Rozmowa z Maciejem Wietrzykowskim, doradcą finansowym Aspiro.

- W dobie kryzysu banki przykręcają kredytową śrubę i zaostrzają politykę kredytową. Czy utrudniony dostęp do finansowana odczują też przedsiębiorcy i czy powinni się tego bać?

 

 

- W obliczu niepewnej sytuacji na rynku finansowym, firmy poszukujące finansowego wsparcia mogą spotkać się z utrudnieniami. Nie są to jednak aż tak restrykcyjne bariery, jak te, które regulator nałożył na klientów indywidualnych poszukujących kredytu.

Równocześnie, to właśnie przewidywane zmniejszenie ilości kredytów udzielanych przeciętnemu Kowalskiemu, może sprawić, że banki swoje działania ofertowe skupią właśnie na sektorze małych i średnich przedsiębiorstw, tam poszukując uzupełnienia swojego zysku.

 

- Które banki udzielają takich kredytów, na jakich warunkach? Czy jakąś kategorię kredytów np. inwestycyjnych banki udzielają teraz niechętnie, czy może są one droższe, bo banki chcą się bardziej zabezpieczyć?



- Banki wierzą w rozsądek, umiejętności i potencjał polskich przedsiębiorców. Oferta nadal jest dość szeroka, choć nie dla wszystkich. Niestety tylko niektóre banki mają realną ofertę dla tzw. start-upów. IDEA BANK, obecnie chyba mający najbardziej liberalną politykę kredytową dla MSP, oferuje kredyt do 200 tys. zł opierając się na badaniu zdolności kredytowej na podstawie oświadczenia klienta o prognozowanym dochodzie. W zamian oczekuje jednak dość wysokiego zabezpieczenia, bo aż 30% LTV (ang. Loan To Value - porównanie procentowe wysokości kredytu do wartości zabezpieczenia). Oprocentowanie kredytu będzie też w dużej części uzależnione od uprzedniej historii kredytowej założyciela firmy. Na niższe oprocentowanie oraz wyższe dostępne wskaźniki LTV mogą liczyć przyszli kredytobiorcy poszukujący kredytu inwestycyjnego. Tutaj poza zasadnością i opłacalnością przyszłej inwestycji ważnym elementem badania będzie dotychczasowa działalność firmy, a zwłaszcza jej aspekt finansowy. Także wybór banków oferujących tego rodzaju wsparcie jest tutaj dość szeroki (Grupa BRE, Deutsche Bank, BZ WBK itd.).

 

- Na co firmy z sektora MSP powinny zwrócić szczególną uwagę starając się o kredyt? Jak przedsiębiorcy mogą wzmocnić swoją wiarygodność, na co patrzą banki?



- Banki przy badaniu potencjalnego kredytobiorcy szczególną uwagę będą zwracały na stabilność firmy. Co to oznacza? Większość banków bierze już pod uwagę 2 ostatnie lata prowadzenia działalności i sprawdza jaki wpływ na daną firmę czy branżę miało osłabienie rynku. Kolejnym elementem będzie perspektywa rozwoju na kolejne lata. Oczywiście ważnym atutem będą zaproponowane przez kredytobiorcę zabezpieczenia (choćby nieruchomości), gdzie w wypadku nieudanej transakcji bank mógłby dochodzić swoich roszczeń.

 

- Jak zabezpieczyć finanse firmy w obliczu spowolnienia? Czy jest to w ogóle możliwe?



- Jest takie przysłowie: jeżeli człowiek wiedziałby, iż upadnie, to by usiadł. Trochę obrazuje ono obecną sytuację. Na pewno warto głęboko zastanowić się nad każdą inwestycją. Choć patrząc z drugiej strony największe fortuny znajdowały swój początek w kryzysie.

Dodatkowym elementem ryzyka w prowadzeniu działalności gospodarczej w czasach „spowolnienia” jest terminowość płacenia faktur przez kontrahentów czy choćby negocjowanie jak najdłuższych terminów płatności. Sytuacja taka na dłuższą metę jest w stanie „położyć” każdy biznes. Doradzałbym swoim klientom takie usługi jak factoring czy przy mniejszej skali kredyt obrotowy.