Będą nowe miejsca pracy, bo co czwarta firma planuje rekrutacje w 2015 roku – wynika z trzeciej edycji Barometru Rynku Pracy przygotowanego przez Work Service S.A. Są też lepsze wieści dotyczące płac – ich wzrostu oczekuje 56 proc. pracowników, a już 14 proc. pracodawców zamierza te oczekiwania spełnić. To najlepszy wynik w ciągu ostatnich trzech lat – twierdzą eksperci.

Prognozy co do wzrostu zatrudnienia już się potwierdzają. Stopa bezrobocia pod koniec lutego wyniosła 12 proc – poinformował resort pracy i polityki społecznej. To powtórzenie wyniku z końca stycznia. - Od początku transformacji polska gospodarka jeszcze nigdy nie zatrudniała tylu osób, co obecnie. To ogromny sukces polskich przedsiębiorców. Wyniki badania dają nadzieję, że w najbliższym czasie mamy duże szanse na dalszy wzrost zatrudnienia.

Również prognozy na najbliższe lata są obiecujące. W ciągu najbliższych dwóch lat w Polsce może powstać 430 tys. nowych miejsc pracy - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz, Minister Pracy i Polityki Społecznej.

Ważnym czynnikiem, który powoduje, że bezrobocie w lutym nie wzrosło już drugi rok z rzędu jest szybsze i sprawniejsze przekazywanie środków Funduszu Pracy przeznaczonych na aktywizację zawodową do powiatowych urzędów pracy.

- Również liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy pozostała na niemal niezmienionym poziomie ok. 1919 tys. osób – komentuje sytuację na rynku pracy  dr Grzegorz Baczewski, dyrektor departamentu dialogu społecznego i stosunków pracy  Konfederacji Lewiatan. - Zwykle na polskim rynku pracy doświadczamy w tym okresie wzrostu bezrobocia, co wiąże się z jego sezonowością. W zimie część firm ogranicza aktywność, równocześnie redukując zatrudnienie. W tym roku mamy jednak do czynienia ze szczególnie łagodnym przebiegiem zimy, więc wpływ czynników związanych z klimatem np. w branży budowlanej nie jest już tak istotny.

Dzięki oddziaływaniu tych kilku czynników  liczba bezrobotnych spadła o ok. 336 tys. osób. W kolejnych miesiącach możemy spodziewać się przyspieszenia tych pozytywnych zmian. Już teraz zgłoszono do urzędów pracy 95,1 tys. miejsc pracy i aktywizacji zawodowej o ok. 23 tys. więcej niż w styczniu.

- Co ósma firma deklaruje, że zwiększy swój poziom zatrudnienia, a aż 8 na 10 zapytanych przez nas pracodawców utrzyma obecny poziom – mówi Tomasz Hanczarek, prezes zarządu Work Service S.A.
Zdecydowana większość pracodawców (81 proc.) planuje utrzymać obecny poziom miejsc pracy.  Podobnie jak w ubiegłym roku największy „popyt” jest na pracowników niższego i średniego szczebla. - Dostęp do takiej kadry pracowniczej w Polsce jest coraz trudniejszy. Dla wielu firm rozwią­zaniem jest większe otwarcie się na kandydatów zza wschodniej granicy chętnych do przyjazdu do Polski i prezentujących niższe oczekiwania płacowe – podkreśla Krzysztof Inglot, Dyrektor Działu Rozwoju Rynków w Work Service S.A.

Poprawę na rynku pracy potwierdzają też inni eksperci. – Oznaki stopniowej poprawy na rynku pracy w Polsce obserwujemy w kwartalnym badaniu ManpowerGroup już od ponad roku – komentuje Iwona Janas, Dyrektor Generalna ManpowerGroup w Polsce. – Od kilku kwartałów sytuacja stabilizuje się, co ma swoje przyczyny w dobrej kondycji naszej gospodarki oraz zwiększonych inwestycjach. Wpływa to na nastawienie pracodawców oraz ich chęć do powiększania swoich zespołów. Do optymistycznych prognoz zatrudnienia przyczynia się też ciepła zima. W efekcie tych czynników prognozy polskich pracodawców na nadchodzące miesiące są jednymi z najbardziej optymistycznych spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej. To tym lepsze wieści, że nie spodziewamy się pogorszenia dobrych perspektyw również w dalszym czasie – dodaje Iwona Janas. 

Najwyższą prognozę netto zatrudnienia odnotowano dla Budownictwa, które jest kołem zamachowym gospodarki. Wysokie prognozy netto zatrudnienia uzyskano również dla branż Transport/Logistyka/Komunikacja  oraz Produkcja przemysłowa. Wyraźny optymizm widać także w sektorze Handel detaliczny i hurtowy. – Polska pozostaje jedną z atrakcyjniejszych destynacji dla biznesu w Europie – zauważa Iwona  Janas. – Procentuje to kolejnymi inwestycjami i nowymi miejscami pracy, zwłaszcza w takich sektorach gospodarki jak TSL, produkcja przemysłowa, handel, czy też centra BPO/SSC. Zapotrzebowanie na pracowników rośnie i dotyczy zarówno wykwalifikowanych pracowników fizycznych, jak i osób  na stanowiskach specjalistycznych. Wyzwaniem, które stoi przed przedsiębiorcami jest rosnący niedobór talentów. To problem, którego narastanie obserwujemy od dłuższego czasu – komentuje Dyrektor Generalna ManpowerGroup w Polsce.   

Najnowsze wyniki kwartalnego badania „Plany Pracodawców” Randstad i TNS też pokazują, że odsetek przedsiębiorców, którzy chcą tworzyć w tym okresie nowe miejsca pracy jest najwyższym zanotowanym w minionych 6 latach. Rośnie również liczba firm, które będą podwyższać wynagrodzenia pracowników. Pomimo słabnących już 3 kwartały z rzędu przewidywań dla poprawy sytuacji gospodarczej, coraz więcej pracodawców ocenia kondycję własnych firm, jako dobrą lub bardzo dobrą.

 

Wyniki najnowszej, 25. edycji badania „Plany Pracodawców” realizowanego przez firmę doradztwa personalnego Randstad i ośrodek badawczy TNS pokazują, że możemy spodziewać się rekordowego półrocza na rynku pracy. W gronie 1000 biorących udział w badaniu przedsiębiorców z całego kraju aż 30 proc.  przewiduje zwiększenie liczby etatów w okresie najbliżych 6 miesięcy. Względem ostatniego kwartału odsetek ten wzrósł o 4 punkty procentowe i jest najwyższy w sześcioletniej historii badania.

 

W perspektywie regionalnej istotnie częściej zwiększenie zatrudnienia planują firmy z zachodniej części kraju (37 proc. ). Z kolei w perspektywie branżowej, najwięcej nowych ofert pracy można się spodziewać w sektorze handlowym, produkcyjnym oraz w budownictwie.   Największy przyrost miejsc pracy jest planowany w przedsiębiorstwach dużych, zatrudniających przynajmniej 250 osób.

 

W tym badaniu też okazało się, że z rosnącym popytem firm na pracowników wiążą się rosnące trudności w pozyskaniu odpowiednich kandydatów. Jak zaznacza Agnieszka Bulik, Dyrektor ds. prawnych Randstad, ekspertka rynku pracy: - Już w ubiegłym roku blisko 40 proc.  firm poszukujących pracowników miało problem z obsadzeniem wszystkich wakatów. Firmy bądź przyjmowały mniejszą grupę ludzi, bądź obniżały swoje wymagania. Natomiast 5 proc.  nie zatrudniło finalnie żadnych pracowników i ta grupa się powiększa, bo jeszcze w dwa lata temu było to 2 proc. Tę sytuację powinny wykorzystać osoby poszukujące pracy, aby pilnie śledzić, jakich kompetencji poszukują pracodawcy i starać się rozwijać w tych obszarach, co wydatnie podniesie ich szansę na zatrudnienie - dodaje. 

Konkurowanie firm o kondydatów do pracy ma też inny, korzystny dla zatrudnionych efekt – przedsiębiorstwa są bowiem bardziej skłonne do podnoszenia wynagrodzeń pracowniczych. - Ważne, aby zauważyć, że bieżący wynik po raz pierwszy w historii badania jest wyższy, niż w poprzedzającym kwartale – zauważa Agnieszka Bulik. - Zwykle to przełom roku jest okresem podwyżkowym i po nim następuje zamrożenie podwyżek aż do kolejnego roku budżetowego. Tymczasem i tak spory – o 5 p.p. wzrost w poprzednim kwartale został obecnie dalej umocniony. Tylko raz w 25 edycjach badania wynik ten był wyższy i osiągnął 29 proc. Było to zimą 2010 roku – dodaje.

Wyniki badania „Plany Pracodawców” wskazują, że w nadchodzącym półroczu już 28 proc.  firm planuje podwyżki wypłacanych pensji. Jest to o 3 punkty procentowe wyższy wynik niż w ubiegłym kwartale. 
- Taka sytuacja skłania   pracodawców do zwiększenia inwestycji w działania employer brandingowe, systemy motywacji pracowników, a także sięgania po niezbędne w tej sytuacji wsparcie firm doradztwa personalnego – dodaje  Iwona Janas, Dyrektor Generalna ManpowerGroup w Polsce.

Na zwiększenie wynagrodzenia mogą liczyć pracownicy wszystkich branż, jednak w wynikach zdecydowanie wybija się dynamicznie rozwijąjący się sektor przemysłowy (37 proc. ).
Najwięcej pracodawców (37 proc. ), zwłaszcza tych największych, zatrudniających ponad 250 osób, planuje podwyżki na poziomie od 2 proc.  do 4 proc. Mniejsza, ale nadal znacząca grupa (27 proc. ) zdecyduje się na wyższy poziom podwyżek – i co warto zauważyć, częściej takie plany mają pracodawcy z mniejszych firm (zatrudniających od 10 do 49 pracowników).

W większości firm, w których planowany jest wzrost poziomu wynagrodzeń w najbliższej przyszłości, podwyżki nie będą selektywne i obejmą wszystkie działy oraz wszystkie poziomy stanowisk.
Większość badanych firm ocenia swoją sytuację finansową jako przynajmniej dobrą (64 proc. ). Warto zauważyć, że tak pozytywna diagnoza utrzymuje się już od początku 2014 roku, a w bieżącym kwartale wynik uległ dalszemu, nieznacznemu podwyższeniu (o 2 p.p.)

- W ubiegłym roku spadło bezrobocie, a wynagrodzenia wzrosły. Wzrost odnotowała również produkcja przemysłowa, PKB i popyt krajowy. W takiej rzeczywistości gospodarczej nie dziwi wysoki odsetek pracodawców pozytywnie oceniających sytuację finansową swojej firmy – podsumowuje Sławomir Majman, Prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.

Źródło: Dziennik Zachodni