Rozmowa z Markiem Zuberem, ekonomistą i analitykiem rynków finansowych.

 

- Przedstawiciele Związku Pracodawców BCC, Konfederacji Lewiatan, Pracodawców RP oraz Związku Rzemiosła Polskiego, napisali list do premiera Donalda Tuska. Twierdzą, że są „zaniepokojeni niewystarczającymi, zbyt powolnymi, a często nieodpowiednimi działaniami rządu w sytuacji, w której potrzebujemy odwagi i zdecydowania”.

- Szkoda, że dopiero teraz pracodawcy odważyli się zauważyć nieodpowiednie działania rządu.

- Czy to tylko machanie szabelką? Będą efekty?

- Dobrze, że pracodawcy chcą rozmawiać, ale nie wierzę, że to coś da. Kiedy rozpoczęła się druga kadencja tej samej opcji politycznej wierzyłem (być może tak jak pracodawcy), że jest szansa na reformę gospodarki. Ale przez sześć kolejnych miesięcy niewiele się zmieniło. Bo zamiast rewolucyjnych zmian dotyczących np. rozliczenia VAT-u rząd zaproponował drobne poprawki.

- Pracodawcy chcą rozmawiać w Komisji Trójstronnej m.in. o budżecie i warunkach zatrudnienia. Liczą też na debatę o wejściu do strefy euro.

- Debata o wejściu do strefy euro nie ma sensu, bo byłoby to przekonywanie przekonanego. Zresztą o tym już rozmawiano wielokrotnie. Poza tym nie ma nawet takiej analizy, z której by wynikało, że nie warto do niej wchodzić. To bardziej problem dotyczący ograniczenia suwerenności państwa, a nie gospodarki.
O budżecie? Pracodawcy też nie są od tego. Ale o systemie zatrudniania, podatkach mają wiele do powiedzenia i warto ich posłuchać.

- Nie zgadzają się na szukanie pieniędzy w kieszeniach podatników i przedsiębiorców, w otwartych funduszach emerytalnych, w najprostszych rozwiązaniach zwiększających dochody budżetu, ale uderzających w przedsiębiorstwa. Np. coraz więcej szefów firm jest oskarżanych o wyłudzenia podatku VAT. Czy to też jest sposób na załatanie budżetu?

- Oczywiście, że tak. Spraw dotyczących VAT-u jest coraz więcej i to nie jest przypadek.

- Skarbówki szukają winnych na siłę? A może przedsiębiorcy częściej, celowo łamią prawo?

- W większości przypadków firmy celowo łamią prawo. Jednak jest ono tak rozbudowane, skomplikowane i niejasne, że wielu uczciwych przedsiębiorców działa na granicy prawa i obrywa z rozpędu. Nawet fachowcy nie zawsze są w stanie jednoznacznie zinterpretować przepisy. Ustawę o VAT powinno się wyrzucić do kosza i napisać ją od nowa.

- I o tym też chcą rozmawiać przedsiębiorcy. Czy premier uwzględni ich racje?

- Owszem, ale na pewno nie w sprawach strategicznych, dotyczących np. budżetu.