W kolejnych miesiącach 2. połowy 2016 r. przemysł zachowuje się bardzo niestabilnie – w lipcu produkcja sprzedana spadła o 3,4 proc., w sierpniu wzrosła o 7,5 proc., we wrześniu dynamika była niższa, bo wzrost wyniósł 3,2 proc., w październiku znowu spadek – o 1,3 proc. W listopadzie ponownie odbicie - wzrost o 3,3 proc. Nie widać tu żadnego trendu.

Jak poinformował w poniedziałek 19 grudnia Główny Urząd Statystyczny (GUS), produkcja sprzedana przemysłu wzrosła w listopadzie 2016 r. o 3,3 proc. r/r, ale produkcja budowlano-montażowa spadła o 12,8 proc. Produkcja przemysłowa to odpowiedź na zapotrzebowanie rynku – tak na dobra konsumpcyjne, jak i na dobra inwestycyjne. Tak z rynku krajowego, jak i z rynków zewnętrznych. Ta niestabilność w zmianach produkcji sprzedanej przemysłu w kolejnych miesiącach świadczy o niestabilności rynku krajowego, ale także o wahaniach popytu zewnętrznego.

Eksport w górę

Wszystko wskazuje na to, że w listopadzie eksport ponownie wzrósł, wzrosła bowiem produkcja sprzedana mebli, maszyn i urządzeń, chemikaliów i wyrobów chemicznych, a także wyrobów z metali, czy z pozostałych surowców niemetalicznych.

A to branże mające istotny wpływ na naszą sprzedaż poza rynkiem polskim. Nie ma jeszcze danych dotyczących produkcji sprzedanej pojazdów samochodowych, a to ta branża większość swojej produkcji eksportuje dając ok. 12 proc. polskiego eksportu, a wytworzona przez przemysł motoryzacyjny wartość dodana brutto to 6 proc. całości wartości dodanej brutto wytworzonej przez przemysł. Brak informacji wskazuje, że jeśli w tej branży były zmiany, to niewielkie. Jeśli w kolejnych miesiącach sprzedaż na rynek krajowy, a przede wszystkim na rynki zewnętrzne silniej wzrośnie, to na pewno będziemy także widzieć wyższą dynamikę produkcji sprzedanej przemysłu.
Cieszy, że branże eksportowe ponownie odnotowują wzrosty i to zapewne one wpłynęły na poprawę dynamiki produkcji przemysłowej w listopadzie. Ciągle jednak martwią spadki w branży wydobywania węgla kamiennego i brunatnego – w listopadzie to „tylko” 0,5 proc., ale w ciągu 11. miesięcy br. – to ponad 5 proc. A to przed tą branżą stoją największy wyzwania restrukturyzacyjne, na które potrzebne są pieniądze. Problemy ma także energetyka, która w listopadzie br. odnotowała spadek produkcji sprzedanej aż o 7,3 proc., a w ciągu 11. miesięcy br. – 4 proc.

Czytaj też:
Mamy nareszcie rynek pracownika. pracodawcy już nie występują wyłącznie w roli dyktatora warunków. Zobacz co jeszcze zmienia się na rynku pracy

Dramatu w budownictwie ciąg dalszy

Największym przegranym tegorocznej działalności gospodarczej pozostaje budownictwo – w listopadzie spadek produkcji budowlano-montażowej wyniósł 12,8 proc., a w ciągu 11. miesięcy br. aż 14,7 proc. Ten silny, negatywny trend ma swoje źródła w braku decyzji uruchamiających fundusze unijne przeznaczone na inwestycje infrastrukturalne. A brak decyzji wynika z konieczności ograniczania wydatków z budżetu państwa, a także budżetów lokalnych ze względu na duże, dodatkowe obciążenie (lub plany obciążenia – w wypadku budżetów lokalnych) wynikające z realizacji wielu nowych wydatków wprowadzonych ustawami.

W tym kwartale PKB poniżej 2,5 proc.

W 3. kwartale 2016 . wartość dodana przemysłu wzrosła o 3,6 proc. Wszystko wskazuje na to, że w 4. kwartale ten wzrost będzie niższy, chyba że przemysł w grudniu zaskoczy dynamiką na poziomie co najmniej 8-9 proc.
Pamiętając, że przemysł to ok. 25 proc. polskiego PKB, a razem z budownictwem to prawie 1/3 PKB, listopadowe wyniki produkcji sprzedanej, mimo że lepsze niż w październiku, nie dają szans na wzrost gospodarczy na poziomie trzeciego kwartału, czyli 2,5 proc. Niestety będzie on niższy.

dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan

Obejrzyj:
Na bezwzględnym zakazie pracy w niedziele stracą klienci. A jeszcze bardziej pracownicy. Sprawdź, które zawody są zagrożone najbardziej