Tablet, laptop, konsola do gry, quad - tak drogie podarunki nie są powszechne, ale część dzieci na pewno je dostanie. Dylemat rodziców: zapłacić podatek?

Mój syn Kamil idzie w tym roku do Pierwszej Komunii Świętej - opowiada pani Karolina z Inowrocławia (Kujawsko-Pomorskie). - Dowiedziałam się, że w prezencie od matki chrzestnej dostanie konsolę za 1600 zł. Ona jest z naszej rodziny, a konkretnie moją jedyną siostrą.

Co do zasady: prezenty komunijne mogą być opodatkowane

- Czy o takim upominku musimy powiadomić urząd skarbowy i odprowadzić podatek?

Uzna konsolę za darowiznę? Na jakich zasadach? Teraz, gdy fiskus szuka pieniędzy, gdzie tylko się da, może wykorzystać komunię jako okazję, by zdobyć wpływy do budżetu? Przecież wiadomo, że dziś dzieci nie dostają byle czego - uważa mama Kamila.

- Prezenty komunijne są formą darowizny od najbliższej i dalszej rodziny oraz przyjaciół - informuje Maciej Cichański, rzecznik Izby Skarbowej w Bydgoszczy. - I, co do zasady, mogą być opodatkowane lub w niektórych przypadkach przynajmniej zgłoszone do urzędu skarbowego.

Formalnie, gdy ktoś dostaje prezent, wzbogaca się. Jednak o tym czy trzeba będzie zapłacić podatek, czy tylko powiadomić fiskusa, decyduje zarówno wartość darowizny, jak i pokrewieństwo między dzieckiem a darczyńcą.


I tak: do grupy zerowej należą małżonek, rodzice, dziadkowie, dzieci, wnuki, rodzeństwo, ojczym i macocha. Oznacza to, że wtedy w ogóle nie trzeba płacić podatku od darowizny. Jeżeli jednak jej wartość w ciągu ostatnich 5 lat przekroczy 9 637 zł, należy ją tylko zgłosić fiskusowi - jest na to sześć miesięcy. Oczywiście, dziecko nie może tego zrobić samodzielnie, dlatego w jego imieniu występuje rodzic. Tymczasem dalsza rodzina to są m.in. ciocie i wujkowie. Oni zaliczają się do drugiej grupy podatkowej, dla której kwota wolna od podatku wynosi 7 276 zł. Prezenty od znajomych muszą zaś zmieścić się w najniższym limicie: 4 902 zł (Źródło: Tax Care)

Rodzice dzieci komunijnych nie powinni więc mieć problemów, bo zazwyczaj upominki na przyjęcie mieszczą się w tych limitach. Choć z przepisów podatkowych wynika, że teoretycznie w niektórych sytuacjach fiskus miałby prawo pobrać podatek od takich podarunków, w praktyce tylko od wyjątkowo drogich i otrzymanych od dalszej rodziny lub osób znajomych.

Fiskus nie prowadzi specjalnej akcji

Maciej Cichański uspokaja również, że urzędy skarbowe nie prowadzą specjalnej akcji kontrolnej kosztownych prezentów komunijnych, a przede wszystkim tam, gdzie istnieje największe prawdopodobieństwo występowania uszczupleń podatkowych.