W styczniu br. bezrobocie przekroczyło granicę 14 procent i wzrosło do 14,2 procent – poinformowało Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Jak będzie w kolejnych misiącach?

Komentarz Moniki Zakrzewskiej, ekspertki PKPP Lewiatan

- Niestety, styczeń nie był ostatnim miesiącem wzrostu bezrobocia. Także w lutym i marcu możemy się spodziewać zwiększenia liczby bezrobotnych. W kwietniu, najpóźniej w maju (w zależności od sytuacji pogodowej) ta tendencja powinna zostać zahamowana.. 

Prognozy dotyczące zwolnień grupowych oraz upadłości  przedsiębiorstw w 2013 roku nie nastrajają jednak optymistycznie.

Wie o tym również rząd, dlatego pieniądze na walkę z bezrobociem i aktywizację bezrobotnych trafiły do urzędów pracy znacznie wcześniej niż zazwyczaj i jest ich zdecydowanie więcej niż w ubiegłym roku. Bez tych pieniędzy sytuacja na rynku pracy byłaby jeszcze gorsza. Poprawy możemy oczekiwać dopiero w drugim kwartale, główną nadzieję upatrując w pracach sezonowych i planowanych inwestycjach, a także w ożywieniu gospodarczym w Europie.

Zapowiadaliśmy, że bezrobocie będzie rosło, jeśli nie zostaną przyjęte rozwiązania uelastyczniające czas pracy i pozwalające pracodawcy swobodniej organizować pracę.  Co prawda, w ubiegłym tygodniu rząd przyjął (o wiele za późno) projekt nowelizacji kodeksu pracy zakładający roczne rozliczenie czasu pracy, ale to za mało by skutecznie  ograniczyć skalę masowych zwolnień pracowników. Przedsiębiorcy oczekują dalej idących zmian w rozliczaniu czasu pracy. Jest to niezbędne do  efektywniejszego zarządzania pracownikami w warunkach zmieniającego się popytu, co pozwoli utrzymać konkurencyjność przedsiębiorstw, zwłaszcza w branżach, które wyraźnie odczuwają negatywne skutki spowolnienia gospodarczego, np. w branży motoryzacyjnej.