W Rudzie Śląskiej Goduli powstał pierwszy browar rzemieślniczy. Piwo niejedno ma imię. Są piwa górnej i dolnej fermentacji, koźlaki, marcowe, cascadian dark ale, barleywine, czy russian imperial stout. Na całym świecie istnieją setki stylów piwnych. Bursztynowy trunek znany jest od kilku tysiącleci. Prawdopodobnie jako pierwsi piwo warzyli Sumerowie, wykorzystując do tego celu jedynie chleb i wodę. To nim raczyli się starożytni budowniczowie, średniowieczni rycerze, czy polscy sarmaci. Jego popularność nie gaśnie. W ciągu ostatnich kilku lat zaobserwować można renesans małych, rzemieślniczych browarów i odwrót od piwa serwowanego przez wielkie koncerny. W Polsce w ciągu 5 lat powstało przeszło 200 małych browarów.

- Od kilku lat w Polsce trwa tzw. piwna rewolucja, a my chcemy być jej częścią. Jesteśmy rudzianami i to tu chcemy realizować nasze pomysły - mówią Agnieszka i Rafał Skórka, właściciele powstającego w Rudzie Śląskiej - Goduli browaru „Alternatywa”. Obiekt nie jest jeszcze otwarty, ale już teraz, jak mówią właściciele, urywają się telefony. - Ludzie pytają, kiedy otwieramy browar. Kiedy jest ładna pogoda często tu zaglądają i dopytują - zdradza pani Agnieszka.

Właściciele w planach mają otwarcie letniego ogródka, a w dalszej perspektywie i knajpy.

- Marzy nam się przytulna knajpka, w której będziemy proponowali naszym gościom piwa odpowiednie do zamawianych dań - mówi Agnieszka Skórka. - Wszyscy wiedzą, że do konkretnych potraw dobiera się pasujące wina, ale mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że podobnie jest z piwami - dodaje.

Rudzki browar nosi nazwę „Alternatywa” nie bez kozery.

- Staramy się budować naszą markę jako alternatywę dla piw koncernowych - wyjaśnia właścicielka. Nazwy piw także będą przewrotne. - W Polsce jest wiele browarów, które tworzą ciekawe, ale czasem trudne do zapamiętania nazwy. U nas będzie inaczej - dodaje. - Chcemy zaproponować prosty, ale alternatywny system. Nasze piwa będą oznaczane kolejnymi numerami. Każdy z nich odnosi się do konkretnego stylu piwnego. Chcielibyśmy, żeby ludzie zamiast nazwy piwa, zwracali uwagę na styl piwny - precyzuje pan Rafał. - To ważne, ponieważ piwa koncernowe dostępne na rynku smakują niemal tak samo, a przez to wiele osób krytykuje smak bursztynowego trunku. Dzieje się tak, ponieważ w Polsce nie ma rozwiniętej kultury piwnej, nie promuje się różnorodności stylów piwnych - podkreśla pani Agnieszka.

Zobacz galerię

Zaczęło się od wertowania książek i artykułów poświęconych piwowarstwu, potem były internetowe blogi. Dziś pan Rafał wie naprawdę wiele o światowym piwowarstwie. Do tej pory warzył piwo w domu.

- Mąż co jakiś czas w niedziele znikał na 10 godzin i warzył domowe piwo. Po kilku latach stwierdziliśmy, że musimy coś zmienić w naszym życiu - wspomina pani Agnieszka. - Trzymam na pamiątkę po dwie sztuki piwa z każdego warzenia - dodaje pan Rafał.