Sport

    WTA Pekin. Konta wypunktowana, dwudziesty tytuł Radwańskiej...

    WTA Pekin. Konta wypunktowana, dwudziesty tytuł Radwańskiej i dwudziesty piąty milion

    Hubert Zdankiewicz

    Sportowy24

    Aktualizacja:

    Sportowy24

    Agnieszka Radwańska pokonała 6:4, 6:2 Brytyjkę Johannę Kontę w finale turnieju WTA w Pekinie (Premier Mandatory, kort twardy, pula nagród 6,289 mln dolarów). To jej drugie zwycięstwo w stolicy Chin i dwudziesty tytuł w karierze, w której przekroczyła właśnie próg 25 mln dolarów zarobionych na korcie.
    Poprzedni triumf w Pekinie miał miejsce dość dawno, bo w 2011 roku. Można jednak zaryzykować stwierdzenie, że Polka lubi tutejsze korty, bo oprócz tamtego sukcesu ma również na koncie finał (w 2009 roku) i dwa półfinały (w 2013 i 2015). W tym roku znów była bezkonkurencyjna, pokonując w drodze do finału m.in. wracającą do wielkiej formy Dunkę Karolinę Woźniacką i wschodzącą gwiazdę damskiego tenisa, Ukrainkę Elinę Switolinę. W całym turnieju nie straciła nawet seta.

    W finale zmierzyła się z kolejną młodą gniewną, jeśli można tak napisać o 25-latce. Faktem jest jednak, że Johanna Konta rozgrywa najlepszy sezon w karierze. Dotarła w nim m.in. do półfinału Australian Open i wygrała turniej WTA w Stanford. W finale w Pekinie też nie znalazła się przypadkiem, bo ograła wcześniej tegoroczną finalistkę US Open Czeszkę Karolinę Pliskovą i walczącą o udział w Finałach WTA Amerykankę Madison Keys. Teraz to Brytyjka będzie miała szansę na wyjazd do Singapuru, bo awansuje w poniedziałek do Top 10 rankingu WTA (zaczynała sezon na 48 miejscu).

    Z Radwańską już sobie nie poradziła, choć starała się jak mogła. Polka była dla niej jednak za sprytna i zbyt doświadczona w meczach o dużą stawke. Nasza tenisistka grała swoje, a Konta - mimo niezłego początku - nie była w stanie jej się przeciwstawić. Próbowała wszystkiego i w kilku akcjach pokazała co potrafi. Popełniała jednak zbyt dużo błędów, widać było wyraźnie, że jest zdenerwowana (to był jej pierwszy w karierze finał turnieju Premier Mandatory - wyżej w tenisowej hierarchii są tylko Wielkie Szlemy i Finały WTA). Na uwielbiającą kombinacje i grę z kontry Radwańską to było jednak stanowczo zbyt mało.

    W pierwszym secie udało jej się co prawda wyciągnąć ze stanu 2:5 na 4:5, a w dziesiątym gemie miała nawet break pointa na 5:5. Zepsuła jednak prostą piłkę, a po kolejnym błędzie nasza tenisistka dokończyła dzieła pierwszą piłką setową. W drugiej Polka przełamała rywalkę na 2:1, a później na 4:1 i było po meczu, choć przyparta do muru Konta miała w kolejnym gemie Konta miała dwie szanse na odrobienie części strat. Polka zakończyła pojedynek w wielkim stylu. Bekhendowy lob dał jej pierwszą piłkę piłkę meczową, którą wykorzystała asem serwisowym.

    – To wyjątkowa chwila, trzeci finał i drugi tytuł. Lepiej być nie mogło – przyznała Radwańska podczas dekoracji zwycięzców. Oprócz efektownego pucharu otrzymała również czek na 1,1 mln dolarów (dokładnie 1 111 945), co oznacza, że dołączyła do ekskluzywnego grona tenisistek, których zarobki (karierowe) na korcie przekroczyły 25 mln dol. Więcej od niej mają na koncie tylko cztery: Amerykanka Serena Williams (81,7 mln), Rosjanka Maria Szarapowa (36,4 mln), Venus Williams (34,4 mln) i Białorusinka Wiktoria Azarenka (28,2 mln).

    Polka została również czwartą – z aktywnych sportowo – tenisistką, które mają w dorobku co najmniej trzy tytuły w imprezach Premier Mandatory. Dołączyła do Sereny Williams, Szarapowej i Azarenki. Poprawiła też przy okazji swój osobisty rekord, bo był to dwudziesty wygrany przez nią turniej. Teraz czeka ją obrono tytułu w Tiencinie, gdzie zacznie od meczu z Niemką Tatjaną Marią (114. WTA).

    Z wygranego turnieju mógł cieszyć się w niedzielę również Marcin Matkowski, który razem z Marcelem Granollersem zwyciężył w deblowym turnieju ATP w Tokio. W finale Hiszpan i Polak pokonali 6:2, 7:6(4) Ravena Klaasena z RPA i Amerykanina Rajeeva Rama.

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Multi-gratulacje

      KRK (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

      Nigdy za dużo ambasadorów Krakowa. Zwłaszcza takiego formatu!

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Olała

      Widz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 10

      Co z tego.że dwudziesty tytuł.Ma u mnie krechę,za dwie odpuszczone olimpiady.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      twoja krecha

      aa (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

      bardzop wszystkich obchodzi
      sam ja wciagnij i nie namawiaj AGI do zlego

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Sportowy24 na Facebooku

      Galerie

      GOL24 na Facebooku

      Gry On Line - Zagraj Reklama