Barbórka będzie wypłacona do 4 grudnia – potwierdził w rozmowie z DZ Tomasz Głogowski, rzecznik Kompanii Węglowej. To właśnie ta spółka miała największe problemy, by zebrać pieniądze konieczne do wypłaty tej tradycyjnej nagrody dla górników w dniu ich święta. Przez kilka dni pachniało strajkiem, choć później niektórzy związkowcy przyznali, że więcej w tym było gry nerwów niż faktycznej groźby rozpoczęcia akcji protestacyjnej.

W Kompanii, podobnie jak i w Katowickim Holdingu Węglowym nie ma jednej, identycznej dla wszystkich stawki nagrody barbórkowej (koncern Tauron Wydobycie przyznał wszystkim swoim pracownikom jednorazową premię w wysokości 850 zł). Zgodnie z pamiętającym grudzień 1981 rozporządzeniem Rady Ministrów w sprawie „szczególnych przywilejów dla pracowników górnictwa” z okazji barbórki pracownikom kopalń przysługuje „nagroda w wysokości miesięcznego wynagrodzenia obliczonego jak za urlop wypoczynkowy”. W praktyce oznacza to zatem, że wysokość barbórki zależy od wysokości pensji.

Nie wszyscy pracownicy Kompanii mogą jednak liczyć na wypłatę barbórki – nagrody tej nie dostaną członkowie zarządu oraz dyrektorzy kopalń, gdyż oni zatrudnieni są nie na podstawie umowy o pracę, ale na kontraktach.

W przypadku Jastrzębskiej Spółki Węglowej barbórka będzie wypłacona w ratach – pierwsza transza ma trafić na konta górników do 4 grudnia, druga do 1 marca przyszłego roku. Tyle, że – jak przypomina Katarzyna Jabłońska – Bajer, rzeczniczka JSW – wysokość barbórki naliczana będzie na podstawie dniówek roboczych, a nie wolnych.  

I jeszcze jedno, dla pracowników administracji w JSW to na razie będzie ostatnia barbórka. Na jak długo? Przynajmniej do roku 2018.