Chociaż kryzys gospodarczy mocno uderzył w Wielką Brytanię, wyszła ona z niego obronną ręką dzięki rozwojowi młodej przedsiębiorczości - zapewnia prof. nadzw. dr Tomasz Mickiewicz, profesor Aston University Birmingham i WSIiZ.

Opublikowany niedawno wspólny raport Prince Trust i Royal Bank of Scotland sugeruje, że Wyspy Brytyjskie mogą właśnie wchodzić w okres boomu młodzieżowej przedsiębiorczości. O ile 5 proc. młodych ludzi pracuje obecnie na własny rachunek, to kolejnych 30 proc. deklaruje, że będzie pracować na własny rachunek w najbliższej przyszłości. Jednocześnie jedna czwarta spodziewa się, że zostanie swoim własnym szefem w ciągu najbliższych pięciu lat. Dane statystyczne pokazują, że od początku kryzysu gospodarczego liczba samozatrudnionej młodzieży wzrosła już o ponad 70 tysięcy.

Jednocześnie, wielu młodych wstrzymuje się jednak od tworzenia własnych firm, ze względu na obawy o finansowanie lub o brak wsparcia. Ponad połowa deklaruje, że nie ma wystarczająco dużo pieniędzy, by zapewnić stworzenie własnego biznesu, a co trzeci twierdzi, że gdyby posiadał odpowiedniego doradcę, rozważenie samozatrudnienia stałoby się bardziej prawdopodobne.

A zatem, nowe pokolenie młodych przedsiębiorców potrzebuje wsparcia w postaci doradztwa biznesowego i dostępu do finansowania. Na te potrzeby odpowiada cała rzesza lokalnych i społecznych inicjatyw, prywatnych, ale również rządowych.

Program Przedsiębiorczości

Jedną z najważniejszych organizacji dobroczynnych, wspierających młodą przedsiębiorczość jest Prince Trust, działający pod patronatem księcia Walii, Karola. Jego działanie wspiera finansowo Royal Bank of Scotland. W ciągu 30 lat funkcjonowania Programu Przedsiębiorczości, 80 tys. młodych utworzyło z jego pomocą własne firmy. Program adresowany jest do osób w wieku 18-30 lat, bezrobotnych lub pracujących mniej niż 16 godzin tygodniowo.

Program oferuje im: szkolenia dotyczące prowadzenia biznesu, indywidualne doradztwo i wsparcie w przełożeniu pomysłu na konkretny biznes plan, wsparcie w ubieganiu się o niskooprocentowaną pożyczkę (do 4 tys. funtów dla firm jednoosobowych i do 5 tys. funtów dla spółek) oraz doradztwo na początku funkcjonowania firmy.

Rządowe kredyty

Kredyty na Rozpoczęcie (Start-up) to nowa inicjatywa Departament Biznesu, Innowacji i Umiejętności, adresowana do młodych ludzi. Już w fazie pilotażowej tego programu (rok finansowy 2012-2013), kredyty na rozpoczęcie działalności otrzymało 2 tys. przedsiębiorców, więcej niż planowano. Program w krótkim czasie osiągnął liczbę tysiąca pożyczek na miesiąc.

Wciela go w życie specjalnie powołana do tego celu firma Start-up Loans, a o kierowanie nią poproszono znanego w Wielkiej Bytanii przedsiębiorcę James’a Caan’a. Jest on bardzo znany w Wielkiej Brytanii z telewizyjnego konkursu, w którym grupa znanych przedsiębiorców ocenia nowe projekty biznesowe i oferuje finansowanie dla najlepszych.

Wielkość kredytu w rządowym programie to zazwyczaj około 4,5 tys. funtów, czyli sumy, które są z reguły zbyt małe, aby wzbudzić zainteresowanie banków komercyjnych. Jednocześnie oferowane jest również wsparcie przez indywidualne doradztwo. Kredyty adresowane są do ludzi w wieku 18-30 lat. Na podstawie sukcesu w fazie pilotażowej, rząd przedłużył finansowanie do 2015 roku. W międzyczasie, będzie wiadomo, czy program przynosi pozytywne rezultaty w postaci tworzenia wystarczającej ilości firm, które potrafią utrzymać się na rynku i rozwijać.

Typowy przypadek beneficjenta programu, to 26-letnia Alissa Koopal, matka dwójki dzieci z Liverpoolu. Wykorzystała pożyczkę, aby uruchomić firmę Izzy Melody, produkującą innowacyjne, ekologiczne produkty dla dzieci. Jej wniosek o pożyczkę został odrzucony przez bank komercyjny i wtedy zwróciła się do Start-up Loans. Tu przyznanie mikro kredytu zajęło jedynie 6 dni od złożenia wniosku. Pożyczka na rozruch wyniosła 2,5 tys. funtów, ale jak mówi Alissa, te pieniądze były po prostu niezbędne, aby rozpocząć swój biznes. Alissa została też skojarzona z doradcą, który - jak mówi - przekazał jej istotne sugestie i wsparcie.