A zaczynało się od rachunków wypisywanych na karteczkach w restauracjach. Klient płacił, kelner brał do kieszeni, a skarbowy o niczym nie wiedział. Oczywiście i u nas tak się zdarza, ale jednak o wiele rzadziej. Ministerstwo Finansów chce nas teraz namówić byśmy polubili paragony. 

ZOBACZ TEŻ: Dramat Grecji. Długi rosły, a Grecy żyli ponad stan i oszukiwali państwo

Źródło: x-link/TVP1