- Nie biorę kredytów - mówi Teresa Stasiak z Bydgoszczy. – Nie lubię zapożyczać się. Boję się, że nie mogłabym spłacać rat.

Potwierdza to badanie Krajowego Rejestru Długów, połowa pytanych unika długów i stara się jak najszybciej je spłacać. 42 procent woli odłożyć zakup, by zapłacić później gotówką. 28 proc. osób widzi w kredytach zadłużenie się ponad miarę, a 2/5 badanych uważa pożyczanie pieniędzy za coś naturalnego - pod warunkiem zachowania zdrowego rozsądku. Tylko co piąta osoba zauważa korzyść z tanich kredytów czy kart kredytowych.

Najczęściej badani oceniali swoją sytuację materialną jako nie najgorszą, albo nie najlepszą.

Jak podaje KRD większość z nas, gdy nie ma pieniędzy na swoje potrzeby - ogranicza wydatki (72 proc.). Korzystamy wtedy też z pomocy rodziny i znajomych (41 proc.), podejmujemy dodatkowe zajęcie lub pracujemy więcej (39 proc.) i korzystamy z oszczędności/lokat/akcji – 23 proc. Zaciąga pożyczki/kredyty i wykorzystuje limit na karcie kredytowej w takiej sytuacji 21 procent pytanych.

Około 1/4 pytanych twierdzi, że nie ma i nie miała większych zadłużeń. Pozostali deklarują, że z kredytów korzystają sporadycznie. 30 proc. badanych sięga(ło) po nie wielokrotnie. Takie finansowanie wykorzystywane jest głównie po to, aby kupić coć, co nie jest zbyt drogie, by nabyć za gotówkę lub by rozwiązać chwilowy problem finansowy.

13 procent nie mających zadłużeń deklaruje, że nie ma zdolności kredytowej. To przede wszystkim ludzie młodzi do 35 lat, dobrze wykształceni, single, o dochodach do 2 tys. zł - podaje KRD. 

Natomiast zadłużeni na wiele lat to przede wszystkim osoby mające kredyt na zakup nieruchomości.