząc ze sportowego punktu widzenia.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Zachodnim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Sportowy24 na Facebooku

    Galerie

    GOL24 na Facebooku