Dziś przypada Dzień Wolności Podatkowej. To symboliczna data, wyznaczona przez udział wydatków rządowych w gospodarce.

W 2012 roku Dzień Wolności Podatkowej przypada w dniu 21 czerwca. - Data ta wynika z udziału sektora wydatków publicznych w Produkcie Krajowym Brutto, planowanym na ten rok w wysokości 1589,6 mld PLN - informuje Centrum im. Adama Smitha, które 19 raz ogłasza taki Dzień. 

Wyniesie on w bieżącym roku według przedstawionych przez rząd planów ponad 47 proc., a więc będzie ciągle jednym z najwyższych w ostatnich latach. Oznacza to, że
obywatele pracują na potrzeby rządu prawie połowę roku, czyli ponad 172 dni.

- W tym roku szczególnie trudno było nam uchwycić wszystkie, a przynajmniej wszystkie istotne, wydatki publiczne, ze względu na ich duże rozproszenie. Warto zauważyć, że sam Bank Gospodarstwa Krajowego prowadzi co najmniej 10 tzw. funduszy celowych. Z funduszy tych finansowanych jest szereg wydatków rządowych, np. Krajowy Fundusz Mieszkaniowy, Krajowy Fundusz Drogowy i Fundusz Kolejowy; a ich struktura (stosunek długu zewnętrznego do dotacji budżetowej) nie jest znany. Tylko KFD dysponuje, w zależności od źródła informacji, kwotą od 21,6 mld PLN do blisko 30 mld PLN, co istotnie może wpłynąć na końcowe wartości wydatków publicznych - podkreśla Centrum.

Centrum przypomina, że budżet nie jest bytem samoistnym, a każdy wydatek jest wyłącznie konsekwencją wcześniej podjętych decyzji politycznych.

„Dzień Wolności Podatkowej”, najlepiej pokazuje faktyczną wysokość opodatkowania pracy obywateli. W wyliczeniach brane są pod uwagę także często niewidoczne dla zwykłego obywatela, podatki takie jak akcyza czy VAT oraz tzw. składki, jak składka ZUS, zdrowotna czy pozostałe.

Ujmuje również dług publiczny, który jest też podatkiem, tyle że odłożonym w czasie, ale już obecnie ponoszonych przez obywateli.

30 maja 2012 roku Rada Ministrów podała, że ostatecznie wydatki sektora finansów publicznych w 2011 roku wyniosły ponad 774 mld PLN i trzeba je powiększyć o transfery do OFE (ponad 15 mld złotych). Wydatki sektora finansów publicznych stanowiły zatem blisko 51% PKB w 2011 roku.

Dzień Wolności Podatkowej 2011 realnie przypadł więc 7 lipca 2011 (188 dzień roku), czyli aż o 14 dni poźniej, niż zakładał plan wydatków, który przedstawił rząd.

- W tym roku natrafiliśy na problemy z sposobem prezentowania wszystkich wydatków publicznych. W planach wydatków znajdują się np. takie wydatki jak Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej i Polskiego Klubu Wyścigów Konnych, natomiast nie ma Krajowego Funduszu Drogowego (ok. 23 mld PLN) - dodaje Centrum im. Adama Smitha.

Mamy doczynienia z rozbieżności w sposobach liczenia wysokości zadłużenia. Wyliczenia Ministerstwa Finansów często różnią się od wyliczeń
Komisji Europejskiej, przykładowo wysokość zadłużenia:


  • wg MF 815 327 mln PLN,

  • wg UE 858 967 mln PLN,

Różnica wynosi prawie 44 mld PLN, czyli ok. 2,74% PKB.

Dzień Wolności Podatkowej na przestrzeni ostatnich lat

Od 1994 roku, kiedy po raz pierwszy Centrum im. Adama Smitha wyliczyło dla Polski „Dzień Wolności Podatkowej”, niewiele zmieniło się w zakresie łącznych obciążeń podatkowych. Różnica między najwcześniejszą a najpóźniejszą datą wynosi jedynie 20 dni. Biorąc pod uwagę, że obywatele pracują ponad 170 dni na opłacenie wszystkich wydatków rządu, to różnica ciągle jest zbyt mała.

Jedynie w trzech okresach od 1994 roku Polacy mogli się cieszyć ze zmniejszenia udziału wydatków publicznych w Produkcie Krajowym Brutto. Działo się tak w latach:


  • 1995-1998,

  • 2002-2004

  • 2006-2008.

Od roku 1997 Dzień Wolności Podatkowej wypada w okolicach 20 czerwca. Niewielkie reformy, takie jak obniżenie składki rentowej, czy też wprowadzenie dwóch stawek podatku dochodowego dla obywateli w wysokości 18 proc. i 32 proc., nie przyniosły zauważalnych i pożądanych efektów. Zmniejszenie obciążenia podatkowego obywateli w jednym obszarze jest zwykle „wyrównywane” przez podniesienie opodatkowania w innych obszarach oraz dołożenie nowych wymagań wobec podatników, jak np. rozszerzanie obowiązku posiadania kas fiskalnych czy wprost - podniesienie opodatkowania.

Od trzech lat obserwujemy dynamiczny wzrost faktycznego opodatkowania obywateli (po ok. 100 mld zł rocznie), przede wszystkim poprzez zwiększanie zadłużenia zaciąganego przez rząd. Istotnym elementem wydatków publicznych jest obsługa zadłużenia publicznego.

W związku z zadłużeniem rządu ponosimy rocznie koszt w wysokości ok. 38 mld PLN, a więc każdy obywatel pracuje prawie jedenaście dni rocznie na obsługę długów, które będą musiały zapłacić jego dzieci.

Propozycja zmiany systemu podatkowego Polska nie posiada zbyt wiele kapitału. Jej bogactwem są za to zasoby pracy i przedsiębiorczości – większe niż gdziekolwiek indziej w Europie. Praca zaś jest w wielu przypadkach jedynym czynnikiem, do którego odwołać się może przedsiębiorca.

Jeśli przyjrzeć się strukturze dochodów publicznych – a będziemy tu rozpatrywać wszystkie rodzaje danin, bez względu na ich formalną definicję – a więc jeśli przyjrzeć się tej strukturze, nie sposób nie zauważyć, że 30 procent wpływów (blisko trzecia część!) pochodzi z bezpośredniego opodatkowania pracy podatkiem PIT i pozapodatkowymi obciążeniami płac (ZUS, FP, FGŚP, PFRON itp.). W odniesieniu do płacy netto łączne obciążenia sięgają 90 procent.

Praca jest przedmiotem podatkowej dyskryminacji, jest traktowana jak najgorszy towar akcyzowy – jak tytoń czy alkohol. Ofiarą tej sytuacji padają przede wszystkim te  przedsiębiorstwa, w których podstawowym czynnikiem produkcji jest praca. Są to w naszym przypadku przeważnie firmy małe. Te firmy, które w pierwszej połowie tamtej dekady utworzyły w Polsce kilka milionów miejsc pracy. I które dzisiaj miejsca te tracą.

 

Źródło: Centrum im. Adama Smitha