Przygotowano już dokumentację środowiskową budowy, ale urzędnicy żadają wyjaśnień. Zadali... 143 pytania.

Dokumentacja środowiskowa dotycząca budowy zapory wodnej na Wiśle w Siarzewie ma ponad 3 tys. stron,  a ułożona pionowo mierzy 1,5 metra.  

Budowa nowego stopnia wodnego na Wiśle należy do najbardziej skomplikowanych projektów infrastrukturalnych 

Przygotowało ją, po pięciu latach wszechstronnych badań i na zlecenie inwestora - gdańskiej Energi Invest - polskie biuro brytyjskiej firmy projektowej Arup.

Wniosek złożył prezydent Włocławka, jako odpowiedzialny za bezpieczeństwo mieszkańców. A to jest zagrożone, bo zapora włocławska jest niestabilna. Ta w Siarzewie ma ją podeprzeć masą spiętrzonej wody.  

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Bydgoszczy, do której dokumentacja trafiła, wezwała do uzupełnienia raportu, zadając 143 pytania. 

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Bydgoszczy wyjaśniła nam, że budowa nowego stopnia wodnego na Wiśle należy do najbardziej skomplikowanych projektów infrastrukturalnych w Polsce i wiąże się  z ogromną ingerencją w środowisko, zniszczeniem siedlisk przyrodniczych w skali lokalnej i ponadlokalnej, oddziałuje na obszary Natura 2000. Inwestycja nie została uwzględniona w Master-Planach przyjętych przez Radę Ministrów i w aktualizacji planów gospodarowania wodami w dorzeczu Wisły. 

RDOŚ wezwała do uzupełnienia dokumentacji w zakresie ochrony przyrody, powietrza atmosferycznego, ochrony przed hałasem i pól elektromagnetycznych

- Odbieramy to jako manifestację niechęci do inwestycji - stwierdza dr Janusz Granatowicz, dyrektor Projektu Wisła w Energa Invest. - Problem w tym, że naszemu krajowi grozi energetyczny blackout - przestrzega. 

Dyrektor i inni specjaliści przypominają, że upał, niedobory wody w Wiśle i jej wysoka temperatura spowodowały trudności  z chłodzeniem bloków energetycznych konwencjonalnych elektrowni, a to wpłynęło na obniżenie stopnia zasilania kraju. 

Przewidziana w strategii energetycznej kraju do roli "zapalnika" 

- Hydroelektrownia na zaporze włocławskiej jest przewidziana w strategii energetycznej kraju do roli "zapalnika" dla wyłączonych po blackoucie wielkich elektrowni konwencjonalnych: Pątnowa, Adamowa, Konina i Bełchatowa - informuje Granatowicz. - One nie mogą zaskoczyć same, bo potrzebny jest impuls energetyczny, pobudzenie o wielkości co najmniej 64 megawatów. Dlatego potrzebne są kolejne stopnie wodne na Wiśle, co podwyższy bezpieczeństwo energetyczne i da wiele innych korzyści. 

Nasz rozmówca wyjaśnia, że zapora w Siarzewie spiętrzy Wisłę aż do zapory włocławskiej, podpierając ją masą wody. To ważne, bo na skutek ogromnej erozji (obniżenia) dna Wisły zapora włocławska jest niestabilna. Siarzewo będzie nowoczesną konstrukcją: woda będzie spiętrzona nie w całej dolinie, a jedynie między istniejącymi wałami przeciwpowodziowymi, wzmocnionymi i podwyższonymi. Wyposażona będzie w przepławkę dla ryb przypominającą rzekę wielkości Drwęcy, co umożliwi także swobodny spływ kajakarzom.