W czasach PRL panie marzyły o futrze z nutrii, więc hodowano te zwierzęta na Śląsku na potęgę. Futro z norek w latach PRL dla przeciętnej Kowalskiej było nieosiągalne, dlatego panie marzyły może o mniej ekskluzywnym, może strasznie ciężkim, ale jednak futrze z nutrii. Dlatego w latach 70 i 80 na Śląsku i w całej Polsce hodowano te gryzonie na potęgę (Polska zajmowała drugie miejsce na świecie w produkcji skór z nutrii!). Jednak czasy się zmieniły, a wraz ze zmianą systemu w szafach pojawiło się więcej imitacji, a do lamusa odeszły te śmieszne zwierzęta z pomarańczowymi zębami.

Ale powróciły! Skąd się tu wzięły?

– Nie wiedzieliśmy o nutriach w Rudzie.

Jest pan pierwszy, który to zgłasza. Od dawna żyją tu bobry, ale nutrii dotąd nie było – mówi Paweł Dzięgielowski z nadleśnictwa Rybnik, któremu pokazaliśmy zrobione przez nas zdjęcie gryzonia. Nutrię łatwo pomylić z piżmakiem, ale w tym przypadku nie ma wątpliwości. Rudę na swój dom wybrały sobie nutrie. Komuś uciekły z hodowli?

Daniel Chmielewski, prezes Polskiego Związku Hodowców Zwierząt Futerkowych tłumaczy nam, że w Polsce już się praktycznie nutrii nie hoduje. - Jest jeszcze hodowla w Balicach w instytucie zootechniki, ale głownie do celów naukowych. W naszym związku nie ma hodowców nutrii. Już dawno te fermy padły, bo stały się nieopłacalne. Kiedyś futro z nutrii było modne, było tego dużo, ale to już historia – mówi Daniel Chmielewski. Tłumaczy, że w „chudych latach” hodowano te zwierzęta nie tylko dla „skór”. – Za komuny tzw. bobrzyki sprzedawano do rzeźni, to mięso można było zjeść. Opłacała się hodowla. Ale ceny drastycznie spadły. W Argentynie nutrie występują w stanie dzikim, tam polują na nie. U nas hodowcy się z tego wycofali – mówi Chmielewski.

Gdy zrobione przez nas zdjęcie gryzonia przesyłamy Dorocie Kowalskiej z Instytutu Zootechniki PIB w Babicach, nie kryje ona zdziwienia. – Trudno powiedzieć, jak mogła się tam znaleźć. Może przywędrowała z Czech? Tam jest więcej hodowli. U nas zostały tylko 3 fermy. Jedna jest na północy, druga należy do Uniwersytetu Rolniczego koło Krakowa, a trzecia jest w Pniewach. To są te, które mamy objęte programem i są to niejako obiekty izolowane z podwójnymi murami. Niemożliwe, by zwierzęta uciekły – mówi Kowalska. Dodaje, że indywidualne, małe hodowle to też rzadkość.
– Może jeszcze gdzieniegdzie w Wielkopolsce takie pojedyncze sztuki mają, bo tam jest rejon gdzie się mięso je. Tam była ubojnia, gdzieś koło Poznania, gdzie mięso było kupowane od nutrii, ale to raczej nieduże ilości. W ogóle odtąd ustawą będzie zabronione hodowanie tych zwierząt, bo nutria weszła od maja tego roku na listę gatunków inwazyjnych. Będzie zakazane trzymanie tych zwierząt – mówi pani Dorota. A gdy zagadujemy, że ktoś może usłyszał o zakazie i wypuścił do rzeki, powątpiewa.

Futra z nutrii były kiedyś popularne. – W latach 70. i 80. byliśmy potentatem w produkcji skór nutrii. Ale wyszły z mody. W tej chwili nie ma w ogóle zbytu na skóry. Gdzieś tam, na Litwie, coś odbierają, u nas nie ma szans – mówi.
Czy na pewno? Pani Gabriela Szarnecka prowadząca w Rybniku usługi kuśnierskie przyznaje, że wciąż robią futra z nutrii. I to jakie!

– Robi się je inaczej niż kiedyś. Włos się ścina. Przypominają potem te z norek – mówi pani Gabriela. – Ale już się nie hoduje tych zwierząt. Klienci przynoszą stare skóry, które gdzieś tam zalegają po szafach – dodaje.
Czy nasza nutria ma szansę przetrwać w Rybniku zimą? – Nie da rady. Przemarznie – mówi Dorota Kowalska z instytutu zootechniki. A gdyby dostała się do ciepłego zalewu rybnickiego? – To spekulacje – ucina.

Zobacz galerię

Tych przestępczyń szuka policja. Poznajecie? Oto nazwiska

Największe absurdy Śląska i całej Polski. Nie uwierzycie, jeśli nie zobaczycie

KLIKNIJ PONIŻEJ I POBIERZ
500 ZŁ NA DZIECKO WNIOSKI + FORMULARZE

KLIKNIJ W OBRAZ I ZOBACZ JAK PRAWIDŁOWO WYPEŁNIĆ WNIOSEK W PROGRAMIE RODZINA 500 PLUS

Wielka woda 1997. Zobacz niezwykły dokument multimedialny, który przygotowaliśmy z okazji 20-rocznicy wydarzeń z lipca 1997 roku. Archiwalne filmy, zdjęcie i teksty. Zachęcamy, by oglądać w trybie pełnoekranowym komputera.