Powiatowy Urząd Pracy ma na walkę z bezrobociem w tym roku aż 27 mln. Jak je spożytkuje? Suma, jaką dysponuje PUP w Bytomiu jest naprawdę duża. Ale, jak zapewniają urzędnicy, biorąc pod uwagę poziom bezrobocia w naszym mieście, uzasadniona. Bo chociaż ofert nie brakuje, to w Bytomiu pod koniec 2015 roku bez pracy było przeszło dziewięć tysięcy osób. Ta suma ma pomóc.

Podobnie, jak w ubiegłych latach największą kwotę zarezerwowano na pomoc osobom długotrwale bezrobotnym. Na ten cel ze środków unijnych przeznaczono prawie 10 mln. zł. (EFS RPO i EFS POWER). Druga równie duża pula jest przeznaczona  dla młodych wkraczających dopiero na rynek pracy. Jest też kilka nowości. Wśród nich refundacje wynagrodzenia dla osób do 30. roku życia. Podobnie też, jak w ubiegłym roku, będzie możliwość skorzystania z tzw.

bonów zasiedleniowych. Chociaż, jak przyznaje Iwona Szczudło, zastępca dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Bytomiu, szczególnie zależy nam na tym, aby młodych jednak w Bytomiu zatrzymać. Jeśli jednak są na przykład poszukiwanymi na rynku pracy  specjalistami w danej dziedzinie i będą mieli możliwość pracy np. w Warszawie, także mogą liczyć na finansowe wsparcie urzędu pracy ze swojego miasta.


- Dla takich osób są właśnie bony zasiedleniowe . Wprowadziliśmy je już w ubiegłym roku.  Pieniądze w ramach bonu może przeznaczyć np. na wynajęcie mieszkania w odległym mieście.  Musi jednak spełnić kilka warunków. Po pierwsze, przedstawić gwarancję pracy na co najmniej sześć miesięcy. Może to być umowa z pracodawcą, ale też taka osoba może założyć własną działalność.  Miejsce pracy musi  być oddalone co najmniej o 80 kilometrów od dotychczasowego miejsca zamieszkania, lub dojazd do niego środkami komunikacji miejskiej musi wynieść minimum trzy godziny - tłumaczy Iwona Szczudło. Oczywiście taka osoba musi być zarejestrowana w PUP-ie  i mieć nie więcej niż 3o lat. Suma w ramach bonu to ok. 7 tysięcy zł.

Również z myślą o młodych, kontynuowany jest rozpoczęty w ubiegłym roku Program Operacyjny Wiedza Edukacja Rozwój (POWER), na który , zarezerwowano 5,6 mln zł. - W ramach tego programu oferujemy pracę, staże, szkolenia przygotowane w oparciu o aktualne trendy na rynku pracy oraz dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej  - dodaje Iwona Szczudło.

Wśród propozycji, które przygotował Powiatowy Urząd Pracy jest oferta refundacji pensji, którą jest w stanie wypłacić potencjalnemu pracodawcy. Na ten program właśnie, PUP chce przeznaczyć ponad 3 miliony 600 złotych.

- Dopiero ruszamy z tym programem i będziemy o nim informować zarówno bezrobotnych do 30 roku życia, jak i pracodawców, dla których chcemy zorganizować specjalne szkolenie - mówi Iwona Szczudło, zastępca dyrektora bytomskiego PUP-u. Na czym ten program polega?


- Jeśli pracodawca zagwarantuje pracę bezrobotnemu na  dwa lata, to jesteśmy w stanie przez pierwszych dwanaście miesięcy zwracać koszty jego wynagrodzenia do wysokości płacy minimalnej, czyli 1850 złotych. Opłacamy także przez pierwszy rok składki ZUS - wyjaśnia Iwona Szczudło. Oferta może być naprawdę atrakcyjna dla obu stron. - Często zdarza się, że przedsiębiorca nawet dałby szansę młodej osobie, bez doświadczenia, ale jak pomyśli, że szkoląc ją, musi poświęcić czas, a i tak musi za to konkretnie zapłacić, to rezygnuje - mówi Iwona Szczudło. Tymczasem dostaje rok, podczas którego pracownik nie generuje mu kosztów (lub mniejsze, jeśli oferowana płaca jest powyżej minimalnej), a przyucza się do pracy.  Korzyści dla pracownika są oczywiście jednoznaczne.

- Podobne, chociaż nie takie same  oferty już mieliśmy. Zawsze jednak ograniczał je pułap wiekowy, bo osoba licząca się tutaj jako młoda, nie mogła przekroczyć 25.roku życia. Teraz jest to pięć lat więcej i szansa dla większej liczby bezrobotnych - zapewnia Iwona Szczudło. Aktualne są dotacje dla młodych, którzy chcą otworzyć własną działalność gospodarczą. W naszym mieście najczęściej bezrobotni decydują się na otwarcie  salonu fryzjerskiego gabinetu kosmetycznego czy  zakładu fotograficznego.