Agencja Reuter wśród trzech "lotnisk-widm", które dofinansowała Unia Europejska, a na których ruch pasażerski jest dużo niższy od prognoz wymienia także lotnisko w Rzeszowie (obok Łodzi i Lublina). To ocena niesprawiedliwa.

Portu Lotniczego w Jasionce nie da się na pewno porównać do londyńskiego i ruch pasażerski w tej epoce na pewno nie będzie tu na takim poziomie jak na Wyspach. Podrzeszowskie lotnisko na pewno wciąż potrzebuje też samorządowego dofinansowania, ale z roku na rok jego pozycja rośnie. 

Jak podaje Puls Biznesu, w Europie jest aż 80 lotnisk, które rocznie obsługuja miej niż 1 mln pasażerów. Jasionka nie wydaje się więc wyjątkiem. Poza tym ta liczba akurat systematycznie rośnie i co roku do miliona jest bliżej. W 2007 roku rzeszowskie lotnisko obsłużyło ok. 280 tys. pasażerów, a w 2014 już ponad 600 tysięcy.

Międzyczasie rozwinęły się przedsiębiorstwa w Dolinie Lotniczej, które generują nie tylko ruch pasażerski, ale także coraz więcej lotów cargo. Przewozy towarowe to duża szansa na rozwój Portu Lotniczego w Jasionce, który wraz z władzami województwa zabiega o uruchomienie takich połączeń między Rzeszowem a Miami na Florydzie.