Sport

    Wstrząsający raport WADA. Rosjanie tuszowali wyniki testów...

    Wstrząsający raport WADA. Rosjanie tuszowali wyniki testów antydopingowych

    Michał Skiba

    Sportowy24

    Aktualizacja:

    Sportowy24

    Wstrząsający raport WADA. Rosjanie tuszowali wyniki testów antydopingowych

    ©Andy Wong

    W Rosji ukrywano i tuszowano wyniki testów antydopingowych - takie informacje opublikował raport WADA. Laboratoria antydopingowe w Moskwie i Soczi, służby specjalne w Rosji oraz minister sportu to strony, które brały udział w działaniach ukrycia aż 643 dopingowych wpadek rosyjskich sportowców.
    Wstrząsający raport WADA. Rosjanie tuszowali wyniki testów antydopingowych

    ©Andy Wong

    Raport zamówiony przez Światową Agencję Antydopingową dotyczy lat 2012-2015. To okres, gdy Rosjanie organizowali wiele imprez sportowych z Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi w Soczi na czele. W Rosji odbywały się też mistrzostwa świata w lekkiej atletyce (Moskwa 2013) i mistrzostwa świata w pływaniu (Kazań 2015). Sporządzeniem informacji zajął się prawnik Richard McLaren. Kanadyjczyk procedery tuszowania skażonych próbek antydopingowych wykazał na 103 stronach dokumentu, który opublikowano w poniedziałek. Kompletowanie informacji do raportu trwało 57 dni.

    Raport informuje, że ministerstwo sportu podejmowało decyzję, którzy rosyjscy sportowcy nie mogą zostać przyłapani na dopingu. Organem wykonawczym były w tym przypadku służby specjalne i antydopingowe. Dokument opiera się na zeznaniach byłego szefa laboratorium antydopingowego w Moskwie Grigorija Rodczenkowa. Nie miał on problemów z przyznaniem się do ukrywania pozytywnych wyników testów, pomagała mu w tym Rosyjska Agencja Antydopingowa (RUSADA). Zamieszane w aferę były także rosyjskie władze państwowe. Sprawa może dotyczyć nawet 15 rosyjskich medalistów igrzysk w Soczi.

    Całość brzmi jak fabuła dobrej książki kryminalnej. Nocą, przy opiece rosyjskich służb specjalnych, w małym oddzielnym pokoiku, który znajdował się za ścianą laboratorium antydopingowego, podmieniano skażone próbki. Rodczenkow był w stałym kontakcie z wiceministrem sportu w Rosji, z którym dyskutował o liście sportowców objętych "ochroną antydopingową".

    Próbki z czystym moczem (wcześniej pobranym od sportowców), którzy znaleźli się na liście chronionych, miały swoje miejsce w budynku FSB, tuż obok laboratorium. Agenci FSB podmieniali fiolki, odpieczętowali i zapieczętowali je ponownie, by nikt się nie zorientował. Fiolki podmieniano wywierconym między klinikami otworem. To pomysł, który zaakceptowało ministerstwo sportu w Rosji - Nie wiem, czy to jest dokładnie ten sposób, na jaki oni wpadli - mówił McLaren. - Ale nasza metoda zostawia takie same, widoczne tylko pod mikroskopem, uszkodzenia, jakie są na fiolkach odpieczętowanych w Rosji - tłumaczył w wywiadzie dla "New York Times" autor raportu.

    W Rio na pewno nie zobaczymy rosyjskich lekkoatletów, może również zabraknąć ciężarowców. Trzeba czekać na decyzję MKOl. - Wykluczenie całej olimpijskiej ekipy Rosji to byłoby coś w rodzaju "opcji atomowej" - powiedział były szef WADA Dick Pound

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      No

      niemożliwe.... (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Przecież putinowska swołocz solennie zapewniała ze nie tuszowano....A tu masz babo placek....Panie putin.A może żeś się pan przejęzyczył jak z tym Krymem?

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Sportowy24 na Facebooku

      Galerie

      GOL24 na Facebooku

      Gry On Line - Zagraj Reklama