Jesteśmy w inflacyjnym dołku - tak uważają eksperci.

Jednak spadku cen, raczej nie powinniśmy się spodziewać - pisze portal Wirtualne Media. Jak podał GUS, w czerwcu ceny wzrosły tylko o 0,2 proc. w porównaniu do sytuacji sprzed roku. Nie zmieniły się za to w porównaniu do maja tego roku.

Ceny w ubiegłym miesiącu rosły wolniej, niż spodziewał się rynek. Spadek inflacji w czerwcu okazał się nieco głębszy od prognoz, które zakładały wyhamowanie rocznej dynamiki cen do 0,3 proc. z 0,5 proc. w maju. Niski wskaźnik inflacji wynika głównie z wolniejszego niż spodziewano się wzrostu cen żywności.

Według analityków nie powinniśmy jednak spodziewać się spadku cen.

Zdaniem Krzysztofa Kozy, analityka Admiral Markets, wyniki inflacji nie wpłyną na decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Do kolejnych obniżek członków RPP mogłaby zmusić recesja, której towarzyszyłaby deflacja. Ekspert prognozuje, że główna stopa procentowa zostanie utrzymana na rekordowo niskim poziomie 2,5 proc. aż do drugiej połowy przyszłego roku.