Zatrudnieni w nowej połączonej administracji skarbowej narzekają na chaos organizacyjny. Związkowcy liczą, że uda im się jeszcze coś zmienić.

Odstąpienie od ucywilnienia funkcjonariuszy celnych, zagwarantowanie wszystkim pracownikom i funkcjonariuszom zatrudnienia lub służby w KAS, zagwarantowanie zachowania uposażenia wraz z dodatkami przez kolejne 10 lat, stworzenie motywacyjnego systemu wynagradzania i nagradzania oraz realnej ścieżki kariery, podniesienie najniższych wynagrodzeń do 3048 zł brutto oraz dopuszczenie związku zawodowego do procesu nadawania propozycji, udostępnienie list imiennych z przypisaniem do konkretnych zadań i komórek - to postulaty związku zawodowego celnicy.pl, który wszedł w spór zbiorowy z pracodawcami nowej Krajowej Administracji Skarbowej.

Od 1 marca weszła w życie ustawa, która wprowadziła KAS, w ramach której funkcjonują - izby administracji skarbowej (16 w kraju), urzędy skarbowe (400), urzędy celno-skarbowe (16 wraz z 45. delegaturami i 143. oddziałami).

Powstały one w wyniku połączenia wcześniej działających niezależnie: administracji podatkowej (izb i urzędów skarbowych), urzędów kontroli skarbowej i służby celnej. Pod dyrektora izby administracji skarbowej podlegają obecnie naczelnicy urzędów skarbowych i naczelnik urzędu celno-skarbowego.

Celników najbardziej bolą plany ucywilnienia ok. 5 tys. z 14 tys. mundurowych

Rządzący argumentowali, że połączenie pozwoli na skuteczniejsze działania tych służb i przyniesie większe wpływy do budżetu państwa ze ściąganych podatków i „wyłapywanych” przestępstw podatkowych.

Tymczasem pracownicy połączonej administracji narzekają na złe przygotowanie ustawy i chaos organizacyjny. - Polecenia wydają obecni i dawni przełożeni. Nie jest jasne, kto ma teraz jakie kompetencje - opisuje Sławomir Siwy, celnik z Nysy i przewodniczący krajowych struktur związku zawodowego celnicy.pl.

Już na etapie przygotowywania projektu ustawy celnicy sugerowali, że to nie będzie dobra zmiana. Teraz branżowy związek zawodowy wszedł w spór zbiorowy z pracodawcami. - Jest jeszcze czas na rozmowy o organizacji administracji. Dotychczas naszego głosu nie brano pod uwagę - argumentuje Siwy.

Celników najbardziej bolą plany ucywilnienia części z nich. - Na pewno nie posłuży to skuteczniejszemu realizowaniu zadań do nas należących - przekonuje Sławomir Siwy.

Na pytania w sprawie chaosu w KAS zadane we wtorek e-mailem do przedstawicieli tych służb w Opolu i Ministerstwa Finansów, nie uzyskaliśmy jeszcze odpowiedzi.

Opolszczyzna mandatem stoi. To w tutejszym Pierwszym Urzędzie Skarbowym rozliczane są wszystkie mandaty w Polsce

x-news/TVN Turbo