Po kolejnych trzech miesiącach wzrostu nastrojów konsumenckich, w lutym na zakupy mamy mniejszą ochotę. Jak pokazał Barometr Carrefour Wskaźnika Koniunktury Konsumenckiej, jej wartość wynosi obecnie -8,2 punktu w skali od -100 do +100.

W porównaniu z notowaniem z poprzedniego miesiąca, wskazanie Barometru spadło o 1,85 punktu. Wartość wskaźnika poniżej zera oznacza, że utrzymuje się niekorzystny stan koniunktury konsumenckiej. Miały na to wpływ: spadek skłonności do zakupów, spadek wartości bieżącego wskaźnika ufności konsumenckiej, pogorszenie ogólnego klimatu koniunktury w handlu, nieznaczny wzrost wskaźnika inflacji oraz spadek dynamiki przeciętnych wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw.

Spadek wartości Barometru łagodzony był przez: wzrost nominalnej dynamiki wartości kredytów i pożyczek udzielonych gospodarstwom domowym, wzrost realnej dynamiki sprzedaży detalicznej oraz wzrost dynamiki liczby pracujących w sektorze przedsiębiorstw.

Spadek wartości Barometru Carrefour wynikał głównie ze zmiany zachowań konsumentów – najbardziej obniżyły się poziom koniunktury w handlu oraz skłonność do zakupów. Warto zwrócić uwagę, że dane płynące z gospodarki świadczą o stopniowym poprawianiu się stanu koniunktury. Można przypuszczać, że lutowe zachowanie Barometru nie jest zmianą trwającego już od piętnastu miesięcy trendu wzrostowego, a jedynie jego korektą. Pamiętać przy tym należy, że wartość Barometru od sześćdziesięciu dwóch miesięcy, a więc od pięciu i pół roku, znajduje się poniżej poziomu neutralnego, czyli zera. Stanowi to potwierdzenie wciąż obserwowanej na rynku dominacji negatywnych czynników.

Opinię o potencjale wzrostu dla Barometru w najbliższych miesiącach potwierdzają najnowsze prognozy według których w 2014 roku nastąpi przyspieszenie tempa wzrostu PKB do poziomu 2,8 procent. Tempo wzrostu gospodarczego będzie w kolejnych kwartałach coraz wyższe – od 2,6 procent w pierwszym kwartale, do 3,0 w ostatnim. Pomimo przyspieszenia nie będzie ono zatem spektakularne i w dalszym ciągu daleko będzie od wyników osiąganych na przykład w latach 2006-2008, kiedy to gospodarka rozwijała się w tempie powyżej pięciu, a nawet sześciu procent. Podobnych rekordowych wyników w najbliższych latach nie należy zresztą się spodziewać.

Z perspektywy sektora handlowego najbardziej istotne są prognozy odnośnie dynamiki konsumpcji. W skali całego 2014 roku tempo wzrostu spożycia indywidualnego osiągnie wartość 2,5 procenta, co będzie wynikiem lepszym od notowanych w latach 2012-2013. Podobnie jak w przypadku dynamiki PKB, tempo wzrostu konsumpcji będzie coraz wyższe w każdym kolejnym kwartale – od 1,9 procent w pierwszym, do 3,0 w czwartym. Warto również odnotować, że po dwóch latach spadków, odwrócą się negatywne tendencje w kształtowaniu się popytu inwestycyjnego.