Wiele tragicznych ataków terrorystycznych na turystów, które zaczęły się w marcu a nasiliły w szczycie letnich wakacji, kładło się cieniem na bezpieczeństwie podróżowania. Jednak turyści nie rezygnowali z zagranicznych wyjazdów a biura podróży potrafiły przygotować na tyle bogatą ofertę, że przy zbliżonym standardzie wypoczynku urlopy Polaków nie były znacząco droższe, choć nierzadko miały miejsce w innych miejscach niż uprzednio zaplanowane. A i sami turyści nie rezygnowali z zagranicznych wakacji.

Jak wynika z „Raportu przewodnika 2016” przygotowanym przez ekspertów z travelpalnet.pl, średni wzrost kosztów rezerwacji był symboliczny, podobnie jak symboliczne były zmiany dotyczące standardu hoteli i rodzaju wyżywienia. Duża w tym również zasługa turystów rosyjskich. Ich mniej lub bardziej odgórnie nakazana absencja w kurortach tureckich i bułgarskich spowodowała, że cenowo były one niemal ekwiwalentne do obiektów w Tunezji, gdzie dwukrotnie zawieszano wyloty, oraz Egiptu, gdy kilka czołowych touroperatorów umożliwiło bezkosztową zmianę rezerwacji na inne kierunki.

W obliczu tylu niekorzystnych zdarzeń ostatecznie liczba turystów, wyjeżdżających za granicę z biurami podróży, wzrosła o ponad 9 proc. Niemal dokładnie taki sam wzrost nastąpił w burzliwym dla branży 2012 roku. Wówczas jednak turyści zmieniali touroperatorów, w 2015 natomiast – kierunki wakacyjnych wyjazdów za granicę.


- Rok 2015 z punktu widzenia turystyki cechowała wyraźna poprawa nastrojów społecznych mierzonych tzw. wskaźnikiem optymizmu. Makroekonomicznym czynnikiem, który wpłynął pośrednio na turystykę był także spadek poziomu bezrobocia. Bezpośrednimi źródłami dobrej koniunktury dla branży była natomiast korzystna aura: piękne, gorące lato oraz łagodna zima, która stymulowała wyjazdy na narty w bardziej odległe miejsca. Sprzyjały jej także w 2015 r. dobre prognozy gospodarcze dla Polski i ówczesna stabilizacja kursu złotego w stosunku do Euro i dolara oraz taniejąca ropa, co oznaczało nie tylko spadek cen paliw, ale stabilizację cen ofert touroperatorów – tłumaczy dr Maja Jedlińska, Katedra Marketingu i Zarządzania Gospodarką Turystyczną Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu

Termin wylotu

Ruch turystyczny w czerwcu, lipcu sierpniu to zarazem trzy frekwencyjne rekordy dekady. Jeśli dodamy do tego poziom wyjazdów w maju i wrześniu, bliski podobnych rekordów, to widać wyraźnie jak bardzo utrwala się wśród polskich turystów model szeroko rozumianych letnich wakacji (czerwiec – wrzesień) za granicą. W tym czasie z biurami podróży wylatuje od dwóch lat przeszło 70 proc. turystów. Statystyki rezerwacyjne pokazują długoletnią tendencję do rozciągania się letniego sezonu. Ta fala od wielu sezonów wzbiera już w czerwcu i opada dopiero we wrześniu. Co charakterystyczne, w 2015 mocno potwierdził się trend, że poza letnim wysokim sezonem (lipiec – sierpień) turyści od 2013 roku preferują wyjazd za granicę raczej w czerwcu niż wrześniu.

First czy last minute

Mniej więcej dwukrotnie większy odsetek turystów rezerwuje od stycznia do kwietnia wakacje niż na nie wyjeżdża. Z kolei w okresie maj – wrzesień mamy do czynienia z przewagą odsetka wyjazdów nad odsetkiem rezerwacji. I wreszcie od października do grudnia znów przeważa odsetek rezerwacji nad odsetkiem wyjazdów. Potwierdza to systematyczny wzrost popularności wczesnych rezerwacji, dokonywanych głównie w pierwszych miesiącach roku.

Odległość od rezerwacji do wylotu

Oferty last minute wciąż cieszą się największą popularnością, ale jest ona trochę mniejsza niż w 2014 roku. Przeceny wylotów były duże, ale nie tak jak w 2014 roku. Turyści wyraźnie chętniej niż rok wcześniej rezerwowali wakacje na więcej niż dwa miesiące przed wylotem. Jeszcze nigdy tak chętnie jak w 2015 roku nie kupowano wycieczek w systemie wczesnych rezerwacji, w ciągu dekady odsetek wzrósł aż o ok. 10 punktów procentowych. To z pewnością daje poczucie stabilizacji branży turystycznej.

Wartość rezerwacji

Wzrost kosztu średniej rezerwacji był symboliczny, wyniósł raptem 1,7 proc. W warunkach deflacji powinny być one tańsze niż rok wcześniej (tak było w 2014 roku) ale należy pamiętać o poważnych zawirowaniach, związanych z zamachami na turystów w Tunezji. Alarmistycznych komunikatów dotyczących Egiptu i Turcji, pod presją których touroperatorzy umożliwiali bezkosztowe zmiany rezerwacji na inne, nierzadko droższe destynacje. Taki symboliczny wzrost kosztów rezerwacji w takich warunkach należy uznać za odzwierciedlenie niezwykle bogatej oferty, która umożliwiła błyskawiczne zmiany rezerwacji po zbliżonych kosztach i w zbliżonym standardzie wypoczynku.

Kraje

Pod względem popularności w 2015 roku Grecja przegoniła Egipt o grubo ponad dwie długości. Grecja miała swoje problemy, to polscy turyści w ogóle się nimi nie przejęli. Bo turyści wykupywali wakacje przede wszystkim All inclusive nie kłopocząc się ewentualnym brakiem dostępu do większej gotówki. Za to na Egipt spadły prawdziwe plagi. W efekcie wyjazdy w 2015 roku do tego kraju spadły do nieco ponad 13 proc. w porównaniu z ponad 20 proc. w poprzednich latach. Miejsce w pierwszej dziesiątce zachowała Tunezja, ale spadek z 8 proc. do 1,18 proc. jest ogromny. Dwukrotnie zawieszano wyloty do tego kraju. O ile jednak w marcu, po zamachu w Tunisie w którym zginęła trójka Polaków, turyści w zasadzie nie odwoływali jeszcze wakacyjnych rezerwacji, to stało się to po czerwcowym zamachu na turystów na plaży w Sousse. Wówczas niektórzy toruoperatorzy znowu zrezygnowali czasowo z tego kierunku, ale i chęć do wyjazdu wśród turystów również mocno osłabła. Ci przenosili swe zainteresowanie przede wszystkim na Grecję i Turcję. Turcja, wicelider popularności (ponad 16 proc. turystów), mimo ostrzeżeń polskiego MSZ, była najważniejszym alternatywnym kierunkiem dla turystów, którzy rezygnowali z Tunezji i Egiptu i chcieli wypoczywać w takim samym standardzie za pieniądze, które już wcześniej zapłacili. Oferty tureckie miały podobne, niskie ceny, bo tamtejsze hotele, podobnie jak bułgarskie, przestały być odwiedzane przez rosyjskich turystów. Na zawirowaniach w Tunezji i Egipcie skorzystały europejskie kraje basenu Morza Śródziemnego: Hiszpania i Włochy, oraz Bułgaria. Nie były wymieniane w komunikatach MSZ a turyści uznawali, że wyższa cena za wypoczynek to swoista polisa bezpieczeństwa.

Długość pobytu

Siedmiodniowe wakacje za granicą to utrwalający się od dawna trend. Ale jak mało popularny staje się dwutygodniowy wypoczynek świadczy porównanie danych z 2015 roku i sprzed niemal dekady, gdy odsetek takich urlopowiczów spadł z blisko 30 do ok. 13 proc. Warto również zwrócić uwagę na pozostałe wyjazdy, to z reguły wyprawy krótsze niż tydzień, których odsetek niemal podwoił się.

Rodzaj wyżywienia

Niewielki wzrost popularności wakacji w wersji HB, czyli śniadaniami i obiadokolacjami wobec minimalnego spadku zainteresowania wypoczynkiem All inclusive nie zakłóca wieloletniego trendu, w którym urlop tego ostatniego typu jest dominujący. Wakacje AI to wbrew pozorom kalkulacja finansowa a nie rozrzutność.

Liczba osób na rezerwację

Dominujący typ wyjazdu to dwie osoby i od lat nic w tym względzie się nie zmienia. Po ubiegłorocznym, wyraźnym wzroście wyjazdów singli wszystko wróciło w utarte koleiny. W 2014 roku jednak wyjątkowa oferta last minute była korzystna dla singli, bo obniżki cen były tak znaczne, że konieczność dopłaty do pokoju jednoosobowego nie stanowiła problemu. W 2015 takie okazje trafiały się już rzadziej.

Typ dojazdu

Samolot jako wakacyjny środek transportu to wygoda a nie ekstrawagancja podrażająca znacznie koszt urlopu. W ciągu ostatnich lat coraz mniej turystów chce jechać na wakacje własnym samochodem – w ciągu lat ich odsetek spadł trzykrotnie. Dojazdy własne to domena wypraw narciarskich, kiedy oprócz osobistych rzeczy trzeba zabrać również ekwipunek i nierzadko – jedzenie. W ten sposób na stoki dociera przeszło 8 na 10 narciarzy i snowboarderów.


- Charakterystyczna dla zachowań turystów w 2015 była przede wszystkim pogłębiająca się tendencja dzielenia urlopów na kilka części. Znalazło to odzwierciedlenie w statystykach pokazujących zwiększającą się dominację urlopów siedmiodniowych. Z punktu widzenia konsumentów turystyki takie właśnie tygodniowe oferty wycieczek charakteryzują się najkorzystniejszą relacją ceny do długości pobytu. Wyjazdom sprzyjała również łatwość zarezerwowania wycieczki. To efekt bardzo dobrej pracy internetowych biur podróży, oraz częsta obecność tematyki turystycznej w mediach. Nie tylko złowieszcze wiadomości o zamachach, ale przede wszystkim informacje o ciekawych kierunkach wyjazdów oraz prawach przysługujących turystom wpłynęły na poziom zainteresowania społecznego podróżami i edukacji w tym zakresie – podsumowuje ekspert.

r

fot. AP Photo/Lynne Sladky

Pod względem popularności w 2015 roku Grecja przegoniła Egipt o grubo ponad dwie długości