Czy w Rudzie Śląskiej przy DTŚ powstanie spalarnia odpadów? Trwają konsultacje społeczne w sprawie budowy spalarni w Rudzie Śląskiej. Mieszkańcy do 18 stycznia mogą wypowiedzieć się na ten temat.

Coraz bliżej budowy Ekologicznego Centrum Odzysku Energii (ECOE) w Rudzie Śląskiej. Obecnie rudzki magistrat prowadzi postępowanie administracyjne związane z wydaniem decyzji środowiskowej dla budowy spalarni. Ma to być ekologiczna elektrociepłownia, w której będą spalane tzw. odpady resztkowe i ściekowe. I na tym ma polegać jej innowacyjność. Dziś o godz. 17 w Miejskim Centrum Kultury odbędzie się otwarte dla mieszkańców spotkanie poświęcone planowanej inwestycji.

– Chcemy w jednym miejscu zintegrować dwa procesy: waloryzacji termicznej odpadów komunalnych (najczystszy proces spalania – red.) i osadów pościekowych. Tego w Polsce jeszcze nikt nie zrobił – precyzuje dr Tomasz Nowicki z firmy Eneris, która chce wybudować zakład w Rudzie Śląskiej.

Inwestycja powstanie na 16-hektarowej działce przy DTŚ, pomiędzy Nowym Bytomiem, Rudą Południową a Chebziem. Jednakże zakład zajmie zaledwie 5 ha. Pozostała część przeznaczona jest pod inne inwestycje.

We wtorek, 10 stycznia, w Śląskim Inkubatorze Przedsiębiorczości odbyła się już publiczna prezentacja raportu oceny oddziaływania na środowisko dla inwestycji. Temat spalarni wywołuje spore emocje i zainteresowanie mieszkańców, którzy wzięli udział w spotkaniu. Wielu z nich martwi się o to, czy inwestycja nie wpłynie negatywnie na jakość powietrza, zdrowie i bezpieczeństwo.

ZOBACZ TAKŻE:
Protest przeciwko elektrociepłowni Eneris w Rudzie Śląskiej

– Dlaczego inwestycja lokalizowana jest tak blisko osiedli? – zastanawiał się Piotr Sobieraj z Fundacji Ekologicznej „Silesia”. – Tego rodzaju instalacje realizowane są w wysokich standardach i z powodzeniem można je lokalizować w centrach miast, jak np. w Paryżu, Wiedniu i Kopenhadze. Buduje się tam, gdzie jest najlepszy układ drogowy z uwagi na transport odpadów. Wpływ na umiejscowienie zakładu ma także położenie sieci ciepłowniczej – wyjaśnia Grzegorz Maj, dyrektor ds. rozwoju w Eneris.

– Jeżeli codziennie obiekt będzie opuszczało 40 ciężkich pojazdów, to będą one wyjeżdżały co 38 minut. Czy nawierzchnia DTŚ to wytrzyma? – martwi się Jerzy Kalus, członek Rady Seniorów. – Droga jest dobrze zaprojektowana i przewidziana na duże natężenie ruchu – wyjaśnia Michał Kaźmierczyk z Drogopolu, firmy, która ma wybudować drogi dojazdowe do spalarni. Głosy mieszkańców w sprawie budowy spalarni są podzielone, a konsultacje społeczne trwają.