I Kongres Przedsiębiorców Ziemi Lublinieckiej odbył się wczoraj w pałacu Zespołu Pieśni i Tańca "Śląsk". Pomysłodawcą wydarzenia był poseł Andrzej Gawron, a organizatorem Powiatowy Cech Rzemiosł i Przedsiębiorczości im. Walentego Roździeńskiego w Lublińcu. "Innowacyjność i fundusze - prosta droga do rozwoju Twojej firmy" - pod tym hasłem odbył się kongres, w którym wzięli udział lokali przedsiębiorcy i przedstawiciele władzy samorządowej.

Podczas spotkania przedstawiono  kwestie istotne w zakresie pozyskiwania środków na rozwój, które zaprezentowali przedstawiciele Śląskiego Centrum Przedsiębiorczości, Wojewódzkiego Urząd Pracy w Katowicach, Głównego Punktu Informacyjnego Funduszy Europejskich w Katowicach.

Wśród prelegentów był również Adam Hamryszczak, podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rozwoju, którego wystąpienie wywołało emocje wśród przedsiębiorców.

- Nie rozdawajcie pieniędzy, nie rozdawajcie tych dotacji, pozwólcie nam inwestować własne środki.

To nie prawda, że jak my - drobni przedsiębiorcy, zamkniemy nasze działalności, to wy sobie poradzicie. Skąd weźmiecie środki, by inwestować w rozwój, o którym pan mówi? Robimy wszystko, by utrzymać się na rynku, nie przeszkadzajcie nam w tym. Ciągniemy te wózki i próbujemy przeżyć. Przedsiębiorca to nie człowiek bogaty, ale taki, który nie chce się prosić, walczy zamiast wyciągać do urzędu rękę po pieniądze. Nie dajcie nam tych środków unijnych, pozwólcie nam tylko inwestować własne pieniądze. Jeżeli ja zakładam biznes, jeszcze nie rozpoczęłam pracy, a na dzień dobry muszę zostawić w Urzędzie Skarbowym 20 tys. zł, to o jakim wsparciu w rozwoju my mówimy? Chcieliśmy z mężem wziąć pożyczkę, to nam ją rozpisano na 40 lat. Nie rozmawiajcie z Lewiatanem, ale z drobnymi przedsiębiorcami, bo nas jest dużo więcej. My jeszcze zipiemy, ale jak przestaniemy, to szybko zwiniecie się z tego ministerstwa - mówiła obecna na kongresie kobieta.

Nie ona jedna miała zarzuty pod adresem rządzących. Pojawiły się także sugestie, by stawiać na konkurencyjność, a nie innowacyjność.

- Pompujecie pieniądze w duże miasta - Warszawę, Kraków, Wrocław. Co z obszarami pozametropolitarnymi? Trzeba pozwolić ludziom na rozwój nie w oparciu o innowacje, ale o konkurencyjność - mówili przedsiębiorcy.

Zarówno wiceminister Hamryszczak, jak i poseł Gawron - mimo że spotkanie nie upłynęło w atmosferze wzajemnej adoracji - uznali je za cenne.

- O to właśnie chodziło w tym kongresie - by usłyszeć opinie, zarzuty i sugestie drobnych, lokalnych przedsiębiorców i by ich głos dotarł do Sejmu, do rządzących - powiedział Gawron.