Ważne
    Kamil Stoch wygrał w Wiśle z bolącym kolanem WYNIKI Kibice...

    Kamil Stoch wygrał w Wiśle z bolącym kolanem WYNIKI Kibice śpiewają hymn WIDEO

    Zdjęcie autora materiału
    Jacek Sroka

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Kamil Stoch zwycięzcą zawodów Pucharu Świata w Wiśle
    1/13
    przejdź do galerii

    Kamil Stoch zwycięzcą zawodów Pucharu Świata w Wiśle ©Bartek Syta / Polska Press

    Kamil Stoch jako pierwszy Polak wygrał zawody Pucharu Świata w Wiśle. Dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi miał w Beskidach podwójne powody do radości, bo dzięki temu zwycięstwu został nowym liderem klasyfikacji generalnej PŚ. Pokazał, że potrafi pokonać nie tylko rywali, ale i własne słabości. Startował bowiem z kontuzja kolana. Za plecami Stocha, który miał notę 268 pkt i zdeklasował rywali, uplasowali się Austriak Stefan Kraft – 251,7 pkt, a trzeci był Niemiec Andreas Wellinger – 249,1 pkt.
    Dobrze w Wiśle spisali się pozostali Polacy, których do serii finałowej awansowało aż sześciu. Siódmy był Piotr Żyła – 246 pkt, a dziewiąty Maciej Kot – 242 pkt. Pozostali nasi reprezentacji uplasowali się na przełomie drugiej i trzeciej dziesiątki. 19. był Jan Ziobro – 231,2 pkt, 20. Stefan Hula – 231 pkt, a 21. Dawid Kubacki – 226,5 pkt. Aleksander Zniszczoł nie zdołał awansować do drugiej serii i został sklasyfikowany na 46. pozycji – 89 pkt.

    SKOKI NARCIARSKIE NA ŻYWO

    Stoch prowadził po pierwszej serii oddając najdłuższy skok z najniższej belki. Trener Stefan Horngacher zaryzykował obniżając mu miejsce startu, ale się opłaciło, bo co prawda skoczył tyle samo co Kraft – 133 m, lecz dzięki krótszemu rozbiegowi miał 3,4 pkt przewagi nad Austriakiem.

    CZYTAJ KONIECZNIE:
    KONTUZJA KAMILA STOCHA WYDAJE SIĘ POWAŻNA


    W serii finałowej skoczkom zaczął wiać wiatr w plecy i wielu zawodników nie radziło sobie z tymi warunkami. Trzeci na półmetku rywalizacji Michael Hayboeck skoczył tylko 117 m i spadł na ósmą pozycję. Kraft też się nie popisał osiągając taką samą odległość, tyle że w trudniejszych warunkach i z trudem zachował drugą lokatę.

    Zobacz galerię

    WYNIKI ZAWODÓW PUCHARU ŚWIATA 14.01.2017 WISŁA


    Kibice w Wiśle śpiewają hymn Polski w czasie dekoracji zwycięzców


    Dobrze skoczył za to Domen Prevc. Broniący pozycji lidera PŚ Słoweniec wylądował na 128 m i awansował z 12. pozycji na piątą. Do podium młodemu Słoweńcowi zabrakło naprawdę niewiele. Na najniższy jego stopień, po raz pierwszy w tym sezonie wdrapał się Andreas Wellinger. Niemiec wygrał w Malince w 2014 roku i bardzo lubi tu skakać. Na Stocha jednak nie było mocnych.

    Zobacz galerię

    Polak dość długo czekał na oddanie kończącego konkurs skoków. Na jego twarzy cały czas błąkał się jednak uśmiech i widać było, że jest pewny swego. W trudnych warunkach lądował na 124 m, a jego przewaga nad Kraftem wyniosła aż 16,3 pkt.

    Żyła po pierwszej serii zajmował piątą lokatę i wydawało się, że może wskoczyć na podium, bo tracił do niego nieco ponad 4 pkt. W serii finałowej wiślanin oddał jednak tylko poprawny skok na odległość 120 m i obsunął się w klasyfikacji o dwa miejsca. Atakował za to Maciej Kot. Pierwsza próba zakopiańczykowi nie wyszła – po locie na 122,5 m był dopiero trzynasty, ale w serii finałowej skoczył 128 m dzięki czemu przesunął się na dziewiątą pozycję.

    Stoch został liderem klasyfikacji generalnej PŚ, w której ma 42 pkt przewagi nad najmłodszym z braci Prevców. Kot zajmuje w PŚ piątą lokatę, a Żyła jest dziewiąty.

    Wypowiedzi po konkursie:

    Kamil Stoch
    Byłem mocno skoncentrowany na swoim zadaniu, chciałem tylko dobrze wykonać swoją pracę. Wiedziałem, że jestem w dobrej dyspozycji, trochę tylko bolało mnie kolano.

    Stefan Kraft:
    - Jestem bardzo zadowolony z tych zawodów, pierwszy mój skok był bardzo dobry, drugi spóźniony. Jestem zadowolony z drugiego miejsca, nie miałem szans z Kamilem, on jest w tak dobrej formie, że cieszę się z drugiej pozycji.
    Miałem nadzieję, że po turnieju czterech skoczni będę w dobrej formie, tak jest, stanąłem na podium, to bardzo ważne.
    Jutro mam zamiar być trochę bliżej Kamila, chciałbym cieszyć swoimi skokami kibiców, którzy są na skoczni.
    Pamiętam kiedy skoczyłem tutaj 139 metrów, to był rekord tej skoczni, bardzo dobrze pamiętam ten dzień.

    Andreas Willinger:
    - Bardzo długa droga za mną, dobrze jest w końcu stanąć na podium. Bardzo lubię Polskę, ale przede wszystkim tę skocznię, kibice tutaj naprawdę dodają sił do walki.




    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Gry On Line - Zagraj Reklama