24 września Elektrociepłownia Katowice zorganizowała dni otwarte. Można było zapytać o każdą rurkę i zawór oraz zasiąść za panelem sterowania w centrum dowodzenia. Nie zabrakło też dużych liczb, ciekawostek i reliktów przeszłości.

To tu, na Siemianowickiej 60, produkowane jest ciepło i energia elektryczna dla 250 tys. mieszkańców Katowic, Siemianowic Śląskich, Sosnowca i Czeladzi. Podczas zwiedzenia obiektu można było się dowiedzieć, że w sezonie grzewczym elektrociepłownia spala nawet 1500 ton węgla na dobę, a para wodna, która wpada do turbiny generującej prąd ma ponad 500 st. Celsjusza.

A awarie? Ostatnie miała miejsce w styczniu.

Choć blok zatrzymano na 5 dni, mieszkańcy w ogóle tego nie odczuli, ponieważ ciepło produkowały rezerwowe kotły olejowo-gazowe, które działają też w szczytowych okresach grzewczych. Z kolei do chłodzenia wykorzystuje się tu wodę przemysłową z oczyszczalni ścieków w Siemianowicach, więc susze i niski stan wód nie wpływają w żaden sposób na działanie zakładu ( a z problemami takimi borykała się m. in. elektrownia na Mazowszu).

Podczas zwiedzania mieszkańcy mogli zajrzeli też na nastawnie z lat 80. oraz zasiąść za pulpitem sterowniczym w centrum dowodzenia. Do godz. 17. Elektrociepłownię Katowice odwiedziło 164 osoby.

*Drastyczna podwyżka cen wody na Śląsku od stycznia. Ile?
* Najpiękniejszy ogród w woj. śląskim należy Karoliny Drzymały z Lublińca! [ZDJĘCIA]
*Tragiczny wypadek w Koziegłowach. 2 osoby zginęły w zderzeniu fiata z ciężarówką ZDJĘCIA
* Zaginęły: 17-letnia Małgorzata Marzec i 15-letnia Angelika Kaczor. Gdzie są?
*Sprawdzony i prosty przepis na leczo SPRÓBUJ I SIĘ PRZEKONAJ
*W pełni wyposażone mieszkanie w centrum Katowic może być Twoje! Dołącz do graczy loterii "Dziennika Zachodniego"