Mariusz Czerkawski: Mecz gwiazd bardziej łączy niż dzieli...

    Mariusz Czerkawski: Mecz gwiazd bardziej łączy niż dzieli [WYWIAD]

    Jacek Sroka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Mariusz Czerkawski miał duży udział w tym, że w 2004 r. w Spodku zagrały gwiazdy NHL

    Mariusz Czerkawski miał duży udział w tym, że w 2004 r. w Spodku zagrały gwiazdy NHL ©Bartek Syta

    Mariusz Czerkawski w 2004 roku pomógł sprowadzić do Spodka drużynę gwiazd ligi NHL. W sobotę będzie w Katowicach oglądał mecz reprezentacji Polski z zagranicznymi gwiazdami naszej ligi i liczy na dobrą zabawę.
    Mariusz Czerkawski miał duży udział w tym, że w 2004 r. w Spodku zagrały gwiazdy NHL

    Mariusz Czerkawski miał duży udział w tym, że w 2004 r. w Spodku zagrały gwiazdy NHL ©Bartek Syta

    22 grudnia 2004 r. zapisał się w historii polskiego hokeja. Do Katowic przyjechały gwiazdy NHL.
    To było niebywałe wydarzenie. Nie chcę mówić, że jedyne na sto lat w polskim hokeju, ale szanse na ponowne ściągnięcie do nas drużyny złożonej z gwiazd NHL nie są zbyt duże. Co prawda zdarza się, że sezon NHL w ramach działań promocyjno-marketingowych tej ligi rozpoczyna się w Europie, ale po pierwsze trzeba o to zabiegać z kilkuletnim wyprzedzeniem, a po drugie mieć argumenty, które przekonają władze ligi, że akurat nasz kraj jest najlepszym miejscem na taką imprezę, bo żadnej ekipie nie uśmiecha się taki wyjazd na inny kontynent.


    Przed dwunastu laty pomógł nam lokaut, czyli brak porozumienia zawodników z właścicielami klubów odnośnie wysokości zarobków hokeistów, który spowodował odwołanie całego sezonu 2004/05 w lidze NHL.
    Zawodnicy nie mogąc się doczekać finału rozmów z właścicielami klubów i władzami ligi zorganizowali drużynę gwiazd NHL, z którą wybrali się na serię meczów do Europy. Nie chcąc siedzieć bezczynnie w domach zaplanowali miesięczne tournee po Starym Kontynencie, w trakcie którego mieli rozegrać dziesięć spotkań pokazowych.

    Katowic na tej liście nie było, ale wówczas sprawy w swoje ręce wziął Mariusz Czerkawski...
    Miałem znajomych w agencji IMG, która prowadziła interesy wielu graczy z NHL, i mocno lobbowałem za Katowicami. Rywalizowaliśmy o ten ostatni mecz w Europie z Kopenhagą i udało się przekonać organizatorów tournee, żeby gwiazdy amerykańsko-kanadyjskiej ligi przyjechały do Polski.

    Ponoć opowiadał pan kolegom z NHL, że atmosfera w Spodku będzie naprawdę fantastyczna?
    I faktycznie taka była. Sami zawodnicy też podkreślali później, że dobrze się bawili w Katowicach robiąc w boksie razem z kibicami meksykańską falę. Szkoda tylko, że nie mieli okazji lepiej poznać słynnej polskiej gościnności, bo zaraz po kolacji odlecieli czarterem za ocean, by być w domach na święta.

    Polscy kibice cieszyli się z wyniku, bo biało-czerwoni zremisowali z Haszkiem i spółką 3:3.
    Nie ma co ukrywać, że gwiazdy NHL potraktowały nas trochę ulgowo. Kiedy trzeba było wyrównać przyśpieszyli grę i tuż przed końcem doprowadzili do remisu, żeby po meczu zadowolone były obie strony. Spotkanie toczone było w przyjacielskiej atmosferze i bardziej przypominało pokazowy pojedynek niż twardą walkę.

    Chyba żaden z kibiców wychodzących wówczas ze Spodka nie przypuszczał, że na kolejny mecz hokeja w tej hali przyjdzie czekać ponad 11 lat.
    Sobotni mecz reprezentacji Polski z zagranicznymi gwiazdami ligi będzie przetarciem nowego lodowiska w Spodku przed kwietniowymi mistrzostwami świata i sam jestem ciekawy jak to wszystko wypadnie. Byłem w Katowicach na MŚ siatkarzy. Na ME piłkarzy ręcznych atmosfera też była wspaniała i mam nadzieję, że kibice hokeja nie będą gorsi i wypełnią trybuny tej legendarnej hali.

    W innych ligach hokejowych mecze gwiazd są tradycją, u nas dopiero się ona rodzi. Pan miał okazję wystąpić w dwóch takich pojedynkach.
    W 2000 r. zagrałem w meczu gwiazd ligi NHL, w którym reprezentacja „Reszty świata” pokonała drużynę „Ameryki Północnej”. Wcześniej grałem w takim spotkaniu w szwedzkiej Elitserien, ale jego nie wspominam zbyt dobrze, bo skręciłem w nim kostkę i musiałem pauzować dwa tygodnie. Miałem jeszcze zaproszenie do występu w drużynie Davos w piątce najlepszych graczy ligi szwajcarskiej w turnieju o Puchar Spenglera, lecz z niego nie skorzystałem. Mecze gwiazd bardziej łączą niż dzielą i mam nadzieję, że będą u nas kontynuowane, choć oczywiście trudno przypuszczać, że zagraniczne gwiazdy będą rzucały się na lód ryzykując kontuzje przed play offem. Mam jednak nadzieję, że w sobotę zobaczymy na lodzie parę hokejowych sztuczek, pięknych technicznych akcji i efektownych parad bramkarzy.


    *Studniówki 2016 Szalona zabawa maturzystów. Zobaczcie, co się dzieje ZDJĘCIA + WIDEO
    *Abonament RTV na 2016: Ile kosztuje, kto nie musi płacić SPRAWDŹ
    *Horoskop 2016 dla wszystkich znaków Zodiaku? Dowiedz się, co Cię czeka
    *Jesteś Ślązakiem, czy Zagłębiakiem? Rozwiąż quiz
    *1000 zł na dziecko: JAK DOSTAĆ BECIKOWE? ZOBACZ KROK PO KROKU

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo