GUS podał, że przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw we wrześniu br. wzrosło o 3,9 proc. względem września 2015 r., a zatrudnienie w przedsiębiorstwach zwiększyło się o 3,2 proc. w porównaniu sprzed rokiem. Główne działania przedsiębiorców w obszarze zatrudnienia ukierunkowane są na utrzymanie stabilnych zespołów, co potwierdza wzrost wynagrodzeń o 3,9 proc. rok do roku. Te dobre dane są jednak głównie efektem wzrostów zanotowanych w okresie od stycznia do czerwca. Ostatnie miesiące nie wyglądają już tak optymistycznie, a dynamika wzrostu wynagrodzeń słabnie. Trudno nie dostrzec, że przedsiębiorcy – w związku z zapowiadanymi zmianami w systemach podatkowym oraz świadczeń socjalnych – decydują się na podwyżki tylko w sytuacji niezbędnych rekrutacji i konieczności utrzymania zespołu.

To także powód, dla którego firmy bardzo ostrożnie wdrażają plany wzrostu zatrudnienia i nie podejmują decyzji o dynamicznej rozbudowie swoich zespołów. W powiązaniu z danymi Euler Hermes, wg których liczba przedsiębiorstw, które ogłosiły bankructwo we wrześniu podwoiła się, dalsze wzrosty liczby zatrudnionych stoją pod znakiem zapytania. Jeśli to konieczne, przedsiębiorcy uzupełniają zespoły nową kadrą głównie poprzez head hunting, czyli pozyskanie pracownika aktualnie zatrudnionego w innej firmie. Aby pozyskać lub zatrzymać wartościowego pracownika trzeba mu zaoferować bardziej korzystne warunki, zwłaszcza finansowe, niż oferują konkurenci. Pozyskanie bezrobotnego pracownika o odpowiednich kwalifikacjach i postawie w dużych aglomeracjach graniczy z cudem. 

 
W kolejnych miesiącach należy spodziewać się dalszego spadku dynamiki wzrostu zatrudnienia i niewielkim wzrostem bezrobocia w związku z zakończeniem prac sezonowych w sektorze turystycznym, spożywczym i budowlanym oraz negatywnym wskaźnikiem koniunktury w budownictwie i zwolnieniami w tym sektorze. W dłuższej perspektywie, w związku z niepewnością dotyczącą reform gospodarczych, przedsiębiorcy będą bardzo ostrożnie podejmować decyzję o wzroście zatrudnienia, poszukując możliwości wzrostu efektywności pracy bazując na aktualnym zatrudnieniu.

CZYTAJ TAKŻE:
POPYT WYPRZEDZIŁ PODAŻ NA RYNKU PRACY A PŁACE WYHAMOWAŁY