Docelowo w Polskim Holdingu Węglowym mają zostać dwie kopalnie: Mysłowice-Wesoła oraz Murcki-Staszic, połączone z Wujkiem i Wieczorkiem. A co z Ruchem Śląsk?

Wczoraj w kopalni Wujek-Ruch Śląsk cały dzień odbywały się masówki, podczas których związki zawodowe informowały załogę o ubiegłotygodniowych rozmowach z zarządem Katowickiego Holdingu Węglowego. Podczas porannego spotkania, ku zaskoczeniu samych związków zawodowych, z górnikami spotkali się również Bronisław Gaj, wiceprezes ds. produkcji, oraz Wiesław Piecha, wiceprezes ds. pracy.

Na masówce była mowa m.in. o planach łączenia kopalń, które miałyby wejść do Polskiego Holdingu Węglowego. To nowa spółka, która podobnie jak Polska Grupa Górnicza zastąpiła Kompanię Węglową. Ma uratować płynność finansową KHW.

Z przekazanych informacji wynika, że w PHW docelowo będą dwie kopalnie: Mysłowice-Wesoła oraz Murcki-Staszic. Ta ostatnia ma zostać zespolona z dwiema pozostałymi katowickimi kopalniami: Wieczorkiem oraz Wujkiem.

Najwięcej obaw i wątpliwości budzi na razie los Ruchu Śląskiego, czyli rudzkiej części kopalni Wujek.

Piotr Bienek, przewodniczący Solidarności w tej kopalni oraz wiceprzewodniczący związku w KHW, zwraca uwagę, że Ruch Śląsk jest połączony z kopalnią Wujek administracyjnie, ale nie dołowo.

- Kopalnia Wujek i Wieczorek i tak eksploatują węgiel w obszarze górniczym Murcki-Staszic - dodaje Piotr Bienek.

Obawy dotyczące dalszych losów rudzkiej części kopalni wzmaga również niedawna decyzja o wycofaniu jednego z dwóch kombajnów, który miał przygotować nową ścianę do eksploatacji. Jej uruchomienie miało odbyć się pod koniec tego roku.

- Wycofanie jednego z tych kombajnów spowoduje wydłużenie czasu uruchomienia tej ściany. Jeśli nie będziemy znać harmonogramu, wskazującego gdzie eksploatujemy, następnie która ściana jest rozcinana i zbrojona, aby ludzie mogli przechodzić z jednego rejonu w drugi, to zostanie zachwiany cały proces technologiczny. Przyjdzie taki moment, że nie będzie gdzie eksploatować węgla - wyjaśnia Bienek.

Kiedy nowa ściana miałaby zostać uruchomiona, czy oddanie jej do eksploatacji jest opóźnione, a jeśli tak, to dlaczego - zapytaliśmy o to wczoraj biuro zarządu KHW, jednak nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Dodajmy, że chodzi o tę samą ścianę, w sprawie której związkowcy i górnicy pikietowali pod koniec kwietnia pod siedzibą Wyższego Urzędu Górniczego. Chcieli tym samym wyrazić sprzeciw wobec decyzji dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego, który nie wydał zgody na jej uruchomienie.

Jolanta Talarczyk, rzeczniczka prasowa WUG, tłumaczyła wówczas, że pokład, który kopalnia chce eksploatować, jest bardzo trudnym rejonem ze względu na występowanie tam uskoków, charakteryzujących się wysokim zagrożeniem sejsmicznym. KHW miał możliwość odwołania się od tej decyzji i uzupełnienia przedstawionej dokumentacji. Z tej możliwości skorzystał i zgoda została wydana.

Kolejne rozmowy w sprawie przyszłości Ruchu Śląsk mają odbyć się dzisiaj o godz. 13. Spotkają się na nim związkowcy i przedstawiciele zarządu.

Polski Holding Węglowy

Polski Holding Węglowy może potrzebować nie 700, ale nawet 900 mln zł dokapitalizowania.
Katowicki Holding Węglowy jest kolejną spółką górniczą, która ma zostać objęta programem naprawczym. Przedsiębiorstwo ma zostać przejęte przez nowy podmiot o roboczej nazwie Polski Holding Węglowy, który - podobnie jak Polska Grupa Górnicza - będzie tworzony przez inwestorów, chcących wejść w ten biznes. Wstępne zainteresowanie projektem wyraziły Węglokoks oraz spółka energetyczna Enea. Nieoficjalnie wiadomo, że trzecim graczem miałoby być Towarzystwo Finansowe Silesia. Gdy pojawiały się pierwsze sygnały zapowiadające możliwość powstania PHW, mówiono że Holding może potrzebować ok. 300 mln zł dokapitalizowania. Później, po publikacji wyniku audytu społecznego, kwota ta wzrosła do pół miliarda zł. Miesiąc temu zapowiedziano, że spółka może potrzebować jednak jeszcze więcej pieniędzy, bo 700 mln zł. Natomiast z nieoficjalnych informacji, do których dotarlismy wynika, że i to może nie wystarczyć, a dokapitalizowanie nowej spółki może sięgać nawet 900 mln zł.

Tworzenie kopalń zespolonych zostało wdrożone w Polskiej Grupie Górniczej. Pierwotne plany zakładały połączenie dwóch par zakładów (Jankowice-Chwałowice oraz Bielszowice-Pokój). Miało to nastąpić 1 stycznia 2017 roku. Ostatecznie jednak, negocjując porozumienie ze związkami zawodowymi, ustalono, że proces ten zostanie przyspieszony i zespolone zostanie 9 z 11 kopalń KW. I tak od 1 lipca funkcjonuje kopalnia Ruda (Bielszowice, Pokój, Halemba-Wirek), ROW (Jankowice-Chwałowice-Marcel-Rydułtowy), Piast-Ziemowit. Samodzielny pozostał Bolesław Śmiały oraz Sośnica. Dodajmy, że ta ostatnia kopalnia jest niejako w zawieszeniu. Ma czas do końca stycznia 2017 r., aby spełnić ustalone wskaźniki. Jeśli nie sprosta tym wymogom, końcem 2017 roku trafi do SRK.

*Trąba powietrzna w Chorzowie ZOBACZ NOWE WIDEO I ZDJĘCIA
*Wakacje przedłużne. To prezent MEN dla uczniów
*Pielgrzymka kobiet do Piekar Ślaskich 2016 ZDJĘCIA + WIDEO
*Dzieci zasypiają w każdych warunkach NAJŚMIESZNIEJSZE FOTKI
*Sprawdzony i prosty przepis na leczo SPRÓBUJ I SIĘ PRZEKONAJ
*W pełni wyposażone mieszkanie w centrum Katowic może być Twoje! Dołącz do graczy loterii "Dziennika Zachodniego"