Dlaczego nie bronimy swoich interesów? Najczęściej z powodu zbyt wysokich kosztów prowadzenia sporów prawnych.

Ponad 1/4 Polaków zrezygnowała w ciągu ostatnich trzech lat z dochodzenia roszczeń w takich sytuacjach jak spór z urzędem czy walka o odszkodowanie, wynika z badania zrealizowanego przez ARC Rynek i Opinia dla D.A.S. Towarzystwa Ubezpieczeń Ochrony Prawnej S.A.

mat. prasowe

Janusz Zemła, Dyrektor Departamentu Likwidacji Szkód w D.A.S.

Aż 28 proc. ankietowanych zadeklarowało, że w ciągu ostatnich trzech lat zdarzyła im się sytuacja, w wyniku której mogli dochodzić roszczeń, np. ubiegać się o odszkodowanie lub wejść w spór z urzędem, ale ostatecznie nie zdecydowali się walczyć o swoje.

57 proc. respondentów wskazało, że nie miało takiego problemu, dalszych 15 proc. nie było pewnych lub nie potrafiło przypomnieć sobie takiego zdarzenia.

Czytaj też:
Późno bo późno, ale nareszcie osoby zaciagające i spłacające kredyty hipoteczne są chronione przez prawo. Sprawdź w jaki sposób

Dlaczego tak duża grupa Polaków nie broni swoich interesów i nie dochodzi roszczeń? Największą barierą okazały się wysokie koszty.

Niemal połowa (44 proc.) takich osób zrezygnowała z walki o swoje, gdyż uznała, że prowadzenie sporów prawnych oraz usługi prawników są w Polsce zbyt drogie.

Dla prawie 1/3 (31 proc.) sprawa była po prostu błaha i nie warta zachodu. Blisko co piąty respondent (21 proc.) nie miał czasu, by się nią zająć.

- Polacy doskonale wiedzą, że w gąszczu skomplikowanych polskich przepisów skuteczne dochodzenie swoich praw wymaga profesjonalnego wsparcia prawnego świadczonego przez adwokata lub radcę prawnego. Z drugiej strony, koszty prowadzenia sporów sądowych, w tym koszty usług prawnych, są powszechnie uznawane za wysokie. Dodatkowo dochodzi również ryzyko przegrania sprawy. Co do zasady wiąże się to z obowiązkiem zwrotu zasądzonych kosztów procesu na rzecz strony przeciwnej. Nierzadko perspektywa poniesienia takich nakładów finansowych sprawia, że wolimy zrezygnować z dochodzenia swoich roszczeń – komentuje Janusz Zemła, Dyrektor Departamentu Likwidacji Szkód w D.A.S. – Istnieje jednak sposób, aby się przed tymi kosztami zawczasu zabezpieczyć i skutecznie chronić przysługujące nam prawa, kiedy zajdzie taka potrzeba. Taką rolę spełniają ubezpieczenia ochrony prawnej – podpowiada ekspert D.A.S.

Ubezpieczenie ochrony prawnej

jest rozwiązaniem bardzo popularnym w Europie Zachodniej. Polisa zapewnia m. in. dostęp do telefonicznych porad prawnych oraz szeregu dodatkowych usług prawnych, np.: analiz umów czy dokumentacji prawnej. Takie wsparcie pomaga w uniknięciu błędów, które mogą mieć swoje konsekwencje w przyszłości. W razie potrzeby, ubezpieczyciel w ramach polisy zorganizuje i sfinansuje też pomoc adwokata lub radcy prawnego, nawet wtedy, gdy sprawa skończy się na sali sądowej.

- Nie da się ukryć, że w wielu sporach i problemach prawnych profesjonalna pomoc prawna jest bardzo przydatna, a czasem wręcz niezbędna. Tym bardziej warto zastanowić się nad ubezpieczeniem ochrony prawnej. W zależności od wariantu, polisa może kosztować już od kilkudziesięciu złotych miesięcznie, a dzięki niej w wielu sprawach nie będziemy musieli rezygnować z obrony własnych interesów prawnych#, np. ze względu na związane z tym koszty – komentuje Janusz Zemła z D.A.S. Ponadto polisa może chronić ubezpieczonego nawet poza granicami Polski, w tym w większości krajów Europy Zachodniej, gdzie koszty procesu i honoraria adwokatów są zwykle znacznie wyższe niż w Polsce, podsumowuje Janusz Zemła.

OBEJRZYJ WIDEO:
Na wynajmie mieszkania dalej możesz zarobić