Częstochowa: IKEA wstrzyma budowę centrum przy DK 1? Jak udało się nam dowiedzieć, to coraz bardziej prawdopodobne. Według naszych nieoficjalnych informacji, firma w najbliższym czasie nie zamierza inwestować pod Jasną Górą. Na tę decyzję ma wpływ bliskość centrów IKEA w Katowicach i w Łodzi.

Strategia firmy IKEA zakładała ośmiokrotny wzrost obrotów w Polsce do 2034 roku. Dlatego przedstawiciele miasta pocieszali się, że w tych planach jest ujęte nowe centrum w Częstochowie. A dla miasta to niewątpliwy zysk - nowe miejsca pracy (pierwotnie liczono je nawet w tysiącach) i wpływy z podatków.

Niestety wszystko wskazuje, że ta inwestycja szybko pod Jasną Górą nie zostanie zrealizowana. - Spółka IKEA Centres posiada w Częstochowie 33 ha gruntu. Ziemię zakupiliśmy pod kątem przyszłych inwestycji i na ten moment nie zapadły żadne wiążące decyzje dotyczące przyszłości tego terenu - mówi Izabela Sawicka PR Manager IKEA Centres Poland.

Zdanie "żadne wiążące decyzje" wydaje się w tym przypadku kluczowe, bo w przypadku tak wielkich koncernów plany inwestycyjne są planowane zazwyczaj z kilkuletnim wyprzedzeniem. To potwierdza nasze nieoficjalne informacje o wstrzymanie budowy centrum w Częstochowie.

Urząd Miasta pocieszał się przez długi czas faktem, że koncern zamierzał dofinansować budowę kolejnego odcinka korytarza północnego. I słowa dotrzyma: - Jeżeli chodzi o umowę z miastem, to jest ona nadal obowiązująca i zobowiązuje nas do współfinansowania określonego celu inwestycyjnego (budowy konkretnego odcinka obwodnicy północnej). Nic się w tym względzie nie zmieniło - dodaje Izabela Sawicka.

Jak się okazuje, dofinansowanie drogi nie jest równoznaczne z wybudowaniem centrum. Tym bardziej, że Urząd Miasta wystosował do IKEA oficjalne pismo z zapytaniem o plany inwestycyjne. Do czwartku nie otrzymał żadnej odpowiedzi.

Szwedzki koncern kupił około 30 hektarów gruntu w Częstochowie, przy trasie DK1, w znakomitej lokalizacji, niedaleko nowego węzła przy skrzyżowaniu z Aleją Jana Pawła II. Według planów miał tu powstać kompleks, którego budowa miała kosztować ponad 600 milionów złotych.
Częstochowianie nie tyle liczą na możliwość robienia zakupów w IKEA (teraz muszą jeździć w tym celu do Katowic), ale przede wszystkim mają nadzieję na to, że powstaną obiecane dwa tysiące miejsc. To bardzo ważne, bo bezrobocie w Częstochowie od lat zalicza się do najwyższych w województwie, a najwięksi pracodawcy, TRW i Huta Częstochowa przeżywają duże trudności.

List intencyjny z IKEA podpisano jesienią 2009 roku, tuż przed odwołaniem prezydenta Tadeusza Wrony. Od tego czasu minęło ponad pięć lat.