Zestawienie przygotowane przez Deloitte przedstawia przychody klubów grających w rozgrywkach Ekstraklasy w roku 2015. Poza Legią Warszawa na następnych stopniach podium znaleźli się odpowiednio Lech Poznań oraz Lechia Gdańsk. Tuż za podium pod względem generowanych przychodów znalazła się Wisła Kraków. Z związku z awansem Zagłębia Lubin, które w tegorocznej edycji wskoczyło na piątą pozycję, spadek zanotowała większość klubów znajdujących się na niższych miejscach rankingu.

Legia Warszawa zdominowała ranking piąty rok z rzędu. Stołeczny klub zanotował wzrost przychodów w stosunku do ubiegłego roku na poziomie 4 proc. Największą kategorią przychodową klubu były przychody komercyjne stanowiące 39 proc. łącznych przychodów. Na drugim miejscu uplasowały się przychody z transmisji (32 proc.), natomiast najniższe z dnia meczu stanowiły 29 proc.
- Klub z Warszawy może się pochwali zrównoważoną strukturą przychodów i rekordową frekwencją. Aktualny mistrz Polski regularnie reprezentuje nasz kraj na arenie międzynarodowej, a w zbliżającym się sezonie stanie przed kolejną szansą awansu do Ligi Mistrzów. Taki awans byłby naturalną konsekwencją długoterminowej dominacji finansowej w Ekstraklasie – mówi Marcin Diakonowicz, Partner w Dziale Audytu, Lider Sports Business Group Poland, Deloitte.
Z kolei Lech Poznań odnotował najwyższy skok przychodów rok do roku. Ich wzrost wyniósł aż prawie 33,5 mln zł. Do tak dobrego wyniku przyczyniły się zdobyte Mistrzostwo Polski w sezonie 2014/2015 oraz dodatkowe przychody z UEFA.
Sezon 2015/2016 był dobry pod względem przychodów sportowych. Kluby Ekstraklasy łącznie po raz pierwszy w historii zbliżyły się do bariery 500 mln zł.
- Analizując wzrosty oraz spadki przychodów poszczególnych klubów można odnieść wrażenie, że sytuacja z roku na rok poprawia się. Podczas gdy w 2014 r. klub o największym spadku przychodów zanotował stratę o prawie 10 mln zł, to w 2015 r. największy spadek wynosił już zaledwie 2 mln zł. W najnowszej edycji raportu większość klubów zanotowała wzrost przychodów a spadki nie są tak drastyczne jak w poprzednim roku. Może to świadczy o poprawie finansów w polskiej piłce i większej stabilności klubów – wyjaśnia Przemysław Zawadzki, Deloitte.
Wśród klubów występujących na boiskach Ekstraklasy wzrost przychodów zanotowało dziesięć drużyn: Legia Warszawa, Lech Poznań, Lechia Gdańsk, Wisła Kraków, Pogoń Szczecin, Cracovia Kraków, Jagiellonia Białystok, Ruch Chorzów, Piast Gliwice, Górnik Łęczna. Spadek łącznych analizowanych przychodów zanotowały: Zagłębie Lubin, Śląsk Wrocław, Górnik Zabrze, Korona Kielce, oraz Podbeskidzie Bielsko-Biała.
W 2015 roku wzrost zanotowały wszystkie trzy kategorie przychodów. Przychody z transmisji wzrosły o 30,8 mln zł, przychody z dnia meczu zanotowały wzrost o 16,63 mln zł, natomiast przychody komercyjne zwiększyły się o 23,53 mln zł.
Kluczową pozycją notującą jednocześnie największy wzrost są przychody komercyjne. W tegorocznym raporcie jedenaście spośród wszystkich klubów zanotowało w swojej strukturze przychodów najwyższe przychody właśnie od sponsorów i z działalności komercyjnej. Drugą, co do wielkości kategorią są przychody z tytułu transmisji, które w roku 2015 osiągnęły poziom 162 mln zł. Przychody z tytułu transmisji zanotowały najwyższy spośród wszystkich analizowanych kategorii wzrost w przeciągu ostatnich lat. Tegoroczne dobre wyniki to efekt nowej umowy na transmisje meczy ligowych oraz udziału Lecha Poznań i Legii Warszawa w rozgrywkach grupowych Ligi Europy.
Każdy z klubów posiada różne możliwości finansowania swojej działalności, co ma odzwierciedlenie w strukturze przychodów. Przyjmuje się, że optymalną sytuacją dla klubu jest zrównoważony budżet, ponieważ taka sytuacja pozwala lepiej zabezpieczy stabilny poziom przychodów klubu, nie uzależniając się np. od jednego źródła przychodów. Pod tym względem najlepiej wypadają: Legia Warszawa i Lech Poznań, a najgorzej kluby nieposiadające strategicznego sponsora, o przewadze przychodów z tytułu transmisji. W minionym roku były to: Korona Kielce, Górnik Zabrze i Podbeskidzie Bielsko-Biała.
W porównaniu do lig zagranicznych pod względem finansowym Ekstraklasa, mogąca pochwali się 118 mln euro łącznych przychodów, prezentuje się na poziomie porównywalnym do ligi austriackiej (T-Mobile Bundesliga) – 129 mln euro i duńskiej (SAS Ligaen) – 149 mln euro. Choć w lidze duńskiej mamy dwanaście zespołów, a w austriackiej dziesięć, co powoduje, że średnia przychodów na zespół jest wyższa niż w Ekstraklasie, to jednak warto zwróci uwagę na różnice przede wszystkim w strukturze przychodów.
- Przychody z dnia meczowego i transmisji pokazują, że polska Ekstraklasa prezentuje się lepiej od porównywalnych przykładowych lig europejskich, jednak wciąż widać różnice w poziomie przychodów komercyjnych. Tu też jest największy potencjał wzrostu. Ekstraklasa wciąż czeka na większe finansowe zaangażowanie firm w promowaniu swoich marek poprzez sponsoring klubów piłkarskich– mówi Przemysław Zawadzki.
Ekstraklasa jest stosunkowo młodą ligą, z ogromną przestrzenią do rozwoju.
Jeżeli chodzi o frekwencję to sezon 2015/2016 okazał się lepszy od poprzedniego. Średnia frekwencja zanotowana podczas sezonu 2014/2015 wyniosła 8,4 tys. kibiców. W sezonie 2015/2016 wyniosła ona już ponad 9 tys. kibiców na mecz ligowy. Mecze Ekstraklasy notują wysokie, wynoszące ok. 10 proc. rocznie, tempo wzrostu. Wskaźnikiem, świadczącym o ogólnym poziomie zainteresowania danym sportem jest stosunek średniej liczby fanów na trybunach w jednej kolejce rozgrywek w odniesieniu do całkowitej liczby mieszkańców danego państwa. Rekordzistą pod tym względem jest angielska Premier League z współczynnikiem wynoszącym 0,68 proc., która wyprzedza drugą La Liga (0,55 proc.). W Polsce wskaźnik ten wynosi 0,19 proc., i jest wyższy od ubiegłorocznego o 0,02 p.p.
Zarządzanie poziomem wynagrodzeń nie jest w Europie jednorodne. Przyjmuje się, że optymalny poziom wynosi 60 proc. (wynagrodzenia wobec przychodów ogółem). W tegorocznej edycji rankingu wzorem największych lig europejskich w Ekstraklasie poprawił się ten stosunek - wskaźnik spadł z poziomu 65 proc. do 54 proc. rok do roku. Najniższy współczynnik osiągnęły Lech Poznań (37 proc.), Cracovia (40 proc.) oraz Ruch Chorzów (43 proc.). Z kolei w dwóch klubach wskaźnik ten przekroczył 100 proc.: Koronie Kielce (120 proc.) oraz Górniku Zabrze (105 proc.).
- Ekstraklasa z każdym rokiem polepsza swoją pozycję na europejskim rynku piłkarskim. Wzrost przychodów klubowych i zwiększenie zainteresowania kibiców wskazuje na pozytywną dynamikę wzrostu. Zmniejszanie dystansu do mniejszych lig europejskich będzie jednak niemożliwe bez gry w fazie grupowej europejskich rozgrywek. Z pewnością sukcesy odniesione przez polską reprezentacje podczas Mistrzostw Europy będą sprzyja dobremu klimatowi wokół polskiej piłki nożnej – podsumowuje Marcin Animucki, Wiceprezes, Ekstraklasa S.A.